Opinie

Wróżenie ze wskaźników

123RF
W 2016 r. może nastąpić pogorszenie równowagi społeczno-ekonomicznej – piszą naukowcy z Akademii Leona Koźmińskiego.

Przełom roku to czas wróżb nazywanych niekiedy prognozami. I my ulegamy tej modzie, odwołując się do prowadzonych od kilku lat badań. Centrum Interdyscyplinarne Akademii Leona Koźmińskiego analizuje rozwój społeczno-ekonomiczny Polski, poczynając od 1999 roku. Na podstawie dostępnych statystyk badamy 45 wskaźników opisujących różne obiektywne i subiektywne aspekty rozwoju. Dochód narodowy (PKB) i jego dynamika to tylko jeden z nich.

Wyróżniliśmy cztery grupy powiązanych ze sobą wskaźników:

- zewnętrzne ekonomiczne opisują relacje polskiej gospodarki z jej ekonomicznym otoczeniem, m.in. eksport, import, kursy walut, oprocentowanie polskich obligacji w porównaniu z zagranicznymi;

- wewnętrzne ekonomiczne, m.in. poziom PKB, wynagrodzenia, spożycie, akumulacja;

- poziom społecznych przewidywań, m.in. przyszłej sytuacji ekonomicznej i politycznej kraju, obawy o utratę pracy, warunki życia rodziny;

- wskaźniki opisujące bieżącą sytuację społeczną, m.in. wydatki na opiekę społeczną, ochronę zdrowia, poziom bezrobocia, a także subiektywne oceny bieżącej sytuacji.

Na drodze analizy statystycznej skonstruowaliśmy cztery wskaźniki mierzące cztery opisane powyżej aspekty rozwoju oraz jeden syntetyczny wskaźnik, który nazwaliśmy indeksem zrównoważonego rozwoju ALK lub indeksem ALK. Mierzy wiele aspektów rozwoju we wzajemnych relacjach przy założeniu, że nie powinno dochodzić do nadmiernych dysproporcji między nimi.

Konstrukcja indeksu ALK oraz jego obserwacja w ciągu kilkunastu lat pozwalają na pokazywanie zmian sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce w sposób znacznie bogatszy i bardziej pożyteczny niż tradycyjne wskaźniki makro, takie jak np. dochód narodowy (PKB czy PNB). Co więcej, matematyczny model opisujący dokładnie kształt krzywej zmian indeksu ALK w okresie 1999–2014 stwarza możliwości prognozowania z dość dużą pewnością przebiegu tej krzywej w perspektywie dwóch–trzech lat. Są więc podstawy do próby wróżenia ze wskaźników.

Niebezpieczny pesymizm

Dodatkową zachętą do podjęcia takiej próby było pewne zdarzenie sprzed roku. Otóż zostaliśmy poproszeni przez prezydenta Bronisława Komorowskiego do przedstawienia naszej analizy. Wynikało z niej, że po roku 2007, czyli w czasie światowego kryzysu finansowego, nastąpiło „rozjechanie się" trendów wskaźnika dochodu narodowego (PKB) i indeksu ALK, które do tej pory były silnie współzmienne. W czasie kryzysu PKB rósł, czym chwalili się politycy, ekonomiści i dziennikarze, spadał natomiast indeks ALK, bardziej wszechstronnie oddający sytuację społeczno-gospodarczą.

Bliższa analiza wykazała, że indeks był „ciągnięty w dół" przez zewnętrzne czynniki ekonomiczne, ale też przez wewnętrzne czynniki społeczne. Ludzie bali się przyszłości, nawet jeśli swoją ówczesną sytuację oceniali nieźle. Na tej podstawie sformułowaliśmy przypuszczenie, że o wynikach nadchodzących wyborów przesądzą pełne niepokoju i negatywnych oczekiwań nastroje społeczne.

Ten pogląd został zignorowany w oparciu o pozytywne dane i prognozy ekonomiczne oraz wysoki poziom zadowolenia z sytuacji życiowej znacznej części Polaków. Chyba jednak wyszło na nasze...

Zdarzenia wyprzedzające

W okresie 1999–2014, dla którego obliczony był indeks zrównoważonego rozwoju, w Polsce nastąpiły dwa osłabienia gospodarcze: pierwsze słabsze (2000–2001), drugie silniejsze (2008–2009). To drugie nie kończy się do dzisiaj.

Wewnętrzna sytuacja gospodarcza Polski zaczęła się szybko poprawiać po 2002 r., podczas gdy sytuacja zewnętrzna wykazywała poprawę już od 1999 r. Przejściowe pogorszenie sytuacji zewnętrznej w 2003 r. odbiło się niewielkim wprawdzie, ale jednak, spowolnieniem wzrostu wewnętrznego w 2004 r.

Następny kilkuletni okres poprawy gospodarki zapoczątkowany został w wymiarze międzynarodowym po 2003 r., a w wymiarze wewnętrznym rozpoczął się rok później. Spowodowane kryzysem finansowym załamanie sytuacji zewnętrznej, które nastąpiło w 2008 r., wywarło pewien wpływ na niewielkie pogorszenie sytuacji wewnętrznej w 2009 r. Niewielka poprawa zewnętrznej sytuacji gospodarczej w 2009 r. spowodowała podobną poprawę sytuacji krajowej rok później. Podobnie było w latach 2013–2014.

Jak to działa

Analiza dynamiki indeksu ALK wskazuje wyraźnie na „wyprzedzający" charakter zmian zewnętrznych czynników ekonomicznych oraz także – w przypadku większości wahań tego wskaźnika – społecznych przewidywań. Innymi słowy, mamy do czynienia z silnym uzależnieniem gospodarki od warunków zewnętrznych oraz z uzależnieniem ogólnego poziomu społeczno-gospodarczej równowagi od nastrojów, szczególnie związanych z przewidywaniami przyszłości.

Bardziej szczegółowe analizy wykazały, że zmiany subiektywnych ocen oraz przewidywań najbliższej przyszłości przez opinię publiczną przebiegały w podobnym kierunku i czasie, co obiektywnie mierzone zmiany gospodarki i sytuacji społecznej, były jednak od tych ostatnich znacznie silniejsze. Były na tyle większe od obiektywnych zmian, choć zgodne z ich kierunkiem, że można je nawet traktować jako bliskie reakcji histerycznej.

W zależności od swego kierunku ciągną więc za sobą ogólny indeks zrównoważonego rozwoju zarówno w górę, jak i w dół. W tym czasie obiektywne mierniki sytuacji społecznej zmieniały się wprawdzie mniej, ale podobnie do mierników subiektywnych i do sytuacji gospodarczej.

Zarówno ogólny wskaźnik i jego ekonomiczne i społeczne indeksy składowe wykazały istotną poprawę w 2014 r., którą przewidzieliśmy wcześniej na podstawie przyjętego modelu ekonometrycznego. Ten sam model wskazuje na kontynuację poprawy w 2015 r., ale przewiduje też spadek w latach 2016–2017, o ile nie nastąpią jakieś korzystne zarówno dla gospodarki, jak i społeczeństwa głębokie reformy strukturalne.

Cały czas ma miejsce bardzo wyraźna prawidłowość: zmiany wskaźników funkcjonowania gospodarki w jej kontekście międzynarodowym wyprzedzają zmiany sytuacji obiektywnej, co obrazuje indeks ALK. Zależy on również w dużym stopniu od subiektywnych nastrojów społeczeństwa.

Można się zastanowić, co spowoduje zmiany przewidywane przez nas dotąd jedynie na podstawie analizy statystycznej i opracowanego modelu ekonometrycznego? Jakie źródła ma poprawa sytuacji społeczno-gospodarczej w 2015 r. oraz co może wpłynąć na jej załamanie w latach 2016–2017. Są dwa wyjaśnienia wzrostu indeksu ALK w 2015 r.: po pierwsze, zewnętrzna i w ślad za nią wewnętrzna sytuacja gospodarcza ulegała i ulega poprawie, co przekłada się na warunki życia (większe zatrudnienie, płace, konsumpcja). Po drugie, opinia publiczna była kształtowana przez dwie wzajemnie wzmacniające się wiązki pozytywnych komunikatów: „kraj nie jest w ruinie" oraz „zamierzone reformy poprawią warunki życia". Stanowiły one uzasadnione źródło optymizmu.

Trzy scenariusze

Załamanie się indeksu zrównoważonego rozwoju w przyszłych latach może być konsekwencją zmiany tych uwarunkowań. Nasz model przewiduje przyszłość na podstawie dotychczasowego przebiegu indeksu oraz współzmienności badanych przez nas aspektów rozwoju społeczno-ekonomicznego. Uzyskany w ten sposób obraz zachęca do przedstawienia trzech możliwych wzajemnie niewykluczających się scenariuszy opartych na ekonomicznych i socjologicznych rozważaniach i interpretacjach.

Scenariusz zmiany indukowanej zewnętrznie przewiduje możliwość politycznie sprowokowanego pogorszenia się niektórych zewnętrznych warunków funkcjonowania polskiej gospodarki, np. przez pogorszenie instytucjonalnych przewag konkurencyjnych Polski w eksporcie, wzrost kosztów importu, podniesienie kosztów obsługi zadłużenia, pogorszenie dostępu do kapitału i zmniejszenie inwestycji zagranicznych, zmniejszenie finansowania ze środków UE, ewentualne sankcje i kary. Wprawdzie nie można oczekiwać łącznego wystąpienia tych wszystkich negatywnych czynników, niektóre z nich mogą jednak spowodować rzeczywiste pogorszenie warunków życia i nastrojów społecznych.

Scenariusz zmiany indukowanej przez nastroje społeczne przewiduje możliwość rozczarowania z powodu nierealizowanych obietnic wyborczych lub dostrzeżenia negatywnych skutków realizacji tych obietnic, poczucia niepewności, zagrożenia konfliktami i chaosem. Normalnym, a więc przewidywalnym zjawiskiem jest pogorszenie nastrojów społecznych po optymistycznym okresie powyborczym.

Wobec niemal histerycznej „nadreaktywnośći" opinii publicznej decydującą rolę mogą tu odegrać media, w tym społecznościowe, zdolne albo do potęgowania, albo do moderowania tego rodzaju nastrojów. Obecna polaryzacja opinii może uczynić takie moderowanie dość trudnym.

Koszty wzrostu niektórych świadczeń socjalnych mogą się też odbić na zmniejszeniu wydatków na inne cele społeczne, co niwelować będzie pozytywne skutki tych pierwszych.

Scenariusz zmiany indukowanej wewnętrznie przez błędy w polityce gospodarczej przewiduje, że z jednej strony będzie miało miejsce sztuczne popytowe pobudzanie gospodarki napędzane rosnącym deficytem budżetowym, a z drugiej ograniczanie efektywnościowych podażowych czynników wzrostu poprzez zbyt wysokie podatki, zakłócenie rynkowych warunków dostępu do kredytu, niestabilną i niekonsekwentną politykę monetarną, wzrost płac przewyższający wzrost wydajności, nadmierne koszty zaniechania rzeczywiście potrzebnych reform, jak np. ograniczenie dotowania trwale deficytowych firm i doprowadzenie do ich nowoczesnej restrukturyzacji.

Nie jesteśmy w stanie ocenić, który z tych scenariuszy da o sobie znać, kiedy i z jakim natężeniem. Nie wszystkie z czynników zawartych w scenariuszach wystąpią w najbliższej przyszłości. Możemy jedynie przypuszczać, że w przyszłym roku nastąpi pogorszenie poziomu równowagi społeczno-ekonomicznej mierzonego za pomocą indeksu ALK, i to pomimo dalszego wzrostu dochodu narodowego.

Naszym zadaniem jest uświadomienie zagrożeń związanych z tą sytuacją bez przewidywania dalszych konsekwencji. Natomiast odpowiednia modyfikacja polityki społeczno-gospodarczej może się przyczynić do spadku prawdopodobieństwa spełnienia się przewidywanych przez nas negatywnych zjawisk.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL