Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Czego nie rozumie minister Radziwiłł - komentarz Mateusz Rzemka

Mateusz Rzemek
Fotorzepa/Andrzej Bogacz
Przypadek lekarzy z województwa œwiętokrzyskiego powinien stanowić bardzo poważne ostrzeżenie dla ministra zdrowia.

Przy niedoborach personelu w praktycznie wszystkich placówkach służby zdrowia tych 34 na 52 lekarzy zatrudnionych w Œwiętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy nie powinno mieć najmniejszego problemu ze znalezieniem nowej pracy, i to na lepszych warunkach. Albo renegocjacji dotychczasowych warunków zatrudnienia.

Aż dziw, że więcej lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych nie zdecydowało się na porzucenie swojej dotychczasowej posady. Takie postawienie sprawy na ostrzu noża dowodzi jednak desperacji medyków, którzy za marne pienišdze na publicznych posadach od lat ratujš ludzkie życie, wdrażajš reformy kolejnych rzšdów i niezmiennie œwiecš oczami przed pacjentami, tłumaczšc, dlaczego nie zniknęły kolejki do ich gabinetów, choć minister zdrowia przecież to obiecał.

Lekarze próbowali do tej pory wywalczyć poprawę warunków zatrudnienia pokojowymi metodami. Okazało się jednak, że w razie próby organizacji strajku pojawiły się zarzuty o odchodzenie od łóżek pacjentów. Protesty medyków, które zgodnie z obecnie obowišzujšcymi przepisami mogš być wycelowane wyłšcznie w dyrekcję poszczególnych szpitali, nie obchodzš ministra zdrowia. Na nic się zdały tłumaczenia, że medycy tylko tak mogš protestować. Kolejne rzšdy od lat nie chcš przyznać im prawa do strajku generalnego, skierowanego przeciwko rzšdowi, który dyktuje szpitalom warunki ich zatrudnienia. Bo czemu winien jest dyrektor szpitala, który nie dostaje z NFZ doœć pieniędzy, żeby wystarczyło na leczenie pacjentów i godne pensje dla lekarzy?

Ciekawe, czy następca Konstantego Radziwiłła, który po rekonstrukcji rzšdu już niedługo powinien się pojawić na stanowisku ministra zdrowia, zrozumie, że lekarzy należy szanować, bo tak mało ich mamy. I że słono się płaci za twierdzenie, że zarabiajš krocie, gdy w praktyce okazuje się, że za ratowanie życia w dzień i w nocy nie dostajš nawet œredniej krajowej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL