Opinie

Projekt ustawy o realizacji inwestycji służących bezpieczeństwu i obronności państwa

Fotorzepa, Kuba Krzysiak
W projekcie o realizacji inwestycji służących bezpieczeństwu i obronności państwa przewidziano ciekawe rozwiązania. Jest jednak też wiele zagrożeń i warto je wyeliminować – zauważają prawnicy.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przedstawiło jakiś czas temu projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z uproszczeniem realizacji inwestycji służących bezpieczeństwu i obronności państwa. Istotą projektu ma być przede wszystkim ograniczenie władztwa planistycznego gmin w zakresie wyznaczania stref ochronnych tzw. terenów zamkniętych, czyli obiektów o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i obronności państwa, przy jednoczesnym przekazaniu kompetencji w tym zakresie właściwym ministrom. W założeniu projektodawcy nowe przepisy mają także na celu usprawnienie procesu inwestycyjnego w zakresie lokalizacji i budowy obiektów związanych z obronnością kraju

Jak czytamy w uzasadnieniu zmiany zainicjowano m.in. z uwagi na dotychczasowe długotrwałe procedury lokalizowania inwestycji uzależnione w dużym stopniu od woli organów samorządowych, jak również brak wystarczającej infrastruktury ochronnej dla ludności czy też ograniczenia w możliwości funkcjonowania kompleksów wojskowych z powodu dynamicznie postępującej urbanizacji przyległych do nich terenów.

Wojewoda lub samorząd

Dotychczasowe przepisy co do zasady wyłączały władztwo planistyczne rad miast i gmin w zakresie uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla terenów zamkniętych zlokalizowanych w ich granicach. Jedyny wyjątek dotyczył terenów zamkniętych ustalanych przez ministra właściwego do spraw transportu, obejmujących głównie obszary infrastruktury kolejowej, gdyż po nowelizacji przepisów z 2010 r. rady miast i gmin uzyskały uprawnienie do uchwalania miejscowych planów na ich obszarze. W przypadku braku planów, przepisy dopuszczają lokalizację inwestycji w granicach terenów zamkniętych wyłącznie w drodze decyzji o warunkach zabudowy lub o lokalizacji inwestycji celu publicznego wydawanych przez wojewodów.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku stref ochronnych terenów zamkniętych. Tu wyłączną kompetencję w zakresie planowania i zagospodarowania posiadają władze samorządowe, zarówno poprzez uchwalanie miejscowych planów, jak i wydawanie stosownych decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego (w przypadku braku planów). Rozwiązanie to zostało negatywnie ocenione przez autorów nowego projektu ustawy, gdyż powstanie stref ochronnych w takich przypadkach uzależnione jest od działań gminy.

W związku z tym w przygotowywanej ustawie zaproponowano wprowadzenie nowej instytucji tzw. obszarów zastrzeżonych, które ze względu na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa (analogicznie do dotychczasowych terenów zamkniętych) pozostaną wyłączone z władztwa planistycznego gminy. W projekcie wprowadzono także pojęcie tzw. stref ochronnych obszarów zastrzeżonych, czyli terenów, które teoretycznie nadal będą podlegały kompetencjom miast i gmin w zakresie uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, jednak w praktyce będą musiały uwzględniać daleko idące ograniczenia wynikające z rozporządzeń właściwych ministrów. Co ważne, obszary zastrzeżone i ich strefy ochronne będą mogły powstawać zarówno na nowych terenach, jak i z przekształcenia części dotychczasowych terenów zamkniętych oraz ich stref ochronnych.

Obszary zastrzeżone i ich strefy ochronne będą ustanawiane na mocy rozporządzenia ministra obrony narodowej (w przypadku obszarów zastrzeżonych niezbędnych na potrzeby obronności) oraz ministra właściwego do spraw wewnętrznych w odniesieniu do pozostałych obszarów zastrzeżonych, wydawanych po przeprowadzeniu konsultacji publicznych, a także po uprzednim zasięgnięciu opinii wójtów właściwych gmin. W ustawie nie znalazło się odesłanie do opinii burmistrzów i prezydentów miast będących organami wykonawczymi gmin miejskich, co zapewne wymagać będzie uzupełnienia w toku dalszych prac.

Konieczne zmiany

Dodatkowo, ustawa dopuszcza pominięcie procedury konsultacji społecznych, jeżeli jej przeprowadzenie prowadziłoby do zagrożenia obronności lub bezpieczeństwa państwa. Choć wprowadzenie tego wyjątku jest uzasadnione, ważne, by w praktyce nie dochodziło do nadużywania takiej możliwości i zwolnienie to wykorzystywane było faktycznie jedynie w szczególnych okolicznościach.

Wójtowie będą mieli jedynie możliwość przedstawiania opinii na temat wpływu wyznaczenia obszarów zastrzeżonych wraz z ich strefami ochronnymi na politykę przestrzenną danej gminy. Opinie te nie będą miały jednak charakteru wiążącego, podczas gdy konsekwencje wejścia w życie zmian mogą być bardzo doniosłe dla samorządów, właścicieli nieruchomości lub inwestorów. Będą bowiem skutkować wygaśnięciem miejscowych planów w odniesieniu do obszarów zastrzeżonych. Ponadto, w samych strefach ochronnych mogą zostać wprowadzone znaczne ograniczenia, w tym m.in. co do sposobu ich zagospodarowania, prowadzenia na nich robót budowlanych, używania różnego rodzaju sprzętów, jak również upraw rolnych czy hodowli, a nawet w zakresie przebywania czy też poruszania się w granicach takich stref ochronnych. Co więcej ograniczenia takie mogą polegać nawet na obowiązku wykonania określonych w rozporządzeniu robót budowlanych lub innych działań mających na celu odpowiednie dostosowanie zagospodarowania terenu do nowych obowiązków. Ma to szczególne znaczenie, choćby z uwagi na fakt, że wiele z dotychczasowych stref ochronnych terenów zamkniętych (niekiedy ustanowionych jeszcze przed 1989 r., tj. przed zmianą ustroju państwa) obejmuje znaczne tereny miast i gmin na obszarze o promieniu nawet kilku kilometrów.

Zakres nowych obowiązków i ograniczeń dla stref ochronnych obszarów zastrzeżonych może zatem rodzić istotne konsekwencje dla samorządów, a także właścicieli i użytkowników nieruchomości położonych w takich strefach oraz prowadzić do licznych sporów. W szczególności rozważenia wymaga przewidziany w ustawie mechanizm wypłacania odszkodowań z tytułu wprowadzanych ograniczeń. Przesłanką dla powstania roszczenia odszkodowawczego jest poniesienie szkody, a zatem pojawia się wątpliwość, czy przypadkiem właściciel nieruchomości nie będzie zobowiązany w pierwszym rzędzie do samodzielnego poniesienia kosztów wykonania określonych prac wymaganych na mocy rozporządzenia, a dopiero potem będzie mógł dochodzić z tego tytułu odszkodowania, po uprzednim wykazaniu powstałej szkody. Rozwiązanie takie jest zbyt daleko idące i wymagać zapewne będzie zmiany uwzględniającej interesy właścicieli nieruchomości.

Literalne brzmienie projektowanych przepisów nie zakłada automatycznego wygaśnięcia obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego w strefach ochronnych terenów zastrzeżonych, czy też implementacji ograniczeń z rozporządzenia do treści planów. Jednak z chwilą wejścia w życie, przepisy rozporządzeń będą skutecznie wiązały gminy na etapie uchwalania nowych studiów lub miejscowych planów albo zmiany dotychczas obowiązujących. Analogicznie wiązać będą również starostów lub inne organy przy wydawaniu pozwoleń na budowę dla planowanych inwestycji lub innych decyzji określonych w projekcie ustawy (np. decyzji nakazujących rozbiórkę obiektów budowlanych na takich terenach).

Projektowane przepisy w obecnym kształcie mogą również prowadzić do sytuacji, w której zarówno właściciele nieruchomości, inwestorzy realizujący przedsięwzięcia na terenach gmin, na których ustanowiono strefy ochronne obszarów zastrzeżonych, będą zmuszeni nie tylko weryfikować postanowienia obowiązujących planów miejscowych, wydanych decyzji o warunkach zabudowy oraz decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego, ale także analizować rozporządzenia wydane przez ministrów dotyczące poszczególnych terenów. Ta sama sytuacja dotyczy organów odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na realizację zamierzeń inwestycyjnych na terenach objętych strefami ochronnymi. W konsekwencji może to utrudnić proces inwestycyjny i prowadzić do licznych sporów w przypadku pominięcia określonych uwarunkowań przez właściwy organ.

A może umowy z władzami

Wydaje się więc, że bardziej uzasadnionym rozwiązaniem byłoby nałożenie na właściwych ministrów wydających rozporządzenia obowiązek ich wcześniejszego uzgadniania z samorządem (a nie jedynie zasięgania niewiążącej opinii), podobnie jak obecnie władze samorządowe zobowiązane są do dokonywania uzgodnień w trakcie prac nad planami miejscowymi, m.in. z władzami wojskowymi. Jednocześnie można dopuścić możliwość odstąpienia od takich uzgodnień w wyjątkowych wypadkach np. gdyby zagrażało by to bezpieczeństwu lub obronności państwa. Rozwiązaniem wartym rozważenia może być zawieranie odpowiednich umów z właściwymi władzami samorządowymi regulujących kwestie skutków projektowanych rozporządzeń, w tym w szczególności zasady finansowania działań wymaganych rozporządzeniem, gdyż ze wspomnianych przyczyn zaproponowany mechanizm wypłaty odszkodowań może okazać się niewystarczający.

Należy także zwrócić uwagę na kwestię kompetencji do wydawania decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego na terenach zamkniętych, które nie zostaną przekształcone w obszary zastrzeżone. Z jednej strony w projekcie ustawy jest mowa o tym, że przysługują one gminom, a z drugiej – projekt nie wprowadza odpowiednich zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, które wyłączałyby dotychczasową właściwość wojewodów do wydawania takich decyzji.

Wydaje się, że z uwagi na podniesione wątpliwości oraz skutki (w tym ekonomiczne), jakie mogą rodzić analizowane przepisy, niektóre z zaproponowanych w projekcie ustawy rozwiązań wymagają zmian mających na celu większe uwzględnienie uzasadnionych interesów samorządów, inwestorów oraz właścicieli nieruchomości, które znajdą się w strefach ochronnych obszarów zastrzeżonych.

Autorzy są radcami prawnymi w kancelarii CMS Cameron McKenna Nabarro Olswang Pośniak i Sawicki sp.k.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL