4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Decyzja resortu pewnie znowu wywoła awantury o lokalizację, tradycyjne spory ekologów z energetykami itp. Będą one zapewne jej jedynym realnym efektem. Dlatego radzę decydentom, by skupili się na czymś bardziej pożytecznym. Na przykład na jak najszybszym uchwaleniu ustawy powołującej tzw. rynek mocy. Nie jest on wprawdzie tak spektakularny jak atom, ale szybciej przyniesie korzyści.
Na czym polega idea rynku mocy? Dziś wytwórcy energii nie mają żadnego powodu, by budować nowe moce wytwórcze tak „na wszelki wypadek". Nikt im bowiem za to nie zapłaci. Dlatego też wytwarzają tyle energii, ile zdołają sprzedać, i już. Jeżeli natomiast zbudujemy rynek mocy, to producenci otrzymają pieniądze za samą gotowość wytworzenia określonej ilości energii. Z obowiązkiem dostarczenia jej w momencie, gdy na horyzoncie pojawiłby się blackout.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Sztuczna inteligencja to nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wie...
Stary kontynent ma szansę się odrodzić, ale musi podjąć decyzję, że jej konstrukcja musi być nakierowana na przy...
Czy można sobie wyobrazić, że Wielka Brytania wróci kiedyś do Unii Europejskiej? Póki co szans na to raczej nie ma.
Niewykorzystanie instrumentu SAFE oznacza zwiększenie kosztów zakupu uzbrojenia o kilkadziesiąt miliardów złotyc...