Merkel nie chce odwrócić się od Polski

aktualizacja: 25.10.2015, 22:12
Foto: AFP

Miodowego miesiąca nie będzie. Jeśli, jak zdawały się sugerować w niedzielę wieczorem exit polls, przyszły rząd tworzyć będzie PiS, zjednoczona Europa przyjmie go z nieufnością. W przeciwieństwie do Donalda Tuska w 2007 i 2011 roku Unia nie da formacji Jarosława Kaczyńskiego kredytu zaufania. Od razu wypunktuje ewentualne wpadki.

REDAKCJA POLECA

Zachodnie media mają wyrobione zdanie o PiS. Uważają, że to partia „skrajnej prawicy", „populizmu" i „eurosceptycyzmu", coś między Ciprasem i Orbánem, tyle że w czterdziestomilionowym kraju. Ich zdaniem nowi polscy przywódcy wypowiedzą wiele wojen Brukseli, zaczynając od zniesienia ograniczeń emisji dwutlenku węgla (aby ratować górnictwo) oraz wstrzymania napływu uchodźców. Według francuskich, brytyjskich czy francuskich gazet Polskę czeka rozdawnictwo i destabilizacja finansów publicznych, a w polityce zagranicznej zaostrzenie stosunków zarówno z Rosją, jak i Niemcami.

Takich ocen, choć w znacznej części są niesprawiedliwe, nowy rząd nie będzie mógł lekceważyć. Po 11 latach członkostwa w UE Polska jest tak bardzo zintegrowana z Unią, że bez porozumienia z Brukselą Beata Szydło zmienić będzie mogła niewiele.

Pierwszym testem dla nowej premier będą negocjacje o warunkach pozostania Wielkiej Brytanii w Unii, głównie w kwestii prawa do pracy. W tej sprawie będziemy musieli współdziałać z Niemcami. A pod koniec listo- pada na konferencji klimatycznej w Paryżu bez wsparcia innych krajów Unii Polska nie zapobiegnie przyjęciu restrykcyjnych limitów emisji CO2.

Trzeba jednak pamiętać, że Europa jest inna niż w 2005 roku, gdy PiS po raz pierwszy dochodził do władzy. Unia wychodzi pokiereszowana z bezprecedensowego kryzysu finansowego, stoi przed podwójnym wyzwaniem: agresywnej Rosji i fali uchodźców. W całej Europie rośnie prawdziwa, a nie wyimaginowana skrajna prawica. W takich okolicznościach kanclerz Merkel oraz prezydent Hollande zrobią wiele, aby utrzymać strategiczne partnerstwo z nowymi polskimi władzami. Wielu innych sojuszników nie mają.

Nowy rząd powinien zrobić wszystko, aby tej szansy nie zmarnować. Jeśli w nadchodzących miesiącach powstrzyma się od nazbyt radykalnych działań, utrzyma stabilny rozwój kraju, nie tylko usłyszy westchnienie ulgi w Berlinie, Paryżu i Londynie, ale może nawet zostać tam przyjęty z otwartymi ramionami.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE