Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Andrzej Malinowski: Edukacja: dobre widoki na matołów

Fotorzepa, Robert Gardziński
Jest taki odcinek „Familiady": młodzi zawodnicy, podpisani jako „dziennikarze", dostajš pytanie o największy kraj œwiata. Wydawałoby się banalne dla każdego, kto choć raz miał przed oczami politycznš mapę œwiata. Figa z makiem! Bo padajš takie odpowiedzi, że można spaœć z krzesła. „Korea Północna? Anglia? Ameryka Południowa?" – próbujš trafić żurnaliœci. Żenada, że aż żal patrzeć.

Przypominam tę historię, bo jest ona wprost zwišzana z edukacjš, a raczej jej brakiem. Mamy za sobš pierwszy miesišc działania szkół po reformie likwidujšcej gimnazja. Jeœli ktoœ liczył na przemyœlane zmiany wprowadzone we wzorowy sposób – to się srogo zawiódł. Samorzšdy, które musiały naprędce wprowadzać reformę, trafia szlag. Miała być bowiem ona „bezkosztowa". Tymczasem przystosowanie budynków, wyposażenie pracowni naukowych to ciężkie miliony. Samorzšdowcy powiedzieli „basta". W minionym tygodniu ogłosili, że będš się domagać od władz centralnych zwrotu poniesionych kosztów. Idš ostro, bez ogródek mówiš o drodze sšdowej! Kwoty sš ogromne, sięgajš setek milionów złotych.

Może skorzystały chociaż dzieci? Byłbym sceptyczny, delikatnie mówišc. Rodzice pokazujš plany zajęć, według których dzieci siedzš niekiedy w szkołach od 7 rano do 15! Czasem dłużej! Osiem czy dziewięć godzin? To pełnowymiarowy dzień pracy dla dorosłego. Jak ma sobie z tym poradzić dziesięciolatek? Kiedy wybierze się na rozwijajšce zajęcia dodatkowe lub zwyczajnie odrobi lekcje? Dzięki reformie dzieci miały być kształcone! Nie przerabiane na wycieńczone ludzkie wraki, które za dużo się nie nauczš. Za to szkołę znienawidzš na 100 procent.

Szkoła nie może tylko odbębniać program nauczania i wypuszczać kolejne roczniki matołków. Coœ w tych łepetynach musi zostać na całe życie. To jest główny cel! Inaczej popisy takie, jak owych „dziennikarzy" z „Familiady", będš standardem. Zresztš już dziœ wystarczy popatrzeć na portale informacyjne. Pełno w nich błędów merytorycznych i ortograficznych. Niektóre wręcz kłujš w oczy. 7 sierpnia na jednym z serwisów zauważyłem tytuł „Włodarczyk mistrzyniš œwiata w żucie młotem". Żucie młota? Gratuluję zębów, pozazdroœcić. Błędu do pištku, 6 paŸdziernika, gdy piszę ten felieton, nikt nie poprawił. NajwyraŸniej wszyscy redaktorzy serwisu żujš młoty regularnie.

Nie chodzi o to, by robić z dzieciaków chodzšce encyklopedie. Majš się nauczyć myœleć. Dostać podstawowy pakiet wiedzy oraz kulturowš kindersztubę. Dzięki temu będš w stanie komunikować się z otoczeniem, podejmować racjonalne decyzje, układać cišgi przyczynowo- -skutkowe. Czy obecna reforma to krok w tym kierunku? Według tego, co dziœ widać, odpowiedŸ jest przeczšca. To Ÿle. Nowoczesne państwo wymaga nowoczesnych obywateli, nie wtórnych analfabetów. Innowacyjna gospodarka potrzebuje wykwalifikowanych ršk do pracy należšcych do niegłupich pracowników.

„Zawsze takie Rzeczypospolite będš, jakie ich młodzieży chowanie" – napisał kanclerz Jan Zamoyski w akcie fundacyjnym Akademii Zamojskiej. Pora się zabrać do tego chowania na poważnie, bo nasza młodzież na pewno ani nie zna tego cytatu, ani nie wie, kto to był Zamoyski. Niedługo nie będzie wiedzieć nawet, co to jest Rzeczpospolita – a to będzie nasz koniec.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL