Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Krzysztof Karsznicki - kandydat na prokuratora generalnego w rozmowie dla Rzeczpospolitej

Krzysztof Karsznicki prokurator Prokuratury Generalnej
materiały prywatne

Co zdecydowało, że kandyduje pan na prokuratora generalnego?

Krzysztof Karsznicki: Trudno mi było się pogodzić z panujšcym w pewnych kręgach poglšdem, że Ÿródłem porażek i niepowodzeń prokuratury w ostatnich pięciu latach było wyodrębnienie prokuratury ze struktury Ministerstwa Sprawiedliwoœci. Zerwanie unii personalnej ministra sprawiedliwoœci i prokuratora generalnego uważam za krok we właœciwym kierunku. Uważam nawet, że ta niezależnoœć od władzy wykonawczej wymaga dalszego wzmocnienia. Przyczyn porażek upatrywałbym natomiast w złej organizacji pracy i w złym zarzšdzaniu. Wiem, jak usunšć bariery, które paraliżujš i blokujš efektywne działanie. Mam głębokie przekonanie, że jesteœmy w stanie zmienić prokuraturę i odbudować zaufanie społeczne. Dlatego zdecydowałem się kandydować na ten poważny urzšd.

Kadencja Andrzeja Seremeta nie należała do najłatwiejszych. Nie obawia się pan powtórki?

To, co nas najbardziej ogranicza w działaniu, to nasza wyobraŸnia. Gdybym teraz zaczšł analizować, czy nie spotka mnie to samo, co spotkało PG A. Seremeta, to pewnie nie zdecydowałbym się na udział w konkursie. Majšc na uwadze tak małš liczbę kandydatów, którzy przystšpili do konkursu, sšdzę, że wielu prokuratorów i sędziów chyba tak właœnie myœlało. Nie da się jednak wejœć na Mount Everest, nie wychodzšc z domu.

Obecny PG twierdzi, że to funkcja, która wymaga dużej odpowiedzialnoœci.

To prawda. Każdy doskonale wie, że obecny prokurator generalny był atakowany (często niesłusznie) za nie swoje błędy. Nie ma dla mnie wštpliwoœci, że nawet przy największej starannoœci nikt (także minister sprawiedliwoœci będšcy jednoczeœnie prokuratorem generalnym) nie byłby w stanie zapobiec błędom popełnionym przez prokuratorów. Wiem, co czuł w takich chwilach prokurator generalny. Też zdšżyłem poznać gorzki smak odpowiedzialnoœci za innych.

Miałem to niebywałe szczęœcie, że byłem blisko prawie wszystkich prokuratorów krajowych i obecnego prokuratora generalnego. Towarzyszyłem im podczas ważnych narad, spotkań roboczych i wizyt zagranicznych. Widziałem ich podczas podejmowania ważnych decyzji, a także w sytuacjach wymagajšcych niezwykłej odpornoœci psychicznej. Każdy z nich był inny i każdy inaczej reagował. Uważam to za cenne doœwiadczenie, które może mi pomóc w sprawowaniu tego urzędu.

Jaki jest pana pomysł na nowš sprawniejszš prokuraturę?

Przede wszystkim prokuratura powinna być zorientowana na pokrzywdzonego. Przyjmujšc wadliwe kryteria oceny pracy jednostek organizacyjnych prokuratury, doprowadziliœmy do tego, że z pola widzenia zniknšł nam pokrzywdzony w postępowaniu karnym. Skoro bowiem liczy się jak największa liczba spraw zakończonych, to nic dziwnego, że po drodze zgubione zostały cele postępowania karnego. To mniej więcej tak, jakby w służbie zdrowia lekarz oceniany był przez pryzmat liczby przyjętych pacjentów i czasu spędzonego w gabinecie, a zdrowie pacjenta pozostawałoby poza jego zainteresowaniem. W naszej pracy wszystko zostało podporzšdkowane statystyce, a przecież nie to się liczy, co się da policzyć.

Innš bolšczkš prokuratury jest wieloœć zadań analitycznych i sprawozdawczych, które pochłaniajš wiele czasu, ale niewiele z nich wynika. Tych zadań przybywało od wielu lat z każdym nadejœciem nowego ministra sprawiedliwoœci. Ministrowie odchodzili, a zadania zostawały. Wszystkie dotychczasowe zmiany w prokuraturze polegały na dokładaniu zadań o wštpliwym znaczeniu dla prowadzonych postępowań karnych. Z większoœci tych zadań należy zrezygnować. Potrzebna jest specjalizacja prokuratorów i wymiana doœwiadczeń z prokuraturami obcych państw. Mam tu na myœli prokuraturę w Republice Włoskiej, która ma ogromne doœwiadczenie w œciganiu przestępczoœci zorganizowanej, a także prokuraturę w Bawarii majšcš doœwiadczenie w œciganiu przestępczoœci gospodarczej. Można byłoby pomyœleć o odpowiednich stażach dla prokuratorów znajšcych języki obce.

A jak prokuratorzy radzš sobie z nowym procesem karnym?

Upłynęło za mało czasu, by ocenić. Od samego poczštku miałem wielkie obawy co do tej reformy. Prymat zasady kontradyktoryjnoœci nad zasadš prawdy materialnej nic dobrego nie wróży wymiarowi sprawiedliwoœci. Rację miał Giovani Sartori, który powiedział, że w dzisiejszym œwiecie za prawdš uganiajš się już tylko matematycy i filozofowie.

—rozmawiała Agata Łukaszewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL