Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Dwa tygrysy Europy Wschodniej

Ludwik Sobolewski
Rzeczpospolita, Mariusz Szacho Mariusz Szacho
Warszawę i Bukareszt sporo łšczy. Polska nie wpadła w recesję, a Rumunia z dużym powodzeniem, dzięki dobrej polityce, wyszła z bardzo głębokiej recesji.
Europa Œrodkowo-Wschodnia nie jest może ulubionym terenem do inwestowania dla globalnych inwestorów. Bo i œwiat jest bardzo duży i jest w czym wybierać. Gospodarki krajów regionu sš nadal na wstępnym etapie kapitalistycznego rozwoju, ich rozmiary nie sš duże, a inwestowanie kreuje ryzyko typowe dla gospodarek wschodzšcych. To ogranicza strumień pieniędzy płynšcych w tę stronę. Ale jednoczeœnie inwestorzy patrzš w przyszłoœć, a nie w przeszłoœć. Przewidywania dotyczšce regionu CEE (Central and Eastern Europe) sš zaœ na ogół bardzo dla niego dobre. I, powiedzmy to otwarcie, jeœli chodzi o inwestowanie w przedsiębiorstwa znajdujšce się na różnych etapach rozwoju, które sš lub nie wyceniane na giełdach, aspirujšce równoczeœnie do roli gwiazd nowej ekonomii, to sš dwa kraje w regionie, które budzš dziœ żywsze odczucia inwestorów: Polska i Rumunia.

Bezpieczna przystań

Cytowany przez agencję Bloomberg analityk z londyńskiego Capital Economics stwierdził niedawno, że dane o PKB z naszego regionu przypominajš, że na rynkach wschodzšcych nie goszczš tylko smutek i przygnębienie. Z kolei Nomura International w swoim sierpniowym raporcie zachęca do większego zaangażowania w naszym regionie. Jeszcze dalej w swoich opiniach idzie PineBridgeInvestment, nazywajšc Rumunię (i cały region) bezpiecznš przystaniš (safe heaven). Kraje regionu sš najszybciej rozwijajšcymi się gospodarkami w Unii Europejskiej. Potwierdzajš to najnowsze dane za II kwartał 2015 r. Pokazujš one, że tempo wzrostu PKB w naszej częœci Europy utrzymuje się na wysokim poziomie (np. Czechy – 4,4 proc. rok do roku, Polska – 3,3 proc., Rumunia – 3,3 proc.). W pierwszym kwartale wynik 4,1 proc., jaki osišgnęła Rumunia, był najwyższy w UE.
Statystyki te nie powinny zaskakiwać. Już na poczštku 2014 r. w rankingu Escape autorstwa ekspertów PricewaterhouseCoopers Polska i Rumunia były okreœlane jako wschodzšce gwiazdy œwiatowej gospodarki. Według szacunków Banku Œwiatowego ich gospodarki w kolejnych latach będš rosły w œrednim tempie powyżej 3 proc. rocznie, wspierane przez wchłanianie œrodków pozyskanych z Unii Europejskiej. Dobrze byłoby, gdyby te dwa kraje zbliżyły się do siebie dla obopólnych korzyœci, jeszcze nim œwiat na dobre zwróci na nie uwagę.

Stabilny rynek

Polska i Rumunia to dwa największe kraje regionu zarówno pod względem powierzchni, ludnoœci, jak i wytwarzanego PKB (mierzonego siłš nabywczš ludnoœci). Razem stanowimy spory rynek zamieszkany przez prawie 58 mln ludzi, tylko o kilka milionów mniej niż we Włoszech (60,8 mln – dane na 1 stycznia 2015 r.), Wielkiej Brytanii (64,8 mln) czy Francji (66,4 mln). Obecnoœć w UE zwiększa naszš stabilnoœć gospodarczš, a oba kraje sš znaczšcymi beneficjentami funduszy europejskich. Członkostwo w Unii widać szczególnie w postaci nowych dróg oraz lepszej infrastruktury. Warto dodać, że w budżecie 2014–2020 przyznano Polsce 101,5 mld euro, a Rumunii 42,8 mld euro. Polska i Rumunia to kraje stabilne gospodarczo. Z niskš inflacjš, stosunkowo niskim długiem publicznym (dług publiczny Rumunii to tylko 39 proc. PKB), niskimi stopami procentowymi oraz doœć stabilnym kursem walutowym dajš one duże poczucie bezpieczeństwa zewnętrznym inwestorom i kontrahentom. Można też dodać, że oba kraje dobrze się sprawdziły w czasie niedawnego globalnego kryzysu. Polska nie wpadła w recesję, a Rumunia z dużym powodzeniem, dzięki dobrej polityce, wyszła z bardzo głębokiej recesji.

Wspólne szanse i zagrożenia

Łšczš nas nie tylko szanse, ale również zagrożenia, z największym, dotyczšcym zmniejszania się liczby ludnoœci w zwišzku z niskim współczynnikiem dzietnoœci oraz emigracjš zarobkowš. Według szacunków CEED Institute na emigracji zarobkowej w krajach tzw. starej Unii przebywa obecnie ponad 2,4 mln obywateli Rumunii oraz 1,8 mln Polaków.

Rumunia jest coraz bardziej doceniana przez polskich przedsiębiorców. Eksport polskich towarów i usług do tego kraju wyniósł w 2014 r. ok. 12 mld zł i systematycznie roœnie (w 2010 r. wynosił 7 mld zł). Stawia to Rumunię na 18. miejscu wœród krajów, do których eksportujemy. Saldo w obrotach handlowych jest dodatnie. Importujemy z Rumunii towary i usługi za około 6 mld zł (2014).

Rumunia jednak to nie tylko szybko rozwijajšcy się duży, bliski nam geograficznie i kulturowo rynek, idealny dla polskiego eksportu.

To także miejsce potencjalnych inwestycji polskiego kapitału. W najbliższym czasie powinien przyspieszyć proces prywatyzacji. Spodziewane jest wejœcie kilku kolejnych spółek na giełdę w Bukareszcie (BVB) z pierwszymi ofertami publicznymi (IPO). Notowane na BVB akcje charakteryzujšce się œrednim wskaŸnikiem P/E = 11,4 oraz atrakcyjnš, najwyższš w regionie stopš dywidendy w wysokoœci ok. 4,5 proc. (dane za lipiec 2015 r.) mogš zainteresować polskich inwestorów.

Napływ kapitału

Tym bardziej że Rumunia uznawana jest za rynek z racjonalnie podbudowanymi aspiracjami. Wczeœniej czy póŸniej będzie to skutkować włšczeniem wybranych spółek z tego kraju do indeksu MSCI dla rynków wschodzšcych i tzw. reklasyfikacjš Rumunii do grona emerging markets, a to z kolei powinno przycišgnšć nowy kapitał zagraniczny.

Nie byłoby to możliwe bez zmian zachodzšcych na rynku kapitałowym. Konsekwentna przebudowa BVB, w tym utworzenie rynku AeRO dla małych i œrednich spółek, i znoszenie biurokratycznych barier ograniczajšcych dotychczas dostęp do rynku dla inwestorów zagranicznych powinno przycišgnšć na rynek giełdowy polskie spółki kierujšce się chęciš budowy pozycji na rynku rumuńskim przy mniejszych niż w Polsce kosztach upublicznienia.

Rumunia daje też wiele możliwoœci inwestycyjnych przedsiębiorstwom, które zdecydowałyby się na ekspansję zagranicznš. Rosnšce bezpoœrednie inwestycje zagraniczne przycišga nie tylko duży rynek i tańsza niż w starej Unii siła robocza, ale również liniowy CIT i PIT w wysokoœci 16 proc. czy 9 proc. VAT na wszystkie produkty spożywcze i napoje bezalkoholowe oraz perspektywa stawki 20 proc. VAT na pozostałe produkty, poczšwszy od 1 stycznia 2016 r.

Atutem Rumunii jest też mówišca po angielsku, dobrze wykształcona kadra w sektorze nowych technologii. Tu warto zwrócić uwagę na jeden z największych w UE wskaŸników dyplomowanych informatyków do liczby ludnoœci kraju, na fakt, że internet w Rumunii jest najlepszy pod względem jakoœci transmisji danych, wraz z Estoniš, w całej UE, na bankomaty na bitcoiny, którymi można płacić w restauracjach i kawiarniach Bukaresztu i innych miast, oraz anegdotycznie brzmišcš, lecz prawdziwš, informację, że drugim językiem mówionym wœród pracowników Microsoft – po angielskim – jest rumuński.

Wymiana handlowa

Polska jest widocznym w Rumunii dostawcš towarów spożywczych, chemii użytkowej, kosmetyków i drobnego przemysłu. Z 4,3-procentowym udziałem zajmujemy szóste miejsce w jej imporcie. Jesteœmy też krajem, do którego trafia 2,4 proc. rumuńskiego eksportu (na kwotę 1,4 mld euro). W miarę rozwoju inwestycji polskich przedsiębiorstw w Rumunii oraz rumuńskich w Polsce powinniœmy się stać dla siebie jeszcze ważniejszymi partnerami.

Polski kapitał jest coraz bardziej zauważany w Rumunii. W sektorze finansowym obecne sš m.in. Idea Bank i Kruk, a niedawno biznesowe wejœcie do Rumunii ogłosił Alior Bank. Okazji inwestycyjnych poszukujš polskie fundusze private equity. Na giełdzie w Bukareszcie notowany jest polski fundusz VC/PE Carpathia Capital inwestujšcy w spółki z sektora MSP, a autoryzowanym doradcš rynku AeRO jest polska spółka giełdowa INC, która wprowadziła już na ten rynek dwie spółki (polskš i rumuńskš).

W sektorze niefinansowym obecne sš m.in. firmy z branż: IT, budowlanej, usługowej, chemicznej. Grupa Maspex, posiadajšca zakłady produkcyjne w Rumunii (Tymbark Maspex Romania), kupiła niedawno czołowego producenta wody Rio Bukowina.

Rumunia przechodzi transformację w bardzo pozytywnym kierunku, choć jej tempo w niektórych dziedzinach może jeszcze rozczarowywać. W wielu obszarach za wzór stawiane sš polskie rozwišzania. Widzimy to chociażby na rynku kapitałowym, gdzie polskie doœwiadczenia sš wykorzystywane przy konstrukcji rynku dla małych przedsiębiorstw (AeRO, na wzór polskiego NewConnect), a generalnie w stwarzaniu podstaw do uczynienia z Bukaresztu finansowego centrum Europy Południowo-Wschodniej. Co warte podkreœlenia, wyzwania, przed którymi stoi Rumunia, przycišgajš doœwiadczonych, cenionych na tym rynku, specjalistów z Polski.

Postawmy na partnerstwo

Rumunia i Polska mogš i powinny być ważnymi partnerami gospodarczymi. Zarówno dla UE, jak i NATO jesteœmy krajami granicznymi (o najdłuższych nieunijnych granicach, tj. z państwami niebędšcymi członkami UE) oraz strategicznymi (jak zauważa politolog George Friedman). Praktycznie nie ma między nami kwestii spornych, a tradycja współpracy jest długa.

Warto patrzeć na Rumunię nie poprzez stereotyp kraju nienowoczesnego i obcego kulturowo Polakom, ale widzieć jš takš, jaka się staje: coraz bardziej nowoczesnš i zamożnš, dajšcš ponadprzeciętne w skali europejskiej możliwoœci wzrostu i rozwoju biznesu, a przy tym bliskš nam kulturowo i niezwykle przyjaznš. Niewiele jest krajów na œwiecie, w których Polska uważana jest za wzór sukcesu społecznego i gospodarczego, którym sensownie jest się inspirować czy nawet kopiować niektóre jego elementy. Polscy przedsiębiorcy z pewnoœciš ceniš i nadal będš cenić tę formę kapitału niematerialnego, która ułatwia prowadzenie biznesu.

dr Ludwik Sobolewski – prezes Giełdy Papierów Wartoœciowych w Bukareszcie

dr hab. Paweł Œliwiński – prof. nadzw. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, prezes INC Group

Lead i œródtytuły pochodzš od redakcji

"Rzeczpospolita" jest patronem Forum Współpracy Polska–Rumunia–Mołdawia, które odbędzie się 17 wrzeœnia we Wrocławiu

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL