Jolanta Ojczyk o nowej stawce ryczałtu od najmu

aktualizacja: 12.09.2017, 18:57
Jolanta Ojczyk
Jolanta Ojczyk
Foto: Fotorzepa/ Waldemar Kompała

Jeśli Ministerstwo Finansów dotrzyma słowa, zapewni zarabiającym na wynajmowaniu mieszkań spokojny sen. Co prawda nie całkiem za darmo, ale nie oczekujmy cudów.

REDAKCJA POLECA
12.09.2017
PIT: będzie nowa stawka ryczałtu od najmu nieruchomości
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

W sierpniu pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", że prawo do płacenia 8,5-proc. ryczałtu będą mieli tylko zarabiający na najmie mniej niż 100 tys. zł. Ci z większymi przychodami będą musieli założyć działalność gospodarczą i płacić podatek według skali – 18 lub 35 proc.

Co gorsza, podatnicy mieli się nie doczekać odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kiedy najem staje się działalnością gospodarczą.

Na szczęście dziś resort deklaruje, że nie chce już zmuszać wynajmujących do prowadzenia firmy. W ostatniej wersji projektu wprowadza więc 12,5-proc. ryczałt dla tych, którzy na najmie zarobią ponad 100 tys. zł. Każdy powie, że i tak stracą, bo teraz oddają mniej. Tak, ale żyją w niepewności. Każdego dnia fiskus może przysłać kontrolę, stwierdzić, że to już jest „działalność", i zażądać wyższego haraczu.

Niedługo ta niepewność ma zniknąć, bo ministerstwo planuje jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie trzeba rejestrować działalności gospodarczej, by wynajmować. Tu podpowiadamy resortowi, by uspokoił wynajmujących w formie interpretacji ogólnej, a nie tzw. wyjaśnienia, bo interpretacja ma większą moc formalną.

Co więcej, resort łagodzi też swoje inne propozycje, np. firmy odliczą bez limitu wydatki na usługi księgowe czy prawne.

Nieważne, czy to efekt nieoficjalnych rozmów w Krynicy czy konsultacji publicznych. Ważne, że Ministerstwo Finansów, w przeciwieństwie do wielu innych, słucha i wyciąga wnioski. Jeszcze tylko musi dotrzymać obietnic. Najlepiej przed 2019 r. ©?

POLECAMY

KOMENTARZE