Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Ugryźć partnerstwo i się nie zatruć

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
W naszym życiu publicznym popularna jest zasada „nie znam się, to się wypowiem". Każdy ma coœ do powiedzenia w każdej sprawie. Ale jest temat, wokół którego panuje milczenie. Nie wierzycie? To partnerstwo publiczno-prywatne. Jeœli się o tym próbuje mówić – zapada cisza jak makiem zasiał.
Kilkanaœcie lat temu PPP weszło do polskiego życia gospodarczego. Miało przynieœć profity przedsiębiorcom, sektorowi publicznemu oraz przede wszystkim społeczeństwu. Ci pierwsi mieli zarobić, drudzy zrealizować nałożone na nich trudne zadania. Ludzie natomiast cieszyliby się z nowo wybudowanej autostrady, basenu, szpitala itd. Ale tak się nie stało. W całej jego historii zawarto zaledwie 110 umów. Dlaczego? Jak to zmienić? Nikt nie wie. No, z małym wyjštkiem. Dyskutowałem o tym w ubiegłym tygodniu na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Była to rzadka okazja do rozmowy z ekspertami – w tym przedstawicielami rzšdu – majšcymi coœ do powiedzenia o PPP. Rzšd dostrzega bowiem, że ta koncepcja rozwišzywania spraw gospodarczych i społecznych od lat leży. A powinna ona zastšpić m.in. fundusze unijne majšce się skurczyć po 2020 roku! Rozruszanie PPP może stać się kwestiš „być albo nie być" polskiej gospodarki. Widać to wyraŸnie w strategii odpowiedzialnego rozwoju, która traktuje je jako projekt o znaczeniu strategicznym. Czy jest na to szansa? Jest. Œwiadczy o tym dokument „Polityka rzšdu w zakresie rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego". Strona rzšdowa trafnie ocenia w nim, że problemem partnerstwa jest... brak partnerstwa. Obie strony – publiczna i prywatna – nie działajš bowiem jak biznesowi partnerzy. Ryzyko jest przerzucane w całoœci na przedsiębiorcę. Strona publiczna z kolei boi się kłopotów, tzw. czwartego P, czyli prokuratora. Chodzi o męczšce kontrole, doszukiwanie się korupcji, słowem, patologicznš podejrzliwoœć otaczajšcš każdš umowę PPP.
Ma się to zmienić dzięki nowym przepisom. Pozwolš one na niezbędnš w biznesie elastycznoœć w trakcie realizacji wieloletnich projektów. Zostanie przygotowana kadra do wspomagania PPP na różnych szczeblach i wzorce postępowania. Ministerstwo Rozwoju będzie prowadzić szkolenia i przygotowywać grunt do pozytywnego przyjęcia PPP. Ten ostatni element jest kluczowy. Partnerstwo zadziała, jeœli zapanuje wokół niego pozytywny klimat. Jeœli urzędnicy zobaczš w nim szansę na realizację zadań, a nie zagrożenie kłopotami. Dla przedsiębiorcy PPP musi być atrakcyjnš możliwoœciš biznesowš. Nie grš w rosyjskš ruletkę! Z cieniem „czwartego P" za plecami na dokładkę. Pozbyć się atmosfery toksycznoœci z partnerstwa publiczno-prywatnego – to podstawowy warunek. Jeœli nie zostanie spełniony, nic nie wypali. Na końcu wszystko i tak zależy od dwóch potencjalnych partnerów: urzędnika, który podejmuje decyzję, i przedsiębiorcy ryzykujšcego czas i œrodki. Najlepsze przepisy, najdoskonalsze wzorce zdadzš się psu na budę, jeœli ci dwaj nie zechcš z nich skorzystać. Dlatego pierwsze umowy PPP z „nowego rozdania" muszš zostać objęte przez resort rozwoju szczególnš opiekš. Otrzymać każdš możliwš pomoc. Stać się dowodem, że PPP to nie tylko abstrakcyjna idea, ale realna droga do udanej współpracy. Za takim przykładem pójdš inni. Znam się na tym, dlatego się wypowiadam.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL