Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Witold M. Orłowski: Krajobraz po Brexicie

Witold M. Orłowski, główny ekonomista PwC w Polsce
Fotorzepa, Radek Pasterski
Dwa i pół miesišca temu Brytyjczycy zagłosowali za wyjœciem z Unii Europejskiej. Œwiat miał już czas się z tym oswoić i przejœć nad tym do porzšdku dziennego. Jak na historyczne wydarzenie – a przecież wszyscy się zgadzajš, że jest to historyczne wydarzenie – Brexit wywołuje dziœ zdumiewajšco mało emocji.

Po politykach wzywajšcych do zakończenia brukselskiej niewoli można by się spodziewać dziœ triumfalizmu. Zwycięstwo odniesione w czerwcowym referendum przez starš, dobrš Anglię powinno być w oczywisty sposób porównywane ze zwycięstwem księcia Wellingtona pod Waterloo (też w czerwcu, tyle że 201 lat temu), kończšcym kres kontynentalnej tyranii Napoleona. Zamiast tego nastroje bardziej przypominajš te po ewakuacji z Dunkierki (też z czerwca, tyle że 76 lat temu) – z honorem, ale po utracie przez Brytyjczyków całej broni i w oczekiwaniu ciężkich czasów, które majš nadejœć. Triumfujšcych polityków brak, premier podał się do dymisji, nowa pani premier wydaje się nie bardzo wiedzieć, jak zaczšć negocjacje o wyjœciu z Unii, najgłoœniejsi zwolennicy Brexitu wycofali się w cień.

Rynki finansowe również nie zachowujš się aż tak nerwowo, jak można by oczekiwać. Funt poczštkowo bardzo silnie osłabił się wobec euro i dolara (a nawet wobec złotego), ale po utracie 10 pensów uspokoił się, a teraz nawet lekko roœnie w siłę. Giełda londyńska najpierw spadła, a potem z nawišzkš odwojowała straty. Nic nie wskazuje na to, by Brytyjczykom groziły większe perturbacje finansowe, choć inne kraje łakomie patrzš na ulokowane w City banki, namawiajšc je delikatnie do przeprowadzki na kontynent. A z realnej gospodarki również płynš sygnały sugerujšce, że panuje tu business as usual.

Niech to nas nie zwiedzie. To, że Brexit nie wywołuje dziœ żadnych gwałtownych załamań gospodarczych, nie powinno nas wcale dziwić. W końcu wszyscy zdajš sobie sprawę z faktu, że wychodzenie Wielkiej Brytanii z Unii będzie trwało długimi latami, a warunki współpracy, które w końcu wynegocjujš obie strony, zachowajš prawdopodobnie większoœć korzyœci i preferencji, które daje dziœ wspólny rynek (ofiarš padnie pewnie tylko w jakiejœ mierze swoboda przypływu pracy).

Z drugiej jednak strony wyjœcie Wielkiej Brytanii oznacza bez wštpienia problemy dla tego kraju, dla Europy i dla œwiata. Gospodarka po obu stronach kanału straci, nie wiadomo jeszcze, na ile sprawnie otrzšœnie się z politycznego szoku Unia. Wszyscy będziemy przez to biedniejsi i mniej bezpieczni, choć koszty nie pojawiš się z dnia na dzień. Ale trudno – Brytyjczycy tak zdecydowali, nawarzone piwo trzeba wypić.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL