Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Marek Domagalski: sędziowie podlegajš wyższym standardom

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Zachowanie sędziego podlega podwyższonym standardom. A to oznacza, że nie może sobie folgować na forach społecznoœciowych.

Temat odżył w zwišzku z doniesieniem, że minister Zbigniew Ziobro odwoła się od umorzenia sprawy dyscyplinarnej sędziego Cezarego Skwary, który na twitterowym koncie Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, odniósł się do wypowiedzi, że Kaczyński poœwięcił się całym życiem; nie ożenił się, bo służył Polsce... Tak jš skomentował: – Niczym Führer... też wszystko poœwięcił dla narodu... Ein Volk, ein Reich, ein Fuehrer, to nawet nie jest już zabawne.

Wskutek krytyki wpis usunięto, a sędzia zrezygnował z zarzšdu warszawskiego oddziału Iustitii i przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni, a także sędziów, których naraził na krytykę. Umarzajšc sprawę, Sšd Apelacyjny w Lublinie wskazał, że czyn zasługuje na dezaprobatę i jest naganny, ale niesie znikomy stopień społecznej szkodliwoœci. Podkreœlił, że sędzia jest pasjonatem historii II wojny œwiatowej, przeczytał wiele ksišżek m.in. „Dzienniki Josepha Goebbelsa", co moim zdaniem tym bardziej powinno go uczulić na niezręcznoœć takich porównań.

Doceńmy, że Krajowa Rada Sšdownictwa zaapelowała, by sędziowie starannie rozważali treœć i formę każdej wypowiedzi publicznej, także w mediach społecznoœciowych, np. na Facebooku, Twitterze czy w blogach. Powœcišgliwe powinni korzystać z tych form, baczšc, aby wypowiedŸ nie stwarzała podstaw do postawienia mu zarzutu braku bezstronnoœci, zaangażowania politycznego lub naruszenia dobrych obyczajów. Powinni wręcz rozważyć potrzebę aktywnego korzystania z tych form wypowiedzi.

– Choć z punktu widzenia adresata społeczna szkodliwoœć wypowiedzi sędziego mogła być znikoma, to rysa, jaka powstała na wizerunku sędziów i powadze stanu sędziowskiego, jest poważna – ocenia adwokat Zbigniew Krüger. – Jestem zwolennikiem wolnoœci słowa i prawa sędziów także do wyrazistych wypowiedzi, np. w ramach ustnych uzasadnień wyroków, jednak mogš one stanowić pretekst, by tš sędziowskš wolnoœć próbować ograniczać. Dlatego szkodliwoœć tej wypowiedzi dla stanu sędziowskiego może być większa, niż się wydaje.

Innym problemem jest pokutujšce przeœwiadczenie, że korzystanie z mediów społecznoœciowych, np. Twittera, pozwala na więcej. Otóż nie. Na Twitterze obowišzujš takie same reguły jak w innych wypowiedziach publicznych.

Zdaniem Bartosza Pilitowskiego, prezesa Court Watch Polska, zakazy wypowiedzi sędziów w mediach społecznoœciowych prowadziłoby do jeszcze większej ich izolacji od społeczeństwa, jednak powinni występować oni w sieci pod swoim nazwiskiem i robić to w sposób odpowiedzialny. Nie przestajš być sędziami w chwili zdjęcia togi i opuszczenia budynku sšdu. Tajemnicš poliszynela jest zaœ, że korzystajšc z anonimowoœci, pozwalajš sobie na więcej, niż gdyby pisali pod prawdziwym nazwiskiem. Do dziœ na pełne wyjaœnienie czeka sprawa rzekomych kontaktów sędziego Łšczewskiego z domniemanym Tomaszem Lisem.

– Jeżeli ktoœ nie może opanować swojego politycznego temperamentu, nie powinien być sędziš, ale politykiem. Sędzia, który opluwa nikczemnym słowem innego człowieka, postępuje niegodnie i nie ma znaczeni, jakš funkcję pełni człowiek nikczemnie i publicznie opluty słownie przez sędziego – to zdanie adwokata Dariusza Pluty. Dodaje on, że gdyby takie zachowanie miało mieć znikomy stopień społecznego niebezpieczeństwa, to każdy polski sędzia mógłby nielubianego przez siebie polityka publicznie porównać do Hitlera, a następnie założyć togę i wydawać wyroki.

Może dobrze byłoby, by Sšd Najwyższy wypowiedział się o standardach publicznych wypowiedzi sędziów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL