Opinie

Sibiga: zmiany komunikacji elektronicznej w postępowaniu administracyjnym

Fotolia.com
Każdy podmiot publiczny ma obowiązek przyjmować dokumenty przez elektroniczną skrzynkę podawczą. Organ prowadzący postępowanie administracyjne nie musi jednak doręczać ich w ten sposób – uważa prawnik.

Ustawa nowelizująca Kodeks postępowania administracyjnego z 7 kwietnia 2017 r., która weszła w życie 1 czerwca, istotnie zmieniła zasady komunikacji elektronicznej w postępowaniu administracyjnym. Dotyczący elektronicznych doręczeń nowy przepis art. 392 kpa został jednak na tyle wadliwie sformułowany, że już spowodował trudności interpretacyjne.

E-skrzynka podawcza

Według art. 392 k.p.a., gdy uczestnikiem postępowania będącym adresatem pisma organu prowadzącego postępowanie jest podmiot publiczny, to doręczenia dokonuje się na jego elektroniczną skrzynkę podawczą (ESP). Zarówno pojęcie podmiotu publicznego, jak i elektronicznej skrzynki podawczej należy rozumieć zgodnie z przepisami ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Do podmiotów publicznych ustawa zalicza szeroki krąg podmiotów wykonujących zadania publiczne, w tym m.in. organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa, sądy, jednostki organizacyjne prokuratury czy jednostki samorządu terytorialnego i ich organy. Z kolei elektroniczna skrzynka podawcza to środek komunikacji elektronicznej służący do przekazywania online dokumentu elektronicznego do podmiotu publicznego, a każdy podmiot publiczny ma obowiązek utworzyć i obsługiwać taką skrzynkę.

Według uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej kodeks nowy przepis art. 392 k.p.a. zmierza do wyrażenia wprost zasady, zgodnie z którą w przypadku doręczania pism podmiotowi publicznemu (gdy jest stroną lub innym uczestnikiem postępowania) będzie następowało na ESP tego podmiotu bez wymogu uzyskania uprzedniej zgody na takie elektroniczne doręczanie.

E-przyjmowanie

Deklarowany w uzasadnieniu cel wprowadzenia rozwiązania jest jak najbardziej przekonujący. Już w 2005 r. w przepisach wykonawczych do ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne nałożono na podmioty publiczne obowiązek przyjmowania dokumentów elektronicznych za pośrednictwem ESP. Później obowiązek ten przeniesiono na poziom samej ustawy o informatyzacji. Podmiotom publicznym zapewniono więc wystarczająco dużo czasu na utworzenie ESP oraz zapewnienie obsługi odbierania w ten sposób e-dokumentów. Do wejścia w życie nowelizacji (1 czerwca br.) obowiązywała – wyrażona w art. 391 §1 k.p.a. – zasada, z której wynika, że to od woli odbiorcy pisma zależało, w jakiej postaci będzie otrzymywał od organu pisma (papierowo albo elektronicznie). Według tej zasady elektroniczne doręczenie jest uzależnione od wniesienia e-podania przez ESP organu prowadzącego postępowanie lub akceptacji przez uczestnika takiego sposobu komunikacji (przez zwrócenie się uczestnika do organu o e-doręczenie lub wyrażenie przez niego na to zgody). Jednocześnie odbiorca w każdym momencie w postępowaniu może zrezygnować z elektronicznego doręczania.

Nowy przepis art. 392 k.p.a. wyłącza stosowanie wspomnianej zasady do podmiotów publicznych, które powinny być przecież od dawna przygotowane do przyjmowania e-dokumentów za pomocą ESP. W przypadku pozostałych uczestników postępowania pozostawiono zasadę wyboru formy doręczeń wraz z możliwością rezygnacji z doręczenia elektronicznego.

E-doręczanie

Odrębną kwestią jest jednak, czy organ administracji publicznej prowadzący postępowanie ma obowiązek doręczania pism podmiotom publicznym poprzez ESP. Oznaczałoby to przeniesienie całej komunikacji między podmiotami publicznymi do obrotu elektronicznego. Tak daleko idąca zmiana w komunikacji wymaga jednoznacznego w swojej treści przepisu, który określa wszystkie konsekwencje komunikacji elektronicznej jako jedynego sposobu doręczania pism w postępowaniu. Tych wymogów art. 392 k.p.a. nie spełnia.

Dodany nowelizacją przepis wprost określa relacje między przepisami dotyczącymi doręczeń. W zdaniu drugim art. 392 k.p.a. wyłączono stosowanie art. 391 k.p.a. (dotyczącego doręczeń elektronicznych), ale już nie art. 39 k.p.a., który odnosi się do doręczeń tradycyjnych. Ostatni z tych przepisów przewiduje, że doręczenie dokumentów dokonuje się przez operatora pocztowego, przez pracowników organu lub przez inne upoważnione osoby lub organy, co oczywiście odnosi się do dokumentów w postaci papierowej. Organ musi dokonać wyboru spośród dwóch przepisów (art. 39 i art. 392 k.p.a.), a z redakcji obu przepisów wynika, że każdy z nich formułuje obligatoryjne zasady doręczania korespondencji w postaci, którą reguluje. W art. 392 k.p.a. użyto co prawda wprost zwrotu „obowiązany", ale jedynie w odniesieniu do udostępniania i obsługi ESP przez podmiot publiczny (odbiorcę dokumentu).

Innym argumentem przeciw uznaniu, że podmioty publiczne mają obowiązek stosowania jedynie e-doręczeń, jest brak określenia w k.p.a. konsekwencji sytuacji, w których doręczenie za pomocą ESP okazuje się z różnych przyczyn nieskuteczne. Nie wprowadzono fikcji doręczenia ani nie nakazano organowi przejść do wydania i doręczenia pisma w postaci papierowej. Przepis art. 46 § 6 k.p.a., w którym ustalono fikcję doręczenia elektronicznego, odnosi się bowiem jedynie do odbiorców innych niż podmioty publiczne.

Z pewnością należy także wziąć pod uwagę zasadę szybkości i prostoty postępowania wyrażoną w art. 12 k.p.a., ponieważ można z niej odczytywać, że organ, mając do wyboru różne możliwości, w pierwszej kolejności powinien dążyć do doręczenia elektronicznego. Zasadniczo bowiem w większym stopniu realizuje ono wspomnianą zasadę niż doręczenie papierowe. Jednak na podstawie tak niejednoznacznych przepisów znowelizowanego k.p.a. nie można formułować stanowiska o każdorazowym obowiązkowym doręczeniu za pośrednictwem ESP.

Warto również zwrócić uwagę, że projektując nowy przepis, nie przeprowadzono szczegółowej analizy, czy podmioty publiczne będące odbiorcami dokumentów mogą wykorzystać w kolejnych postępowaniach otrzymane e-dokumenty. Ograniczeniem w tym względzie może być ustalony w przepisach szczególny wymóg stosowania formy pisemnej. ?

Grzegorz Sibiga jest kierownikiem Zakładu Prawa Administracyjnego w Instytucie Nauk Prawnych PAN oraz adwokatem w kancelarii Traple, Konarski, Podrecki i Wspólnicy

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL