Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Marek Domagalski o pomocy adwokatów dla uczestników kontrmanifestacji smoleńskiej

Fotolia
Adwokatura jest dla wszystkich, więc nie może sprawiać choćby wrażenia, że jest dla politycznych zadymiarzy, a tym bardziej że ich wspiera.

Wydany przez rzecznika Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie na kilka dni przed miesięcznicš smoleńskš na Krakowskim Przedmieœciu komunikat, że adwokaci będš œwiadczyć bezpłatnš pomoc prawnš zatrzymanym uczestnikom manifestacji, wielu mogło zrozumieć jako poplecznictwo, a nawet podżeganie do ekscesów, a tego nikomu czynić nie wolno.

Przypomniało mi to ruchliwe i niebezpieczne skrzyżowania na drogach i czekajšce przy nich lawety pomocy drogowej, nie słyszałem jednak, by ich właœciciele dawali upusty mocniej naciskajšcym na gaz. Oni tylko czekajš na okazję.

Na tym tle wyjaœnienia wicedziekan warszawskiej adwokatury, że akcja warszawskiego samorzšdu jest tylko odpowiedziš na potrzebę systemowej zmiany prawa, aby zagwarantować adwokata zatrzymanemu bezpoœrednio po tym fakcie, brzmiš nieprzekonujšco. Przecież to nie pierwszy przypadek eskalacji chuligańskich wybryków pod szyldem manifestacji na ulicach Warszawy. Nic nie stało na przeszkodzie, by władze samorzšdu adwokackiego ogłosiły taki pomysł wczeœniej, wraz z tym, że zamierzajš pomagać wszystkim poszkodowanym przez władzę, ale wtedy musiałyby pomyœleć o innych niebezpiecznych imprezach, choćby o meczach piłkarskich, na których też do burd i policyjnych zatrzymań dochodzi.

Kto jak kto, ale adwokaci muszš mieć rozeznanie w sytuacji, musieli wiedzieć, że był to moment nakręcanych emocji politycznych, napinania mięœni przez radykalnš opozycję, która comiesięczne uroczystoœci na Krakowskim Przedmieœciu, przecież zupełnie legalne, traktuje jako okazję do konfrontacji z obecnymi władzami. Organizatorzy kontrmanifestacji otwarcie zapowiadali, że będš się starali zablokować przemarsz uczestników miesięcznicy, choć ostatecznie tuż przed rozpoczęciem marszu pamięci opuœcili plac Zamkowy.

Jeœli autorzy adwokackiej akcji tej gry nie rozpoznali, to pod znakiem zapytania sš ich kwalifikacje zawodowe, a jeœli wiedzieli i œwiadomie wykorzystali ten moment czy to dla politycznych celów, czy tylko dla korporacyjnego PR, to nadużyli zaufania, jakim obdarzamy adwokaturę. Adwokatura jest bowiem dla wszystkich, nie ma w jej misji, tak sšdzę, priorytetu dla politycznych zadymiarzy. Jej przedstawiciele nie powinni więc nawet sprawiać wrażenia, że może być inaczej.

Wyjaœnienie

Nawišzujšc do powyższego tekstu o pomocy adwokatów dla uczestników kontrmanifestacji smoleńskiej chciałbym wyjaœnić, że używajšc zwrotu, że „to nie pierwszy przypadek eskalacji chuligańskich wybryków” pod szyldem manifestacji na ulicach Warszawy, miałem na myœli wczeœniejsze przepychanki i starcia przy okazji czy na obrzeżach akcji protestacyjnych, a nie manifestację stowarzyszenia Obywatele RP i osób ja wspierajšcych jak się odbyła 10 lipca br. W żadnym razie owego okreœlenia nie odnosiłem do jej uczestników.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL