Opinie

Polsce potrzeba cyfrowej rewolucji

123RF
Państwo powinno sprzyjać nowoczesnym rozwiązaniom, jak np. e-paragon, ale też znosić bariery prawne i edukować firmy – zauważa Michał Kanownik.

Cyfrowa rewolucja, a co za tym idzie nieustanny rozwój i wprowadzanie kolejnych innowacji, to nie tylko wyzwanie dla biznesu. To oczywiste: by polscy przedsiębiorcy mieli szansę wytrwać w wyścigu ze światową konkurencją, muszą nie tylko to zaakceptować, ale też wyznaczać kierunku rozwoju cyfrowego świata. Jednak bez wsparcia rządu byłoby to niemożliwe. Dlatego dobrze się stało, że premier Mateusz Morawiecki nie zlikwidował Ministerstwa Cyfryzacji. Bo to zwiększa szansę na sprawne wdrażanie kolejnych elementów budujących polską gospodarkę cyfrową.

Nowoczesna e-administracja powinna być fundamentem dla sprawnego funkcjonowania Polski w cyfrowym świecie i idącym za tym zrównoważonym rozwojem. Zgadzam się z ministrem cyfryzacji Markiem Zagórskim, który w wywiadzie udzielonym 7 maja br. „Rzeczpospolitej" powiedział, że cyfryzacja to proces ciągły, którego nie da się zakończyć pojutrze. I, że trzeba mieć świadomość, że jest to wyzwanie na kolejne lata, bo pojawiające się nowe rozwiązania w gospodarce czy e-administracji ciągle ewoluują.

Takie narzędzia, jak internet, big data, chmura obliczeniowa stają się dziś podstawą dla funkcjonowania wielu nowych biznesów. Gospodarka oparta na danych to już nie jest wizja na przyszłość. Dziś obrót danymi jest tym, czym do niedawna był obrót ropą naftową czy innymi, cennymi surowcami. Reguła jest taka: masz dostęp do danych, wiesz, jak umiejętnie je zanalizować, a następnie wykorzystać, zdobywasz przewagę nad konkurencją. Bo dane są dziś podstawą nowoczesnej, cyfrowej gospodarki.

A dostęp do szerokiej i uporządkowanej bazy danych niewątpliwie jest konieczny do optymalnego funkcjonowania np. Platformy Usług Elektronicznych ZUS czy Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej.

Sztuczna inteligencja motorem rozwoju

Jak szacuje MarketingLink w swoim raporcie „Sztuczna inteligencja w biznesie", do 2020 r. 75 proc. przedsiębiorstw będzie wykorzystywać sztuczną inteligencję w biznesie. Z resztą bez niej dziś nie funkcjonowaliby tacy światowi giganci, jak choćby Facebook czy Google. Wdrożenie zaawansowanych algorytmów ma przynieść w USA do 2020 r. aż 60 mld dolarów oszczędności. A jednym z motorów cyfrowej rewolucji jest m.in. wykorzystywanie w coraz większym stopniu rozwiązań chmurowych. Jak wynika z danych podanych przez Intela, w Polsce z rozwiązań cloudowych korzysta dziś 34 proc. dużych przedsiębiorstw. Z kolei firma doradcza IDC prognozuje, że do 2020 r. wydatki firm na rozwiązania oparte na chmurze – m.in. na oprogramowanie, sprzęt, wdrożenia, serwis oraz zarządzanie usługami – wyniosą w skali globalnej ponad 500 mld dolarów, czyli trzykrotnie więcej niż obecnie.

Przed cyfrową transformacją nie ma zatem ucieczki. Ta rewolucja będzie odczuwalna w każdej branży, co przyczyni się do zmiany kształtu globalnej gospodarki, o czym powinni też pamiętać polscy przedsiębiorcy. Bo bez inwestycji w robotykę i sztuczną inteligencję małe i średnie przedsiębiorstwa ryzykują tym, że znajdą się na peryferiach Europy.

Edukacja i prawo

I tu duża rola polskiego rządu, m.in. by edukować polskich przedsiębiorców w związku ze zmieniającymi się wyzwaniami. Konieczna jest też jego aktywność przy stanowieniu prawa na arenie unijnej, np. poprzez forsowanie wszelkich rozwiązań zmierzających do znoszenia barier w swobodnym przepływie danych. Free flow of data ma bowiem szczególną wartość dla biznesu oraz w dużym stopniu przekłada się na rozwój np. startupów.

Dobrze się stało, że polski rząd przyjął bardzo twarde stanowisko wobec propozycji zmian europejskiej dyrektywy o prawie autorskim, m.in. nie zgadzając się na tzw. podatek od linków, a tym samym wzmocnienie – i tak przecież dużej już – ochrony praw wydawców prasy, zwłaszcza tych największych, kosztem ograniczenia praw obywateli i niezależnych portali. Warto byłoby, by w przyszłości Polska śmielej postulowała też kwestie związane z wykorzystywaniem analiz danych, tak, by dostęp do nich był możliwy zarówno dla podmiotów komercyjnych, jak i niehandlowych. Bo nie możemy zapominać, że dziś, w erze bycia niemal non stop online, inaczej korzystamy z szeroko rozumianego kontentu, jakim są treści kulturalne, informacyjne, edukacyjne czy naukowe. Trzeba zrobić wszystko, by kontent ten był jak najbardziej powszechny i dostępny dla wszystkich konsumentów. Nie można pozwolić, by dyktat nad tym, co będziemy mogli w sieci zobaczyć, zależał jedynie od największych potentatów medialnych.

Ciągle otwarta jest też kwestia podatku cyfrowego, wobec którego swoje propozycje ma przedstawić niebawem Komisja Europejska, a które to mogą być kluczowe również dla polskich przedsiębiorców. A im silniejsza będzie polska reprezentacja w tych sprawach, tym większa szansa na sukces. Dlatego dobrze, że premier Mateusz Morawiecki nie zdecydował się na likwidację Ministerstwa Cyfryzacji. I nie zgadzam się z opinią przeciwników, że resort ten jest jedynie „bytem na papierze".

Ministerstwo, którym kieruje Marek Zagórski, ma wszelkie kompetencje do opracowywania oraz wdrażania wszelkich przedsięwzięć, które mają na celu rozwój cyfrowej gospodarki. A przy bliskiej współpracy z Kancelarią Premiera może być to tylko sprawniejsze.

Warto też słuchać głosu samych przedsiębiorców, którzy poprzez swoje doświadczenie mogą pomóc wypracować najlepsze rozwiązania dla dalszego rozwoju innowacyjnej gospodarki. Tym bardziej że to właśnie oni odczują na własnej skórze konsekwencje wprowadzanych nowych regulacji.

Zachęty dla firm

Niewątpliwie polski rząd powinien stymulować przedsiębiorców do inwestycji w innowacje. Dlatego pozytywnie oceniam toczące się prace nad nową zachętą podatkową – tzw. „Patent Box" dla przedsiębiorców uzyskujących dochody z komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych oraz „Innovation Box", który ma być instrumentem dla działalności innowacyjnej. Jednak, aby instrumenty te rzeczywiście zadziałały, muszą być precyzyjnie adresowane, by polscy inżynierowie i naukowcy rzeczywiście mogli z nich skorzystać. Warto jednak pamiętać, by rozwiązania zawarte w tych pakietach aktywnie zachęcały do plasowania w Polsce całego procesu innowacyjnego: od koncepcji, poprzez wdrożenie, a na pełnej komercjalizacji skończywszy. Tak, by narzędzia te były atrakcyjne zarówno dla polskich firm, jak również dla światowych gigantów posiadających o wiele większy potencjał, który warto wykorzystać, by pozyskać dla polskiej gospodarki prawdziwą wartość dodaną z ich inwestycji.

Trzeba również pamiętać, że sektor małych i średnich firm w dużej mierze rozwija się dzięki nowoczesnym technologiom. Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej po nie sięgają, bo podnoszą wydajność ich biznesów i pozwalają na dotarcie do nowych klientów. Dlatego liczymy, że państwo będzie sprzyjać takim nowoczesnym rozwiązaniom, jak m.in. blockchain, e-faktura, e-paragon czy e-podpis i dążyć do powszechnej cyfryzacji krajowej administracji i gospodarki, a przy okazji pomogą chronić publiczne pieniądze przed wyłudzeniami.

By wdrażane systemy spełniały swoją rolę, muszą być odpowiednio zabezpieczone. Zresztą cyberbezpieczeństwo to wyzwanie nie tylko dla Polski, ale całego świata. Oczywiście nie da się ukryć, że w Polsce ten obszar wymaga jeszcze ogromnych inwestycji – by nasza administracja, jak i prywatne firmy były przygotowane do rosnących zagrożeń związanych np. z cyberatakami. Z całą pewnością państwo, które chce się uważać za nowoczesne, powinno zagwarantować ochronę krajowej cyberprzestrzeni na jak najwyższym poziomie. Tak, by wszystkie kluczowe usługi z punktu widzenia państwa i gospodarki były świadczone w sposób niezakłócony i bezpieczny.

W interesie konsumentów

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stoi Polska, jest cyfryzacja radia. Świat oraz technologia zmieniają się błyskawicznie i nie możemy udawać, że tego nie widzimy. Dopóki nie przejdziemy na sygnał cyfrowy, niemożliwy będzie rozwój nowych stacji. A to przecież szczególnie w interesie konsumentów jest, by mieli szeroką i wciąż poszerzającą się ofertę programową. Dodatkowo dzięki sygnałowi cyfrowemu można będzie oferować słuchaczom inne spektrum informacji czy jakości dźwięku. Cyfrowe radio dostarczy również im nowe usługi, które dziś nie są dla nich dostępne za pośrednictwem radia analogowego. Jako branża nowoczesnych technologii liczymy również, że Ministerstwo Cyfryzacji będzie dążyć do szybkiego wdrożenia sieci telekomunikacyjnej piątej generacji 5G, co przyczyni się z kolei do popularyzacji koncepcji Internetu Rzeczy (IoT) i smart-produktów.

Jako branża nowoczesnych technologii zdajemy sobie sprawę z tego, że wdrażanie wszelkich innowacji nie jest możliwe jednym kliknięciem w „enter". Jednak na pewno do wszelkich takich działań potrzebna jest dobra wola rządzących. Dlatego cieszę się, że zarówno resort cyfryzacji, jak i premier Morawiecki zdają sobie sprawę z konieczności przyśpieszenia procesu cyfryzacji w Polsce. To daje nadzieję, że krok po kroku Polska gospodarka będzie coraz nowocześniejsza, a tym samym bardziej przychylna polskim przedsiębiorcom i konkurencyjna wobec gospodarek nie tylko europejskich, ale i światowych.

Autor jest prezesem Związku Cyfrowa Polska

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL