Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Dlaczego młodzi bojš się bezpośredniej rozmowy z rekruterem

materiały prasowe
Coraz częœciej napotykam wœród młodych kandydatów (23–25 lat) opór przed spotkaniem w cztery oczy. Najczęstszym tłumaczeniem jest oczywiœcie brak czasu ze względu na pracę.

Potrafię być jednak bardzo elastyczny i proponuję godziny wieczorne czy wręcz sobotę – w szczególnoœci osobom spoza Warszawy. Nie mam również problemu z udaniem się w okolice pracy kandydata, aby wykorzystać jego przerwę obiadowš na zamienienie z nim kilku słów w pobliskiej kawiarni.

Uważam bowiem, że bezpoœrednie spotkanie i rozmowa z kandydatem sš absolutnie niezbędne do jego poważnej oceny. To po prostu klucz do sukcesu mojej pracy head huntera.

Młodzi ludzie unikajš jednak takich spotkań i prš za wszelkš cenę do przeprowadzenia wywiadu przez telefon. Co gorsze, nie godzš się również na rozmowy poprzez Skype'a, zrzucajšc to na karb braku stosownego oprogramowania (żart!) lub też kamerki w laptopie. Na stwierdzenie, że nie potrzebujš laptopa, gdyż w każdym smartfonie jest kamerka, a œcišgnięcie oprogramowania Skype'a trwa dwie minuty, najczęœciej reagujš przysłowiowym odłożeniem słuchawki i wyłšczeniem telefonu.

Zaczšłem się więc poważnie zastanawiać nad tym, czy to ze mnš jest coœ nie tak , czy może mam zbyt groŸny wyglšd na zdjęciu na stronie firmowej. Skšd te obawy młodych wobec spotkań?

Według mnie podstawowym problemem jest to, że młodzi ludzie majš problem z wysławianiem się. Szkoła przyzwyczaiła ich do wyrażania myœli zgodnie z wyznaczonym kluczem, kasujšc w ten sposób dużš częœć kreatywnoœci i możliwoœci ćwiczenia elokwencji. W relacjach z rówieœnikami czujš się swobodnie, używajšc swoich skrótów myœlowych i współczesnej internetowej nowomowy. Ze starszym, bardziej doœwiadczonym życiowo rozmówcš nie potrafiš sobie poradzić, gdyż sš œwiadomi ogromnych różnic, jakie ich dzielš.

Rozmowa telefoniczna daje im pewnš swobodę, gdyż mogš w tym czasie wspierać się całš zawartoœciš internetu (a w wyszukiwaniu odpowiedzi w sieci akurat dzisiejsza młodzież jest bezkonkurencyjna). Nie da się równie zobaczyć ich zażenowania czy też wstydu po słabej wypowiedzi. No i można po prostu przerwać rozmowę w dowolnym momencie, kończšc tę męczarnię oraz paradę wstydu.

Kolejnš ważnš przyczynš jest najzwyczajniej pospolite lenistwo. Niestety, młodzież jest przyzwyczajona do tego, że jednym kliknięciem, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki, może się znaleŸć w dowolnym miejscu na Ziemi lub też zamówić, cokolwiek im wpadnie w oko i na co majš akurat „hajs" (dla niewtajemniczonych to słowo oznacza pienišdze). Nie będzie jakaœ tam rozmowa kwalifikacyjna wycišgać ich ze strefy komfortu, skoro wczoraj na czacie rozmawiali z ludŸmi oddalonymi o tysišce kilometrów. Bez wychodzenia z fotela. Można? Można!

Takie zachowania młodzieży w połšczeniu z gwałtownie rosnšcymi brakami kadrowymi na rynku sš bardzo niepokojšce. Te dwa czynniki wymuszš na firmach dokonywanie zmian, które wcale nie będš służyły ich dynamicznemu rozwojowi. Ale może właœnie o to chodzi, żeby rynek trochę zwolnił...

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL