Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Chrabota: Polak, wieczny tułacz

Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz
Publikowany dziœ na łamach „Rzeczpospolitej" raport Work Service o migracjach zarobkowych Polaków jest dla rzšdzšcych pocieszajšcy tylko w jednym punkcie – w niewielkim stopniu zmniejszyła się liczba osób deklarujšcych chęć wyjazdu z kraju za pracš.

W sezonie przedwakacyjnym to 13,7 proc., o 5 pkt proc. mniej niż przed rokiem. Mimo spadku to wcišż bardzo wiele. Wyjazd rozważa prawie trzy mln osób. To o prawie pół miliona więcej niż liczba tych, którzy już wyjechali. Na szczęœcie dla większoœci to emigracja czasowa. Tylko co pišty Polak rozważa wyjazd na stałe. Kto wyjeżdża? Głównie młodzi i aktywni zawodowo. Najwięcej osób ze œrednim wykształceniem, najmniej z wyższym.

Gdzie? Kusi nas głównie Europa Zachodnia. Główny kierunek to oczywiœcie wcišż Wielka Brytania, której atrakcyjnoœć zwiększa zbliżajšcy się Brexit. Szukajšcy pracy doskonale wiedzš, że po wyjœciu Zjednoczonego Królestwa z Unii stanie się to jeœli nie niemożliwe, to przynajmniej bardzo utrudnione. Działa więc reguła ostatniej szansy. Najmniej interesujšce sš odległe Stany Zjednoczone i Australia oraz południe Europy.

To główne ustalenia raportu, który doœć precyzyjnie definiuje podstawowe zagrożenie dla polskiej gospodarki. Główna bariera rozwojowa to brak ršk do pracy. Na tym tle można probować zrozumieć działania polskiego rzšdu w kwestii podnoszenia płacy minimalnej, aktywnej polityki społecznej czy walki z patologiami rynku pracy.

Nie tędy jednak prowadzi droga. Dużo ważniejszš wydaje się kreowanie nowych obszarów zatrudnienia, lecz w tej kwestii trudno w łonie polskiego rzšdu nie odnotować niemal klinicznego obrazu schizofrenii. Z jednej strony mamy Ministerstwo Rozwoju skutecznie przycišgajšce zagraniczne inwestycje. Z drugiej uleganie presjom różnych lobby, które ograniczajš możliwoœci wzrostu zatrudnienia i zarobków. Najlepszym przykładem jest skandaliczna, podpisana właœnie przez prezydenta, ustawa aptekarska. Dokładnie tym samym pachnie zakaz handlu w niedzielę czy planowana eliminacja z rynku Ubera.

Jeœli do tego dodać reformę edukacji, która wygoni niedługo na ulicę spore grono nauczycieli, to trendy migracyjne będš się musiały odwrócić. Wtedy decyzję o emigracji podejmš kolejne setki tysięcy pracowników i może dojœć do załamania planowanego przez ekipę Morawieckiego modelu wzrostu. Dla Polski byłaby to prawdziwa tragedia. Rzšdzšcy powinni więc zapisać sobie na czołach grubym mazakiem, że ich sukces to uparte, mozolne i konsekwentne poszerzanie rynku pracy. Usprawnianie administracji, upraszczanie i uelastycznienie systemu podatkowego, prawa pracy i nierepresywny fiskalizm. Jeżeli cokolwiek przekona młodych Polaków do pozostania w kraju, to dobry klimat dla przedsiębiorczoœci, który musi się przełożyć na aktywnoœć zawodowš i systematycznš podwyżkę wynagrodzeń. Będziemy mieli nad Wisłš inwestycje i innowacyjnoœć, rozwój gospodarczy i szansę naprawienia demografii. Czyż w legendarnej SOR nie chodzi właœnie o to?

I ziarno optymizmu na koniec. Raport Work Service pokazuje, że Polacy powoli ze społeczeństwa stacjonarnego stajš się społeczeństwem mobilnym. Wychodzimy w œwiat, nie boimy się przestrzeni, chcemy i umiemy szukać swojej szansy. Ta odwaga i dynamika to wielkie i ważne wartoœci, ale jeszcze lepiej by było, gdybyœmy tę swojš szansę mogli odnaleŸć nad Wisłš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL