Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Krzysztof Kurosz: Czy za utratę psa należy się zadośćuczynienie

fot. Noël Zia Lee
Flickr
To, że kocham swojego czworonoga, nie dowodzi, że prawo polskie uznaje za dobro osobiste więŸ ze zwierzęciem – zauważa ekspert.

W ostatnim czasie prasę obiegła informacja o wyroku Sšdu Okręgowego w Krakowie z 7 wrzeœnia 2017 r. (II Ca 1111/17), w którym uznano, że właœcicielowi psa należy się zadoœćuczynienie pieniężne za œmierć pupila ze względu na naruszenie dobra osobistego (więzi emocjonalnej ze zwierzęciem).

Rozstrzygnięcie to z pewnoœciš jest oryginalne i œwiadczy o odwadze intelektualnej sšdu (cesze pożšdanej, warunkujšcej rozwój prawa). Niemniej jednak ujawnia się w nim niebezpieczne zjawisko polegajšce na tzw. inflacji dóbr osobistych. Otwarty katalog dób osobistych (art. 23 k.c.) nie umożliwia przecież rozszerzania ochrony na wszystkie interesy niemajštkowe, emocje i odczucia, które w odczuciu społecznym sš pożšdane. Zarówno Francuzi, jak i Niemcy kochajš swoje zwierzęta, a jednak w obydwu krajach różnie się podchodzi do zadoœćuczynienia pieniężnego. Problem ten jest skomplikowany i nie da się go rozwikłać w kilku zdaniach (szerzej na ten temat K. Kurosz, „Czy w prawie polskim dopuszczalne jest zadoœćuczynienie pieniężne za œmierć zwierzęcia?", ZNUJ PzPWI 2017/1).

Wbrew pozorom tego typu sprawy w Polsce nie należš do rzadkoœci. W co najmniej kilku publikowanych orzeczeniach zajmowano się sytuacjš właœciciela zmarłego zwierzęcia (najczęœciej psa, choć jedno z najładniejszych orzeczeń, bioršc pod uwagę styl uzasadnienia – wyrok Sšdu Okręgowego w Koszalinie z 22 lutego 2011 r., sygn. I C 124/10 – dotyczyło kota o imieniu Toffi-Belfegor). Inne to chociażby wyrok Sšdu Rejonowego w Trzciance z 22 czerwca 2016 r., sygn. I C 131/16 (konsekwencje bezprawnej likwidacji miejsca pochówku psa) czy wyrok Sšdu Apelacyjnego w Łodzi z 3 czerwca 2015 r., sygn. I ACa 1795/14, w którym analizowano konsekwencje szoku wywołanego œmierciš psa porażonego pršdem.

We wszystkich tych wyrokach (z wyjštkiem wyroku Sšdu Okręgowego w Krakowie w sprawie II Ca 1111/17), właœnie ze względu na powinnoœć powstrzymywania się przed zbytniš kreatywnoœciš w zakresie poszerzania katalogu dóbr osobistych, nie zdecydowano się na stwierdzenie, że dobrem osobistym jest więŸ człowieka ze zwierzęciem. W zamian stosowano niekiedy szerokie ujęcie zdrowia psychicznego właœciciela jako właœciwego przedmiotu ochrony. I słusznie. Ludzie bowiem kochajš również roœliny (sam na podwórku mam rodzinny dšb, który roœnie razem z moimi córkami) a niejedno dziecko nie wyobraża sobie zabrania smartfona, z którym czuje (potwierdzonš badaniami naukowymi) więŸ emocjonalnš. To, że kocham swojego psa (a kocham Miszę), nie dowodzi, że prawo polskie uznaje za dobro osobiste więŸ ze zwierzęciem. Nie przemawiajš również za tym aksjologiczne elementy definicji dóbr osobistych (godnoœć i właœciwoœci natury ludzkiej). Powstrzymywanie się od wyrzšdzania zła służy ochronie zwierzšt (ustawa o ochronie zwierzšt), a nie odczuć człowieka wobec nich. I wreszcie jeszcze jedno. Tylko œmierć człowieka (ale już nie zwierzęcia) wprost została uznana za podstawę zadoœćuczynienia pieniężnego dla bliskich (art. 446 § 4 k.c.).

Pomimo szerokiej ochrony wartoœci niemajštkowych zwišzanej z osobš człowieka (art. 23 k.c.) brakuje podstaw w prawie polskim do zaliczenia do kategorii dóbr osobistych przywišzania do zwierzęcia (podobnie również uznania wartoœci sentymentalnej – pretium affectionis zwišzanej z własnoœciš zwierzęcia w ramach szkody majštkowej). ?

Autor jest prezesem Sšdu Rejonowego dla Łodzi-Œródmieœcia w Łodzi

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL