Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Polski węgiel nie jest na straconej pozycji

materiały prasowe
Rozsšdek ekonomiczny i bezpieczeństwo energetyczne kraju nakazujš przy wyborze Ÿródeł energii zachować jak największš autonomię surowcowš.

Roœnie nacisk na ekologię i wykorzystywanie społecznych obaw do wdrażania – poprzez regulacje UE i traktaty międzynarodowe – rozwišzań, które często tylko pozornie majš cel proekologiczny. Faktycznie bywajš korzystne dla producentów rozwišzań technologicznych wykorzystywanych w energetyce odnawialnej, np. turbin wiatrowych. Dlatego u podstaw decyzji co do kierunku rozwoju polskiej energetyki leżeć muszš względy ekonomiczne, a przede wszystkim społeczne i polityczne.

Trzeba iœć pod pršd

Rozsšdek ekonomiczny i bezpieczeństwo energetyczne kraju nakazujš zachować jak największš autonomię surowcowš i lokalizować jak największš częœć łańcucha wytwarzania energii elektrycznej – od wydobycia surowca poprzez jego transport do wykorzystania w elektrowniach – w kraju. I to mimo faktu, że naszym podstawowym surowcem energetycznym jest węgiel kamienny i brunatny, który ze względu na większš emisję CO2 jest uznawany przez organizacje proekologiczne oraz Unię Europejskš za „zło wcielone" energetyki, które jak najszybciej trzeba wyeliminować różnymi formalnymi limitami i obostrzeniami finansowymi.

Polska elektroenergetyka stoi przed koniecznoœciš modernizacji i rozbudowy infrastruktury z uwagi na rosnšce potrzeby energetyczne rozwijajšcej się gospodarki (efekt reindustrializacji) oraz coraz ostrzejsze wymogi ochrony œrodowiska (możemy próbować ograniczać tempo i zakres ich wprowadzania, ale trendu nie da się zmienić). W bliskiej przyszłoœci musimy wybudować nowe elektrownie lub bloki energetyczne w już istniejšcych. Trzeba więc podjšć decyzję co do preferowanego Ÿródła energii: węgiel, gaz, atom czy odnawialne Ÿródła energii (OZE).

Obecnie polska energetyka jest oparta w ponad 90 proc. na węglu kamiennym i brunatnym. Z punktu widzenia dostępnoœci surowca to optymalna struktura, gdyż przy obecnym poziomie wydobycia i usprawnianej technologii zasoby węgla starczš na 150 lat.

Wadš energetyki opartej na węglu sš wysokie koszty ekologiczne. Aby spełnić coraz ostrzejsze normy, niezbędne jest stosowanie coraz droższych technologii. Pomysły bardziej innowacyjnego wykorzystania węgla (zgazowanie, składowanie CO2 pod ziemiš itp.) sš o tyle ciekawe medialnie, ile w obecnych warunkach nieopłacalne.

Mniej nieprzyjaznym dla œrodowiska surowcem energetycznym jest gaz ziemny. Abstrahujšc od opłacalnoœci budowy w Polsce bloków gazowych i relacji kosztów gazu oraz węgla, wzrost udziału błękitnego paliwa zwiększy uzależnienie od Rosji (to nadal główny dostawca tego surowca), bo przy sprowadzaniu tego surowca drogš morskš nadmiernie rosnš koszty.

Ponadto ucierpiałby polski przemysł wydobywczy. Straty – zarówno te ekonomiczne, jak i społeczne – byłyby nie do zaakceptowania. Nie można wykluczyć dalszego rozwoju lokalnej energetyki gazowej, jednak nie powinien to być kierunek wiodšcy w strategii państwa.

Jak to robiš Niemcy

Przykładem dużego, uprzemysłowionego kraju, który zwiększa rolę OZE przy jednoczesnej rezygnacji z elektrowni atomowych, sš Niemcy. Sš już tego efekty. W niedzielę 8 maja 2016 r. aż 95 proc. zapotrzebowania naszych sšsiadów na energię elektrycznš pokryły OZE. Owszem, w dzień wolny od pracy pobór energii jest stosunkowo niewielki, ale to wydarzenie wskazuje na determinację w dšżeniu do zwiększenia znaczenia zielonej energii za Odrš.

Nie jest to oczywista droga dla Polski. Choć ze względu na warunki pogodowe OZE sš niestabilnym Ÿródłem energii, rozsšdnym rozwišzaniem jest energetyka wiatrowa (na polskim lšdzie już obecna, na morzu – planowana). Energia słoneczna to w naszych warunkach element uzupełniajšcy dla konsumentów (panele słoneczne na dachach budynków), ale nie rozwišzanie systemowe. Lokalnie Ÿródłem mogš być też biogazownie, ze względu na skalę tych obiektów będš stanowiły jedynie uzupełnienie.

W Polsce nie występujš dogodne warunki do realizacji dużych elektrowni wodnych. Jednak nie należy tego Ÿródła ignorować. W połšczeniu z nowymi zbiornikami retencyjnymi, stanowišcymi zabezpieczenie przeciwpowodziowe, mogš być uzasadnionš ekonomicznie częœciš systemu.

Sukcesy Niemiec z OZE zostały okupione znacznymi kosztami w postaci najwyższych cen energii w UE. Tamtš gospodarkę na to stać ze względu na bardzo wysokš wartoœć dodanš produkcji, a w konsekwencji wysoki poziom dochodów ludnoœci. Dla nas byłoby to zabójcze. OZE mogš i ze względu na wizerunek kraju powinny być w Polsce rozwijane, ale ekonomicznie uzasadniona skala tych rozwišzań nie predestynuje ich do funkcji głównego Ÿródła energii.

Sztuka lawirowania

Polska znajduje się pod rosnšcš presjš ze względu na międzynarodowe oceny jej polityki proekologicznej. Jednoczeœnie UE w wyniku bezrefleksyjnego podejœcia do zróżnicowanych warunków w poszczególnych krajach członkowskich stara się narzucić rozwišzania (ograniczenie emisyjnoœci), które dla naszej energetyki i gospodarki mogš być ogromnym problemem. Polska powinna zatem konsekwentnie realizować rozsšdnš politykę proekologicznš oraz przedstawiać jš na forum międzynarodowym jako jej ważny wkład w walkę z efektem cieplarnianym i zanieczyszczeniem.

Jest jeszcze wiele rezerw prostych, które dobrze wykorzystane mogš poprawić bilans emisyjny kraju bez koniecznoœci radykalnych działań takich jak likwidacja energetyki węglowej. Ostatnio podnoszony problem smogu w wielu miastach Polski jest skutkiem istnienia dużej liczby indywidualnych palenisk niskiej jakoœci węgla (często nawet odpadów). Duży postęp można tu osišgnšć poprzez wymianę poszczególnych pieców, jednak zmianę jakoœciowš przyniosłoby dopiero podłšczenie większoœci konsumentów do scentralizowanych Ÿródeł energii elektrycznej lub cieplnej.

Nowoczesne elektrownie i elektrociepłownie zanieczyszczajš œrodowisko znacznie mniej niż rzesza niewielkich wytwórców energii cieplnej, nad którymi nie ma kontroli. Takie rozwišzanie wymaga ogromnych nakładów nie tylko na nowe moce wytwórcze, ale także sieci przesyłowe. Tym większych i trudniejszych do ekonomicznego uzasadnienia, im bardziej rozproszony odbiorca (niska intensywnoœć zabudowy). To wielkie wyzwanie dla polskiej energetyki.

Duże znaczenie ma plan elektromobilnoœci, szczególnie na płaszczyŸnie PR. Najbardziej realnš jego częœciš jest program elektryfikacji transportu publicznego. Tu decyzje sš po stronie rzšdu i samorzšdów.

W odniesieniu do indywidualnych prywatnych œrodków transportu większe znaczenie majš preferencje rynkowe. Aby osišgnšć sukces na tym polu, nie wystarczy administracyjnie zdecydować o produkcji samochodów elektrycznych, ale przede wszystkim zaproponować konsumentom zachęty do ich nabywania. A tu dobrym punktem odniesienia jest system zwolnień podatkowych w Norwegii.

Autor był w latach 1999–2002 przewodniczšcym rady nadzorczej Elektrowni Bełchatów, największej elektrowni konwencjonalnej w Europie. W przeszłoœci był też prezesem Banku Energetyki i dyrektorem Centrum Operacji Kapitałowych Banku Handlowego w Warszawie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL