Podatki i rewolucja

aktualizacja: 18.04.2017, 20:25
Foto: Archiwum

„PiS-owi udało się już rozwalić Trybunał Konstytucyjny, chce rozwalić sądy, teraz bierze się za podatki. Jak ktoś się jeszcze nie boi, to powinien zacząć" – grzmi opozycja. Ową panikę wywołał plan obniżenia opodatkowania pracy i zrównoważenia wpływów budżetowych przez podwyższenie opodatkowania kapitału. Normalnie skandal. A już najgorsze, że za tym skandalem stoi koalicja liberałów i polskich przedsiębiorców.

Oświeceniowe rewolucje przeciwko królewskiemu absolutyzmowi wybuchały z powodów podatkowych. Ale okazało się, że w demokratycznych państwach podatki nakładane na obywateli bywają wyższe i gorsze od tych, które nakładali na swoich poddanych źli królowie. Najgorszy podatek, jaki ludzkość w demokratyczny sposób na siebie nałożyła, to „akcyza" na pracę. Gdy nastał kapitalizm, biedni w ogóle nie płacili podatku od swoich wynagrodzeń! Dziś podatek dochodowy od wynagrodzeń i tak zwane składki ubezpieczeniowe powodują, że gdy pracodawca płaci za pracę 4830 zł, pracownik otrzymuje na rękę jedynie 2850 zł. Od 25 lat – gdy „liberalny" rząd KLD zaczął podwyższać składki ubezpieczeniowe – powtarzaliśmy, że skończy się to kiedyś „rewolucją".

Ale podatki, które mniej szkodzą gospodarce, bardziej szkodzą niektórym podatnikom i doradcom podatkowym. Prym wiodą wśród nich ci, którzy byli zwolennikami wprowadzenia klauzuli obejścia prawa podatkowego – zakazującej podatnikom podejmowania legalnych działań, których skutkiem mogłoby być zapłacenie niższego podatku. Dziś straszą polityków, opowiadając dziennikarzom, jak będą obchodzili nowe przepisy. Ręczę, że z nielegalnym obchodzeniem przepisów prawa łatwiej walczyć niż z legalnym. Uzasadnienie moralne też jest mocniejsze.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady Warsaw Enterprise Institute

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE