Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Biegli rewidenci - nowa ustawa a niezalezność audytora

123RF
Jeœli posłowie uwierzš lobby doradców i zostanš przekonani, że działajš w interesie państwa i niezależnoœci rewidentów, zadecydujš za przedsiębiorców, kto ma im doradzać – uważa Krzysztof Burnos.

W dyskusji nad ostatecznym kształtem ustawy o biegłych rewidentach jak bumerang powracał temat niezależnoœci audytora. Najwięcej w tej sprawie mieli do powiedzenia lobbyœci międzynarodowych sieci doradztwa podatkowego. Argumentowali, że biegły rewident nie może budować strategii podatkowej i jednoczeœnie oceniać jej w procesie badania sprawozdania finansowego. To zresztš podstawowa zasada negocjacji, która nakazuje zachęcić drugš stronę do tego, żeby się z czymœ zgodziła. Potem przekonywanie idzie już dużo łatwiej. A to, że biegli nie budujš strategii podatkowych, bo zakazuje im tego zarówno obowišzujšca ustawa, jak i nowy projekt, nie ma żadnego znaczenia. Po co to wszystko i do czego konkretnie przekonujš w kuluarach lobbyœci doradców, właœnie się dowiedzieliœmy.

Œwiatło dzienne ujrzała wreszcie seria poprawek do projektu ustawy o biegłych rewidentach. Zmian nie ma wiele. Autorów interesuje wyłšcznie jedno – przejęcie rynku doradztwa. Skutki? Dla międzynarodowych korporacji doradztwa podatkowego wspaniałe. Jeœli projekt poprawek zostanie przegłosowany, to polski parlament zmusi przedsiębiorców do korzystania z doradców, z których korzystać wcale tak bardzo nie chcš. I zrobi to w głębokim przekonaniu, że zwiększa bezpieczeństwo obrotu. Problem w tym, że w kwestiach bezpieczeństwa i zgodnoœci z prawem coraz więcej firm woli pytać biegłych rewidentów, którzy jasno odpowiadajš, na co prawo pozwala. Doradców, którzy zwykle odpowiadajš, czego prawo nie zabrania, radzimy się na szczęœcie coraz rzadziej. Pytanie więc, czy polscy parlamentarzyœci ustawš zmuszš przedsiębiorców do korzystania z sektora doradztwa pozbawionego jakiegokolwiek nadzoru publicznego? I jak to się ma do planów Ministerstwa Finansów, które zapowiada uszczelnienie systemu podatkowego? A przecież wielu doradców wynagrodzenie pobiera w niemałych prowizjach od częœci podatków, których uda się nie zapłacić do budżetu.

Wykroić ile się da

Co jest w poprawkach do ustawy? W skrócie, dla klienta badanego zakłada się odebranie biegłym rewidentom prawa do œwiadczenia jakichkolwiek usług poza badaniem. To nie wszystko. Do tego doradcy chcš nałożyć odpowiedzialnoœć karnš za złamanie zakazu zarówno na firmę audytorskš, jak i przedsiębiorcę. Wcišż mało. Jeżeli biegły rewident wykona jakškolwiek czynnoœć z zakresu rewizji finansowej – nie musi to być badanie, na przykład oceni prawidłowoœć procedury inwentaryzacyjnej – to dla tego klienta również nie będzie mógł zrobić już absolutnie nic. Zakaz wykonania jakiejkolwiek usługi dla takiego podmiotu ma potrwać dwa lata. Pojawia się rozwišzanie, które teoretycznie ma chronić mniejsze firmy audytorskie przed skutkami zakazu, ale również mniejszych przedsiębiorców przed ograniczonym ustawowo dostępem do usług biegłego rewidenta. Sęk w tym, że rozwišzanie uderza dokładnie w te podmioty, które rozwijajšc się, majš realnš szansę konkurowania z oligopolem audytorskim. Samorzšd biegłych rewidentów przestrzegał przed nieumiejętnš próbš regulowania rynku. Nie da się prostym zakazem ułożyć porzšdku, który kształtował się przez ponad 25 lat. Takie eksperymenty zazwyczaj kończš się inaczej, niż zakładano, a najwięksi gracze zawsze dadzš sobie radę, bo na zmianę sš przygotowani.

Propozycja lobby doradców pokazuje coœ jeszcze ważniejszego. Ich troska o niezależnoœć biegłych rewidentów była od poczštku fałszywa. Oto bowiem postuluje się rozwišzanie, w myœl którego wybranym firmom audytorskim wolno œwiadczyć usługi dodatkowe dla firm, ale tylko tych, które spełniajš definicję małej lub œredniej firmy zgodnie z unijnym rozporzšdzeniem 615/2014. Powiedzmy otwarcie, to nie one zlecajš większoœć usług doradczych. Obsługę tych największych, najbardziej lukratywnych kontraktów przejmš za pomocš ustawy najwięksi gracze doradztwa podatkowego. Czy zatem zagrożenie niezależnoœci biegłego zależy od tego, jak bogata jest firma? I co powie na takie awangardowe zrozumienie dyrektywy Unia Europejska, która ponad wszystko wrażliwa jest na kwestie nierównego traktowania przedsiębiorców?

Sprawa pieniędzy

Trzeba chyba przypomnieć, dlaczego w ogóle zmienia się ustawa o biegłych rewidentach. Polska, wzorem pozostałych państw Unii, wprowadza przepisy, które majš zapobiegać upadkom jednostek o znaczeniu systemowym dla gospodarki. Po to zwiększa się nadzór publiczny nad badaniem sprawozdań finansowych. Drugi cel reformy to wzmocnienie małych i œrednich firm audytorskich, tak żeby mogły stopniowo i coraz skuteczniej konkurować z oligopolem największych audytorów. Dyrektywa wzmacnia też niezależnoœć biegłych rewidentów, definiujšc usługi, w przypadku œwiadczeń, w których może dojœć do konfliktu interesów pomiędzy audytorem a badanš jednostkš. Żeby go uniknšć, usług tych się zakazuje. Tš drogš idš wszystkie kraje UE, wprowadzajšc katalog usług zakazanych, czyli tak zwanš czarnš listę. Taka obszerna lista znajduje się w obecnym projekcie ustawy stworzonej przez Ministerstwo Finansów. Przykładowo, jeżeli przedsiębiorstwo zamierza dokonać „restrukturyzacji" produktów tak, aby płacić mniejszy podatek VAT przy zastosowaniu niższych stawek podatkowych, to biegłemu rewidentowi nie wolno uczestniczyć w opracowywaniu i wdrażaniu takich strategii podatkowych. Jest to logiczne. Jeżeli klient badany planuje „zrestrukturyzować" wartoœć poczštkowš œrodków trwałych, tak aby zwiększyć podatkowe odpisy amortyzacyjne, to biegły rewident nie może proponować takiej strategii podatkowej. Od tego sš inni doradcy. Dlaczego? Ponieważ w takich i dziesištkach innych przypadków ograniczenia, o których wczeœniej wspomniałem, innych doradców po prostu nie dotyczš. Natomiast konflikt interesu biegłego rewidenta polegałby na tym, że w przypadku zaistnienia problemów po stronie klienta biegły rewident byłby zobowišzany do naprawy szkody. A jednš z form naprawy mogłoby być ukrywanie negatywnych skutków finansowych tych strategii w sprawozdaniu finansowym oraz możliwe inne formy nacisku klienta badanego na biegłego rewidenta. Dlatego biegli takich usług nie œwiadczš. Nie sš więc i nie mogš być sędziami w swojej sprawie.

Co boli doradców

Wszyscy ci, którzy uwierzyli, że chodzi o troskę o niezależnoœć biegłych, mogš wreszcie przekonać się na własne oczy, że od poczštku chodziło o ustawowo usankcjonowane przejęcie rynku usług. Usług z audytem w ogóle niezwišzanych. Sęk w tym, że z jakiegoœ powodu przedsiębiorcy nie decydowali się na ich zlecanie doradcom podatkowym, wybierali biegłego rewidenta. Być może dlatego, że w kwestiach bezpieczeństwa i podatków wolš pytać o zdanie biegłego rewidenta, który jasno stwierdza, czego przepisy zabraniajš, niż doradcę, który podpowiada, czego przepisy nie zakazujš. Jeœli posłowie uwierzš podpowiedziom lobby doradców i zostanš przekonani, że działajš w interesie państwa i niezależnoœci rewidentów, zadecydujš za przedsiębiorców, kto ma im doradzać.

Autor jest prezesem Krajowej Rady Biegłych Rewidentów

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL