Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Chrabota: Niepochlebny portret chwili

Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz
To oczywiœcie tylko sondaż, jedynie portret chwili. Będš powtarzali jedni i drudzy. Pierwsi, czyli władza, cišgle jeszcze w poczuciu bezpieczeństwa, ale z pewnym zaniepokojeniem. Drudzy, czyli opozycja, z wyraŸnš nadziejš i w oczekiwaniu, że w kolejnych badaniach dane będš się potwierdzały i ukształtujš się w trend.

Władza, jeœli jest mšdra, zrozumie, że uzyskała nie tylko potwierdzenie, iż jedna trzecia elektoratu cišgle z niš jest, ale i sygnał ostrzegawczy. Polacy zaczynajš być niezadowoleni z rzšdu i prezydenta, na dodatek dokonali wyboru alternatywy. To już nie zagubienie, ale wyraŸne wskazanie na Platformę Obywatelskš, konkurenta tyleż tradycyjnego, co wspartego błyskotliwym sukcesem Donalda Tuska. To właœnie najważniejszy punkt bilansu brukselskiej afery. Platforma i Schetyna w œwietle promiennego uœmiechu Tuska wysuwajš się bezdyskusyjnie na prowadzenie. Stšd ta odwaga, jakš odnalazł w sobie Grzegorz Schetyna, by wystawić się na razy w debacie nad wnioskiem o wotum nieufnoœci dla rzšdu. To wcišż wielkie ryzyko, ale Schetyna wzišł je na siebie. Czy się obroni? Zobaczymy. Co jednak najważniejsze, odebrał argumenty opozycji. Nie konsultował się, nie droczył, tylko postawił na siebie. Hamletyzowanie ograniczył do minimum.

Dziœ to Petru ma problem, bo nie tylko znalazł się daleko poza stawkš, ale właœciwie nie ma ruchu. Kontestować Schetynę? Bez sensu, bo jego elektorat uzna to za dyskretne wsparcie rzšdzšcych. Szukać innej œcieżki? Trudne. Problem ma też Kukiz, bo coraz bardziej słabnšce sondaże wpychajš go w niszę nieistotnoœci. Poparcie rzšdu będzie zrozumiane jako pchanie się w ramiona Prezesa i pogodzenie z przyszłš rolš przystawki. Wstrzymywanie się od głosu – potwierdzeniem coraz powszechniejszego przekonania, że jego formacja trafiła do polityki tylko przez przypadek.

Czyż nie nazbyt buńczuczne w œwietle tego sondażu wydajš się zapewnienia liderów Prawa i Sprawiedliwoœci, że będš rzšdzić Polskš do końca œwiata i jeden dzień dłużej? 2031, a może 2035? Pycha, jak wiadomo, różni się od pecha tylko jednš zgłoskš. Sugeruję więcej pokory i przeglšd kadr. Prezydenta nie da się zdymisjonować, ale niektórzy się do tego nadajš. Polityczni szkodnicy, którzy nie potrafiš zgrabnie uzasadnić swoich decyzji. Ci, co upierajš się trzymać w resortach nieudaczników i rozmontowywać armię. Ci, co robiš więcej zamieszania w Europie niż dobrej roboty. Albo wyprzedzajš Prezesa, mimo że ten niekoniecznie chce „obniżać zaufanie do Unii Europejskiej", bo dobrze wie, że Polacy sš i będš za Uniš. I na koniec bezmyœlnych propagandzistów, którzy tak opowiadajš œwiat, że budzš powszechny odruch niechęci. My się umiemy przyznać do błędu. A wy?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL