Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Andrzej Malinowski: Wyrwij fiskusowi bat i zdziel go w głowę

Andrzej Malinowski
materiały prasowe
Pracodawcy RP majš na koncie udanš akcję „Wyrwij fiskusowi bat". Dzięki niej od 2016 roku mamy w polskim systemie podatkowym klauzulę in dubio pro tributario – czyli rozstrzygania wštpliwoœci na korzyœć podatnika. W bagnie polskiego systemu podatkowego ta zasada miała chronić przedsiębiorcę przed absurdem wzajemnie wykluczajšcych się przepisów.

Wyglšda na to, że dziœ ten bat trzeba samemu chwycić i œwisnšć nim nad urzędniczymi głowami. A może nawet lepiej grubš lagę, żeby dobić się do głów – zakutych jak u œredniowiecznych rycerzy – polskich poborców podatkowych. Bo to, co zrobili urzędnicy z klauzulš in dubio pro tributario, to nawet nie jest kabaret. To kryminał.

Firma Grant Thornton zbadała 34 tysišce wniosków o interpretacje, jakie podatnicy skierowali do fiskusa w 2016 roku. Aż 262 razy wnosili oni o zastosowanie klauzuli. Urzędnicy odpowiedzieli łaskawie na... zaledwie siedem z tych próœb – te, w których podatnicy wykazywali niejednolite orzecznictwo sšdowe. I ile razy fiskus zastosował klauzulę? Ani razu! Po prostu urzędnicy w ogóle przestali dostrzegać jakiekolwiek wštpliwoœci. A skoro nie ma wštpliwoœci, to nowa zasada nie ma zastosowania.

Takie myœlenie to więcej niż bezczelnoœć. Zakrawa na działanie z premedytacjš. Jak można oficjalnie twierdzić, że nie ma wštpliwoœci co do przepisów, skoro nawet sšdy bardzo często nie mogš wydać zgodnych ocen? Jeœli sš dwa sprzeczne ze sobš wyroki w takich samych sprawach – to o czym my tu do diaska mówimy?

W dodatku urzędnicy postępujš wbrew instrukcjom swojego najwyższego przełożonego, czyli ministra finansów. W pierwszych dniach stycznia 2016 roku wydał on interpretację ogólnš, której celem było uspokojenie obaw zwišzanych ze stosowaniem nowego prawa. Eksperci obawiali się bowiem, że urzędnicy będš tak długo kombinować, aż znajdš sposób na ominięcie klauzuli. Minister nakazał więc stosować jš szeroko, gdy sš wštpliwoœci co do przepisów, a także co do stanu faktycznego sprawy. I co? Urzędnicza mentalnoœć znów okazała się impregnowana na polecenia – nawet płynšce ze szczytów podatkowej hierarchii.

Co gorsza, zmiana nastawienia urzędników jest jednym z fundamentów reformy skarbówki – uruchomionej 1 marca Krajowej Administracji Skarbowej. Jak będzie ona funkcjonować, skoro urzędnicy nie wykonujš instrukcji płynšcych z Ministerstwa Finansów?

Zachowanie polskich urzędników tym bardziej budzi mój gniew, bo dopiero co wróciłem z Australii. Widziałem tam, jak dobre efekty przynosi solidna współpraca urzędników, polityków i przedsiębiorców. Sytuacja, w której wszystkie strony traktujš rozwój gospodarki jako fundament państwa powoduje, że zyskujš jego obywatele.

Codziennie zbieramy dowody na to, że zakuta mentalnoœć polskich urzędników to największa przeszkoda na drodze wzrostu zamożnoœci naszego społeczeństwa. Jeœli polska przedsiębiorczoœć dalej będzie tracić energię i marnować potencjał na absurdalne walki z biurokracjš, to skończymy jak proszalne dziady Europy.

Albert Einstein powiedział kiedyœ, że „tylko dwie rzeczy sš nieskończone: wszechœwiat oraz ludzka głupota". Gdyby znał urzędników polskiej skarbówki, nie musiałby obarczać głupotš całego rodzaju ludzkiego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL