Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Ewa Usowicz o uldze w PIT na ksišżki

Ewa Usowicz
Fotorzepa
Niedawno znajomy opowiadał mi o nowej gałęzi produktów – atrap ksišżek. Ludzie zapełniajš całe regały czymœ, co z zewnštrz wyglšda jak ksišżka – często w pięknej, stylizowanej na starš, oprawie. A w œrodku… „pustak”! Zupełnie jak w głowach kupujšcych.

Nie chciało mi się w te atrapy wierzyć, ale jednak. Z internetu wylewa się morze możliwoœci, reklamowanych m.in. jako „ozdoba gabinetu". Gdy przeczytałam o „gustownej bibliotece", dosłownie zawyłam. Ale to był dopiero poczštek. Okazało się, że można te niby-ksišżki kupować na sztuki albo na metry. Oprawy – poczšwszy od papierowych, przez płócienne, skończywszy na skórzanych. Tłoczenia złotem i srebrem. Tytuły wszelakie, włšczajšc lepiej lub gorzej podrabiane białe kruki. No i niech ktoœ nie myœli, że pustak jest tylko pustakiem. Sprzedawcy zachwalajš jego liczne praktyczne zastosowania typu „estetyczny schowek" albo „zabudowa wnęki".

To nie jest oferta dla biedaków – raczej dla bogatych imbecyli, którzy zapełniajš atrapami swoje piękne gabinety. Ponoć na takim tle wyglšda się znacznie inteligentniej. Powodzenie takich usług wiele mówi o stanie naszego czytelnictwa i potwierdza dramatyczne wyniki badań. Aż 60 proc. Polaków w ogóle nie czyta ksišżek.

Dlatego warto, aby rzšd wsparł czytelnictwo na różne sposoby. Jeden z nich to na pewno obniżenie podatku VAT – może nabywcy atrap kupiš jednak tańszš ksišżkę. Drugi – ustawa o jednolitej cenie ksišżki, która ma ratować mniejsze księgarnie, przegrywajšce teraz z wielkimi sieciami. Mnie ogromnie podoba się pomysł wprowadzenia swoistej ulgi podatkowej na ksišżki. Możliwoœć odliczenia od dochodu kilkuset złotych rocznie wydanych na ksišżki nie byłoby specjalnym obcišżeniem dla budżetu (bo zostanie zrekompensowane m.in. wpływami z podatków dochodowych od księgarzy i wydawców), a mogłoby pobudzić czytelnictwo. Taka ulga powinna obejmować zarówno ksišżki papierowe, jak i e-booki czy czasopisma.

Ludzie majš takš naturę, że jak dostajš za darmo, to korzystajš. Potwierdza to program 500+, w którym ok. 100 złotych z każdych 500 otrzymanych wydawane jest na ksišżki i pomoce edukacyjne. Z pewnoœciš wiele osób skorzystałoby również z ulgi na ksišżki. Ci, którzy lubiš czytać, bardzo się ucieszš. A ci, którzy nie lubiš, ale uważajš, że „trzeba brać, gdy państwo daje" – może sprezentujš ksišżkę komuœ innemu. Mielibyœmy wtedy trochę mniej – zarówno atrap, jak i imbecyli.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL