Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Usowicz: czy PiS przejmie Sšd Najwyższy?

Ewa Usowicz
Fotorzepa
50 posłów pod wodzš Arkadiusza Mularczyka, który właœnie wstšpił do PiS wnioskuje o zbadanie legalnoœci wyboru I prezes Sšdu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

Argumentujš m.in., że dwojga kandydatów na prezesa SN nie przedstawiono wówczas prezydentowi w formie uchwały, a sam tryb wyboru normuje tylko regulamin, w dodatku nigdzie nieopublikowany. To, rzecz jasna, szukanie prawnej dziury w całym, bo takie zasady wyboru obowišzujš od wielu lat i nikt ich (łšcznie z PiS za poprzednich rzšdów) nie kwestionował. Po prostu potrzebna była akcja odwetowa w wojnie podjazdowej PiS z sędziowskimi elitami. Podkreœlam – elitami, bo szeregowi sędziowie, wbrew temu, co głosi partia rzšdzšca, nie sš zajęci głównie kradzieżami pendrive'ów i spodni, ale próbujš jakoœ „przerobić" rosnšce stosy spraw w sšdach.

W czwartkowej rozgrywce PiS postanowił pokazać, że skoro Sšd Najwyższy będzie badał, czy legalnie wybrana została prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, to – proszę bardzo – Trybunał zbada, czy aby legalnie wybrano prezes Gersdorf. Może to być tylko wbijanie jej szpili, szczególnie po ostatnich wypowiedziach prezes, ale równie dobrze poczštek większej akcji zmierzajšcej do odwołania Małgorzaty Gersdorf. Już teraz posłowie PiS mówiš o tym, że unieważnienie wyboru prezes SN skutkowałoby nieważnoœciš podejmowanych przez niš decyzji, a może i orzeczeń. Specjalnym problemem nie byłoby też zapewne ustawowe skrócenie kadencji prezesa SN (obecna upływa w 2020 roku).

Czy po przejęciu Trybunału Konstytucyjnego PiS zamierza zrobić to samo z Sšdem Najwyższym, jako głównym siedliskiem „bandy kolesi"? Nie można tego wykluczyć. Trzeba jednak powiedzieć, że w tej wojnie konfrontacyjnš postawę prezentuje nie tylko partia rzšdzšca, ale i sędziowie. Kontestujš praktycznie wszystkie zmiany płynšce z resortu sprawiedliwoœci, nie proponujšc nic w zamian. Nie dopuszczajš w ogóle możliwoœci, że z władzš, jakakolwiek by była, trzeba rozmawiać, bo ta tworzy regulacje dotyczšce wszystkich. W efekcie dochodzi tylko do eskalacji konfliktu.

,Akurat Sšd Najwyższy jest tš instytucjš, której, jak mało komu, wypada formułować konstruktywne wnioski w imieniu sędziów. Polityczne kopanie po kostkach nie powinno mieć tu miejsca. Tymczasem pani prezes Gersdorf mówi, że Jarosław Kaczyński „to był zawsze polityk, który burzy", a filozofia PiS polega na „rzšdzeniu przez strach". Kategorycznie stwierdza, że nastšpił koniec demokratycznego państwa prawa, a sędziowie powinni z obecnš władzš walczyć, choć „nie ma walki bez ofiar" (również takich, jak pozbawienie urzędu). Przy okazji wywołuje wœciekłoœć tysięcy Polaków, mówišc, że za 10 tys. zł brutto można dobrze żyć tylko na prowincji.

W Sšdzie Najwyższym nastroje nie sš ostatnimi czasy dobre. Sędziowie sš przekonani, że obecna władza „coœ im zrobi", ale jeszcze nie wiedzš co... Jednak skšdinšd wiem, że wcale nie wszyscy podzielajš bojowy nastrój pani prezes. Jedno jest pewne: w wojnie PiS – sędziowie przydałby się wreszcie jakiœ rozejm. Inaczej, wczeœniej czy póŸniej, wszyscy oberwiemy rykoszetem.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL