Święta stawka i święte krowy - komentuje Jolanta Ojczyk

aktualizacja: 01.03.2017, 19:15
Jolanta Ojczyk
Jolanta Ojczyk
Foto: Fotorzepa

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) nie ma wątpliwości, że ustawowa stawka godzinowa jest święta i nie można jej obniżać.

REDAKCJA POLECA
14.03.2017
Brak 13 zł za godzinę na umowie zleceniu to nie zawsze wykroczenie
01.03.2017
Umowy cywilnoprawne: przedsiębiorcy zapłacą 13 zł za godzinę
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

Wraz z ZUS chce zmusić do uczciwości 20 proc. firm, które zatrudnionym na zlecenie nie płacą 13 zł za godzinę. I bardzo dobrze, bo wyższa płaca to nie tylko grubszy portfel, ale i wyższe świadczenia, np. na zwolnieniu lekarskim czy urlopie macierzyńskim. Co ciekawe, w ściganiu nieuczciwych pomaga Solidarność, która uruchomiła internetowy formularz do zgłaszania pracodawców płacących za mało. Informacje przekazuje właściwemu oddziałowi PIP, a ta śle do firmy kontrolę.

Przypomniałam sobie od razu rozmowę z przewodniczącym jednego ze związków zawodowych. Kilka lat temu twierdził, że PIP trzeba zlikwidować, bo z jej kontroli nic nie wynika – inspektorzy trzymają stronę pracodawców, z którymi dobrze się znają, więc gdy w papierach wszystko się zgadza, firma unika kłopotów. A tak zwykle jest w sprawie stawki godzinowej. Na papierze kelnerka jest przedstawicielem handlowym, a sprzątaczka pracuje cztery godziny, choć w firmie jest od 8 do 20. Co gorsza, przewodniczący przekonywał mnie, że kwestionowanie pracy takiego inspektora nie ma sensu, bo skargę zwykle rozpatruje jego kolega. Jednym słowem, szkoda pieniędzy na taką świętą krowę, która nie dość, że nie pomoże, to jeszcze zaszkodzi. Po takiej kontroli pracownik ma bowiem zwykle kłopoty. Jeżeli więc kontrole PIP mają zadziałać, to muszą być prowadzone z głową. Gdy świętej stawki będą pilnować święte krowy, nie wróżę PIP świetlanej przyszłości.

POLECAMY

KOMENTARZE