Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Zawodnik ma prawo do rywalizacji - komentuje Hubert Radke

Adobe Stock
Organizacje sportowe nie mogš zawłaszczać rynku, bo nie tylko ograniczajš sportowcom możliwoœci zarobkowe, ale też pozbawiajš kibiców szans na œledzenie różnych form zawodów – pisze Hubert Radke.

Ostatni miesišc 2017 r. przyniósł długo oczekiwane w œrodowisku sportowym rozstrzygnięcie prawne. Zostało ono ze szczególnym aplauzem przyjęte przez zawodników, albowiem ochrony ich praw – czy w zasadzie wolnoœci – bezpoœrednio dotyczy. Komisja Europejska uznała, że Międzynarodowa Federacja Łyżwiarska (ISU) – zarzšdzajšca łyżwiarstwem w skali œwiatowej i sprawujšca władzę nad narodowymi zwišzkami – ustanawiajšc reguły umożliwiajšce nakładanie surowych sankcji na zawodników poszukujšcych możliwoœci rywalizacji w zawodach, które nie sš przez ISU autoryzowane, działa niezgodnie z prawem konkurencji UE. W ten sposób zaakcentowane zostało, iż autonomia organizacji sportowych nie jest absolutna, nie mogš one nadużywać pozycji dominujšcej wynikajšcej z przynależnoœci do monopolistycznych struktur Ruchu Olimpijskiego, a ich jednostronnie ustanawiane i egzekwowane regulacje nie pozostajš poza zakresem oceny obowišzujšcego prawa.

Pozbawieni możliwoœci wykonywania zawodu

W 2014 r. dwaj medaliœci mistrzostw œwiata i igrzysk olimpijskich, holenderscy łyżwiarze szybcy – Mark Tuitert i Niels Kerstholt – złożyli skargę dotyczšcš naruszenia unijnego prawa konkurencji do KE, kiedy zmuszeni zostali pod groŸbš dożywotniej dyskwalifikacji ze strony ISU do wycofania się z lukratywnych zawodów łyżwiarskich w Dubaju. Wczeœniej organizatorzy zawodów – prywatne przedsiębiorstwo z Korei Południowej – poszukiwali porozumienia z ISU, by uzyskać autoryzację dla organizowanej rywalizacji. Nie uzyskali aprobaty ze strony włodarzy œwiatowego łyżwiarstwa, którzy wskazywali na rzekome powišzania przedsiębiorstwa z ulokowanymi w Azji bukmacherami.

W rezultacie wszyscy łyżwiarze, którzy zdecydowaliby się na udział w tych „nielegalnych" z punktu widzenia ISU zawodach, utraciliby możliwoœć brania udziału w igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach œwiata. Holendrzy uznali, że regulacje ISU naruszajš ich wolnoœć do podejmowania rywalizacji sportowej, a œciœlej ich prawo do wykonywania zawodu. W liœcie otwartym, przygotowanym pod hasłem „Chance to Compete", skierowanym do europejskiej komisarz do spraw konkurencji Margrethe Vestager, napisali: „Sport dla nas to coœ więcej niż aktywnoœć zwišzana z wypoczynkiem. To jest nasz zawód. Pracujemy w sektorze gospodarki, który jest œciœle regulowany przez międzynarodowe federacje sportowe. Najczęœciej ich regulacje oderwane sš od interesów tych, dla których zostały stworzone: zawodników".

Skarga oparta została na twierdzeniu, iż umiejscowiona w regułach ISU sankcja dożywotniego zakazu udziału w zawodach nie może być uznawana za praktykę akceptowalnš w œwietle unijnych unormowań antymonopolowych. Uwzględniajšc specyfikę sportu, UE konsekwentnie uznaje, że reguły sportowe pozostajš zgodne z unijnym prawem konkurencji, jeżeli służš prawowitemu celowi oraz pozostajš przy tym niezbędne i proporcjonalne do jego osišgnięcia.

Nadużywanie monopolu nie do obrony

Łyżwiarze wskazali, że reguły ISU, tworzšc praktycznie niemożliwš do przezwyciężenia barierę wejœcia na rynek organizatorów zawodów łyżwiarskich, służš wyłšcznie ochronie interesów gospodarczych ISU, nie zaœ ochronie prawidłowoœci przebiegu rywalizacji sportowej. Tym samym wolnoœci gospodarcze zawodników pragnšcych uczestniczyć w niezależnej od ISU rywalizacji sportowej sš ograniczone, bo pozbawieni zostali dodatkowych Ÿródeł dochodu.

Komisja Europejska 5 paŸdziernika 2015 r. otworzyła formalnie postępowanie dotyczšce naruszenia prawa konkurencji. Niemal rok póŸniej, 27 wrzeœnia 2016 r., poinformowała ISU o swoim wstępny stanowisku wskazujšcym na antykonkurencyjny charakter i nielegalnoœć badanych regulacji. Natomiast ponad dwa lata od wszczęcia postępowania, 8 grudnia 2017 r., zapadła decyzja przyznajšca rację holenderskim łyżwiarzom i nakazujšca ISU zaprzestanie nielegalnych działań.

Ogłaszajšc decyzję wskazujšcš na naruszenie unijnego prawa konkurencji, komisarz Vestager podkreœliła: „Międzynarodowe organizacje sportowe odgrywajš ważnš rolę w karierach zawodników – chroniš ich zdrowie i bezpieczeństwo oraz zapewniajš integralnoœć współzawodnictwa. Niemniej jednak, surowe sankcje, jakie ISU nakłada na łyżwiarzy, służš także ochronie ich własnych interesów ekonomicznych i uniemożliwiajš innym podmiotom organizowanie własnych zawodów".

W ten sposób Komisja Europejska doceniła wyjštkowš rolę organizacji sportowych jako podmiotów ustanawiajšcych reguły gry i standardy postępowania w danym sporcie oraz czuwajšcych nad ich egzekwowaniem. Nie zakwestionowała fundamentów europejskiego (społecznego) modelu sportu, gdzie organizowanie współzawodnictwa sportowego odbywa się w ramach piramidalnej struktury organizacyjnej, w myœl zasady jeden sport – jedna federacja.

Zaakcentowano jednak, iż organizacje sportowe nie majš prawa swojej wyjštkowej roli nadużywać, w szczególnoœci w celu ochrony ich interesów gospodarczych. Nie mogš też zawłaszczać sportowego rynku. Takie działania szkodzš zarówno zawodnikom, ograniczajšc ich możliwoœci zarobkowe, jak i podmiotom organizujšcym konkurencyjne zawody sportowe, faktycznie uniemożliwiajšc im prowadzenie działalnoœci gospodarczej. Ograniczajšc rozwój alternatywnej rywalizacji sportowej, organizacje pozbawiajš kibiców możliwoœci œledzenia zróżnicowanych form rywalizacji.

Komisja wyznaczyła ISU termin 90 dni na zaprzestanie nieuczciwych działań poprzez usunięcie lub modyfikację bezprawnych reguł sportowych oraz powstrzymanie się od ustanawiania reguł o podobnym efekcie w przyszłoœci. W szczególnoœci Komisja zwróciła ISU uwagę, by ta nie nakładała czy groziła nakładaniem sankcji na zawodników, którzy uczestniczš w zawodach niestwarzajšcych zagrożeń dla prawowitych celów sportu, wszelkie zaœ reguły służšce autoryzowaniu zawodów sportowych winny być oparte na obiektywnych, transparentnych i niedyskryminujšcych kryteriach.

Kamień milowy w walce sportowców

Ostatnimi czasy łyżwiarstwo szybkie stało się sportem, na którego płaszczyŸnie toczy się najbardziej zażarta walka o prawa zawodników. Wspomnieć należy opisywanš i wcišż trwajšcš batalię prawnš Pechstein, która zmobilizowała globalne œrodowisko sportowe do dyskusji nad reformami arbitrażu sportowego. Również implikacje niniejszej sprawy posiadajš generalny charakter i wykraczajš daleko poza wyłšcznie jeden sport. Wszakże problem nadużywania monopolu przez federacje sportowe obecny jest w wielu innych sportach, czego najlepszym odzwierciedleniem może być kolejny czekajšcy na rozstrzygnięcie przez Komisję Europejskš konflikt o podobnym charakterze między Międzynarodowš Federacjš Koszykówki FIBA a niezależnym organizatorem rozgrywek koszykarskich Euroligš. W tym względzie znamienne pozostaje ostrzeżenie komisarz Vestager, mobilizujšce obydwie strony konfliktu do konstruktywnego dialogu i szybkiego rozstrzygnięcia sporu. Konflikt ten bowiem oparty na kulturze monopolu w sporcie przynosi szkodę przede wszystkim koszykarzom, uniemożliwiajšc im wybór zawodów sportowych, w których chcš rywalizować ,oraz uczestniczenie w rozgrywkach reprezentacji narodowych.

W tym wszystkim chodzi o sposób, w jaki sport powinien być organizowany i zarzšdzany w przyszłoœci. Mimo że organizacje tworzšce ruch olimpijski zażarcie broniš dotychczasowego sposobu zarzšdzania sportem – czego najlepszym dowodem sš wypowiedzi przewodniczšcego MKOl Thomasa Bacha otwarcie krytykujšce dyskutowane rozstrzygnięcie jako rzekomo zagrażajšce społecznym wartoœciom sportu – nie powinno ulegać wštpliwoœci, że współczesny sport nie może być organizowany w drodze jednostronnego dyktatu, w szczególnoœci bez uwzględnienia fundamentalnych interesów zawodników. Komisja Europejska wielokrotnie zwracała uwagę, iż warunkiem niezbędnym do tego, by sport mógł spełniać swoje społeczne funkcje jest uwzględnienie praw zawodników w procesie zarzšdzania poprzez podjęcie przez organizacje sportowe dialogu społecznego i negocjacji zbiorowych, nie zaœ poprzez jednostronne dyktowanie warunków, w jakich rywalizacja ma być prowadzona.

Rozstrzygnięcie w sprawie Tuiterta i Kerstholta uznać należy za kamień milowy w trwajšcej od wielu lat walce sportowców o ich prawo do wolnego wyboru rywalizacji sportowej i realizowania się w swojej profesji. Kończšc, warto sięgnšć do wypowiedzi komisarz Vestager, która zapytana tuż po ogłoszeniu decyzji, dlaczego rozstrzygnięcie w sprawie tak małego kalibru gospodarczego w porównaniu z innymi rozpatrywanymi przez Komisję – chociażby w sprawie Google'a czy Microsoftu – ogłoszone zostało w tak samo podniosłej atmosferze, odpowiedziała: – Gdyż chodzi tutaj o prawa podmiotowe zawodników, a to jest kwestia zasadnicza!

Autor jest specjalistš z zakresu prawa sportowego w Kancelarii Adwokackiej Radke i doktorantem UMK. W przeszłoœci był zawodowym koszykarzem, reprezentantem Polski.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL