4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Z jednej strony jest zadowolenie – przecież większość mieszkańców miasta czy dzielnicy ma prawo uznać, że nie chce głośnego świętowania dokonywanych w środku nocy zakupów. Ma też prawo woleć, by ulice w okolicach sklepów sprzedających alkohol nie zmieniały się w otwarte bary pod rozgwieżdżonym niebem, ani w miejsca awantur lub całodobowych popisów wokalnych i oratorskich (z jakąkolwiek stratą dla kultury ludowej by się to wiązało). Z drugiej strony padają argumenty na temat strat, które może ponieść lokalny biznes (zwłaszcza małe sklepiki sprzedające piwo i mocniejsze trunki). Strat, które poniesie konsument, nie mogąc od czasu do czasu kupić czegoś potrzebnego (bez sprzedaży alkoholu całodobowa praca wielu sklepów straci sens). No i strat, które poniesie budżet skutkiem przeniesienia się nocnej sprzedaży alkoholu do rzutkiej, acz unikającej płacenia podatków, części sektora prywatnego.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Sztuczna inteligencja to nowa, cyfrowa wersja paradoksu Jevonsa. Tak jak efektywność energetyczna w XIX i XX wie...
Stary kontynent ma szansę się odrodzić, ale musi podjąć decyzję, że jej konstrukcja musi być nakierowana na przy...
Czy można sobie wyobrazić, że Wielka Brytania wróci kiedyś do Unii Europejskiej? Póki co szans na to raczej nie ma.
Niewykorzystanie instrumentu SAFE oznacza zwiększenie kosztów zakupu uzbrojenia o kilkadziesiąt miliardów złotyc...