Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Jasiński był zbyt niezależny

Wojciech Jasiński
Rzeczpospolita, Robert Gardziński
Były już prezes PKN Orlen nie angażował koncernu w projekty nie zwišzane z podstawowym biznesem grupy. Czarę goryczy mogły przelać miliardowe wydatki zaplanowane w Czechach.

Odwołanie trzech członków zarzšdu PKN Orlen, z szeœciu dotychczas urzędujšcych, w tym prezesa Wojciecha Jasińskiego i wiceprezesa Mirosława Kochalskiego, to prawdziwe trzęsienie ziemi w płockim koncernie. Jego wstępem było pištkowe walne zgromadzenie spółki, podczas którego udziałowcy odwołali z funkcji szefowej rady nadzorczej Annę Sarotę i powołali na jej miejsce Izabelę Felczak-Poturnickš. Ponadto odwołano dwóch innych członków rady i powołano trzech nowych.

Szczególnie dużym zaskoczeniem wydaje się odwołanie Jasińskiego, zwłaszcza jeœli przeanalizuje się jego dotychczasowš, politycznš karierę i silne umocowanie we władzach PiS. Od 1992 r. do 1997 r. zajmował stanowiska dyrektorskie w NIK (w latach 1992-1995 prezesem tej instytucji był Lech Kaczyński). Od wrzeœnia 2000 r. do lipca 2001 r. Jasiński pełnił funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwoœci. Z kolei od lutego 2006 r. do listopada 2007 r. piastował stanowisko ministra skarbu w rzšdach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Przez wiele lat był posłem PiS. Na stanowisku prezesa PKN Orlen zastšpił Jacka Krawca, który tę funkcję pełnił od wrzeœnia 2008 r. do grudnia 2015 r.

Za szefostwa Jasińskiego płocki koncern, w przeciwieństwie do innych firm kontrolowanych przez Skarb Państwa, nie był włšczany w duże polityczne projekty. Chodzi chociażby o uczestnictwo w inicjatywach zwišzanych z ratowaniem polskiego górnictwa węgla kamiennego, czy nabywanie aktywów energetycznych lub innych nie zwišzanych z podstawowš działalnoœciš państwowych firm.

Jasińskiemu przypisywane jest też rozwišzanie problemów, jakie nabrzmiały wokół litewskiej rafinerii w Możejkach. Podpisanie porozumienia z tamtejszymi kolejami rozwišzało wieloletni spór dotyczšcy m.in. opłat pobieranych za przewozy paliw. Częœć, bardziej krytycznych analityków twierdziła, że Jasiński nic nadzwyczajnego nie zrobił, ale co może ważniejsze, też nic istotnego nie zepsuł. Tak przynajmniej do poniedziałku mogło się wydawać.

Z naszych informacji wynika, że Jasiński mógł podpaœć obecnym decydentom, w tym zwłaszcza politykom własnej partii, zbytniš niezależnoœciš, której apogeum stanowiło ogłoszenie wezwania na akcje czeskiego Unipetrolu. Pod koniec ubiegłego roku PKN Orlen ogłosił, że oferuje po 380 koron za każdy walor tej firmy. Obecnie płocki koncern posiada w tym podmiocie prawie 63 proc. papierów. Zamierza jednak osišgnšć co najmniej 90-proc. udziału w kapitale. Aby zrealizować ten cel musi wydać 3,05 mld zł. Z kolei aby osišgnšć pułap 100 proc. będzie musiał zapłacić akcjonariuszom 4,2 mld zł. Zapisy już się skończyły ale ich wyników jeszcze nie ma.

Wielu ma za złe Jasińskiemu, że zamiast te pienišdze zainwestować w Polsce, wydaje je za granicš. Być może obecny zarzšd zdał siebie z tego sprawę i próbował w ostatnich dniach zmienić swojš postawę. Najlepszym tego przykładem mogły być informacje o możliwym zaangażowaniu się PKN Orlen w budowę elektorowi atomowej w Polsce.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL