Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Chróścik: Taksówkarze już wiedzš, kim jest radca prawny

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
75 proc. adwokatów chciałoby mieć możliwoœć pracy na etacie – mówi dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, Włodzimierz Chróœcik.

Rz: Kieruje pan największš w kraju izbš samorzšdu prawników, liczšcš 12 tysięcy członków. Do niedawna żartowano, że na potrzeby jej walnego zgromadzenia trzeba by wynajšć Stadion Narodowy. Podobno w tym roku to już nie będzie żart?

Włodzimierz Chróœcik: Jest nas nawet więcej, bo z aplikantami ok. 14 tys. Rzeczywiœcie, w lutym zamierzamy przeprowadzić na tym stadionie zebrania rejonowe, czyli wybory delegatów na zgromadzenie Izby. Jest to po prostu jedno z nielicznych miejsc w stolicy, w którym da się zorganizować przedsięwzięcie na takš skalę. Ale nie będziemy obradować na trybunach areny głównej (œmiech). Stadion z powodzeniem pełni bowiem funkcje nie tylko sportowe, ale i kongresowe.

Warszawskie œrodowisko radców jest doœć zróżnicowane. W jakich formach dziœ pracujš radcowie ze stołecznej izby?

Obecnie indywidualne kancelarie prowadzi ok. 4200 radców, niemal tyle samo pracuje na etatach. Około 600 wykonuje zawód w ramach spółek. Obserwujemy wzrost zatrudnienia na etatach. Jeszcze kilka lat temu w takiej formie pracowała jedna czwarta naszych kolegów i koleżanek, a dziœ już około połowy. To prawdopodobnie efekt ogólnej sytuacji na rynku prawniczym – umowa o pracę jest bardziej ceniona jako dajšca więcej bezpieczeństwa. Zresztš mam podobne sygnały od kolegów z Niemiec, gdzie również roœnie liczba prawników na etacie, głównie prawników firmowych, tzw. in-house lawyers.

Czy widać jakieœ namacalne efekty kampanii wizerunkowej radców?

Dziœ już żaden taksówkarz nie pyta mnie, kim jest radca prawny. A przecież to specyficzna grupa zawodowa, która zbiera opinie od społeczeństwa i sama jest na swój sposób opiniotwórcza. Zastanawiam się, czy kolejnego etapu tej kampanii nie przeprowadzić właœnie z pomocš korporacji taksówkarzy (œmiech). A mówišc bardziej poważnie – mam od naszego œrodowiska jednoznaczne sygnały, że rozpoznawalnoœć zawodu wzrosła. Nie dysponujemy statystykami, jak nasza kampania przekłada się na liczbę klientów, zresztš wštpię, aby można to było dokładnie zmierzyć.

Kampania promuje nie tylko sam zawód, ale też sposoby znajdowania profesjonalnego prawnika, m.in. przez wyszukiwarkę internetowš szukajradcy.pl. Coraz częœciej klienci przyznajš, że znaleŸli radcę prawnego, używajšc tego narzędzia.

W trakcie kampanii zanotowaliœmy 3 miliony unikalnych odsłon naszych portali, co niewštpliwie wskazuje na duże zainteresowanie usługami radców prawnych.

Kampania promowała też obrony w sprawach karnych. A czy sami radcowie chętnie zajmujš się takimi sprawami?

Jeœli chodzi o sprawy karne skarbowe, to od poczštku lipca na salach sšdowych od razu zrobiło się niebiesko (to kolor żabotu radcowskiej togi – przyp. PR). Wielu radców obsługujšcych przedsiębiorców miało dużš praktykę w tej dziedzinie, lecz nie mogło prowadzić takich spraw w sšdzie. Dziœ w naszej Izbie uprawnienia do prowadzenia spraw karnych ma około 4 tys. radców prawnych, a do prowadzenia takich spraw z urzędu zgłosiło się na razie około 500. Ilu prowadzi takie sprawy z wyboru – tego nie badaliœmy. Myœlę jednak, że już wkrótce i my, i nasi klienci, zapomnimy, że był taki czas, kiedy radca prawny nie mógł prowadzić spraw karnych.

Czy dla tych, którzy chcieliby prowadzić sprawy karne, Izba uruchomi jakiœ specjalny program szkoleń? Niejednokrotnie uczyli się oni prawa karnego dawno temu, na studiach. Chcieliby odnowić te wiedzę, a Izba organizuje szkolenia karnistyczne głównie w wšskim zakresie tematycznym.

Znam te postulaty. Na razie sytuacja się skomplikowała, ponieważ wiele wskazuje na to, że szykuje się „odwrócenie" reformy procedury karnej. Kiedy wprowadzano tę reformę, zorganizowaliœmy 120-godzinny program kompleksowych szkoleń z nowej procedury. Teraz czekamy na nowe przepisy. Niezależnie od tego, stale prowadzimy cykl szkoleń pod hasłem „wtorki z prawem karnym". Oczywiœcie, kiedy sytuacja będzie już jasna, zaoferujemy kolejne kompleksowe programy szkoleniowe z prawa karnego.

Wielu młodych prawników ma duży kłopot ze znalezieniem pracy, klientów oraz godziwego wynagrodzenia. Jak Izba ich wspiera?

Warszawa nie jest krainš mlekiem i miodem płynšcš, także na rynku usług prawnych. Młodzi radcowie prawni, wykonujšcy zawód krócej niż szeœć lat, to już niemal połowa wszystkich. Staramy się wspomóc młodszych kolegów, m.in. wydajemy dla nich specjalny poradnik zawierajšcy praktyczne informacje dotyczšce zakładania i rozwijania własnej kancelarii czy udostępniamy generator stron internetowych, z którego od jesieni 2015 r. skorzystało już ponad 300 osób.

Może szansš dla nich sš sprawy z urzędu?

Kiedyœ radcowie prawni nie chcieli się podejmować takich spraw. Dziœ mamy wielu chętnych. Zachęcamy młodych radców do prowadzenia spraw z urzędu. Może to nie jest najbardziej intratna praca, ale daje szanse na rozwijanie praktycznych umiejętnoœci i zdobycie niezbędnego doœwiadczenia.

W tym roku na aplikację zgłosiło się mniej kandydatów na radców niż w poprzednich latach. Czy sytuacja na rynku zniechęca młodych?

Sšdzę, że wynika to również z tego, że w cišgu ostatnich kilku lat na aplikację dostało się już wielu absolwentów, którym – z rożnych przyczyn – wczeœniej się nie powiodło. Pamiętam taki pierwszy rocznik, kiedy to w naszej Izbie szkoliliœmy ponad 2 tys. osób! Mniejsza liczba aplikantów też może mieć swoje dobre strony, bo łatwiej jest zorganizować zajęcia szkoleniowe. Grupy sš mniej liczne, a tym samym szkolenie jest bardziej efektywne i ma lepszy wymiar praktyczny. Obecna liczba aplikantów w Izbie warszawskiej – czyli œrednio ok. 500 na roku – pozwala nam zapewnić dobre warunki kształcenia.

Co pan sšdzi o szkoleniach dla radców i aplikantów organizowanych poza Izbš, przez indywidualne kancelarie?

Regulamin wykonywania zawodu radcy prawnego przewiduje, że przedmiotem działalnoœci kancelarii radcy prawnego oraz spółki prawniczej może być tylko œwiadczenie pomocy prawnej. Jeżeli radca prawny zajmuje się szkoleniem, to może to robić wyłšcznie poza działalnoœciš swojej kancelarii czy spółki. My zachęcamy radców prawnych do podnoszenia kwalifikacji zawodowych w ramach form szkoleniowych organizowanych przez samorzšd radcowski. Nasza Izba ma bogatš ofertę szkoleń, zarówno nieodpłatnych, jak i komercyjnych. Obejmujš one prawo krajowe i przepisy zagraniczne, odbywajš się w języku polskim i angielskim. Nasza oferta ma charakter kompleksowy i uwzględnia oczekiwania członków naszej Izby oraz zmieniajšce się warunki rynkowe. Trzeba przy tym pamiętać, że w przypadku szkoleń prowadzonych przez firmy zewnętrzne, poczšwszy od tego roku wymagana jest certyfikacja ze strony organów samorzšdu. Nasza Izba wydaje już takie certyfikaty dla zainteresowanych podmiotów – nie tylko dla kancelarii radcowskich. Wiem jednak, że wiedza o obowišzkowej certyfikacji szkoleń nie jest jeszcze powszechna.

Czy komuœ, kto takie szkolenia prowadzi bez certyfikatu, grozi postępowanie dyscyplinarne?

Tak jak powiedziałem wczeœniej – radca prawny nie może prowadzić szkoleń w ramach swojej kancelarii czy spółki. Co do innych obszarów jego działalnoœci – może podejmować takie zajęcia, które nie uchybiajš godnoœci zawodu.

Jak wyglšdajš przepływy prawników między zawodami? Samorzšd adwokatów znacznie obniżył swoje składki członkowskie, przynajmniej w stołecznej izbie. Z kolei radcowie mogš być zatrudnieni na etacie, co też jest magnesem....

Mamy w naszej Izbie bilans dodatni. Przychodzi do nas dziesięciokrotnie więcej prawników, niż odchodzi do innych zawodów prawniczych. Co miesišc œlubowanie radcowskie składa kilkunastu adwokatów. Głównym powodem dołšczania prawników do naszego zawodu nie sš bynajmniej składki – mniejsze niż w samorzšdzie adwokackim – a raczej możliwoœć wykonywania zawodu w ramach stosunku pracy. Jak wynika z badań przeprowadzonych w palestrze, aż 75 proc. adwokatów chciałoby mieć możliwoœć pracy na etacie. Zdarzało się, że radcy prawni przechodzili do zawodu notariusza, ale we wszystkich znanych mi przypadkach wrócili do zawodu radcy prawnego.

Jak w stołecznym okręgu wyglšda udział radców w systemie bezpłatnej pomocy prawnej? Podobno warszawski prawnik myœli tylko o obsłudze dużego biznesu, a nie o pomocy ubogim..

No to pana zaskoczę: w Warszawie na jedno miejsce w punkcie nieodpłatnej pomocy prawnej zgłosiło się 130 radców. Natomiast w okolicznych powiatach od kilku do kilkunastu. 61 kolegów i koleżanek podpisało umowy z powiatami dotyczšce œwiadczenia nieodpłatnej pomocy prawnej. Izba warszawska porozumiała się z adwokatami w sprawie prowadzenia większoœci tych punktów.

Może ci, którzy się zgłosili, chcš w ten sposób pozyskiwać klientów? Takie zarzuty stawiano prawnikom, którzy uczestniczyli w akcjach darmowej pomocy prawnej.

Takich akcji warszawski samorzšd zorganizował już bardzo wiele. Stale działa nasze Centrum Pomocy Prawnej Pro Bono przy placu Konstytucji. Jednak tam pomagamy tylko takim osobom, które bezspornie znajdujš się w trudnej sytuacji materialnej. Sprawdzamy to już przy pierwszym kontakcie. Jeœli ktoœ, kto chce skorzystać z darmowej pomocy prawnej, jest zamożny, to informujemy go, na jakich zasadach funkcjonujš kancelarie i spółki radcowskie i jak można znaleŸć prawnika na zasadach komercyjnych. Oczywiœcie nie wykluczam, że w ramach systemu państwowej bezpłatnej pomocy prawnej do punktów nieodpłatnej pomocy trafiš osoby, które stać na nasze usługi na zwykłych zasadach. Można przecież należeć do setki najbogatszych Polaków, ale kwalifikować się do tej pomocy choćby z racji choćby wieku albo posiadania Karty Dużej Rodziny. Zamożniejszym Polakom w ramach kampanii uœwiadamiamy, że praca profesjonalnego prawnika – oprócz specjalistycznego wykształcenia – wymaga czasu i nakładu pracy. To musi kosztować. Jednakże nie jest powiedziane, że wynagrodzenie musi iœć w tysišce złotych.

Wštpię, czy w stolicy można uzyskać poradę prawnš za 100 zł.

Wiadomo, że największe kancelarie obsługujš wielki biznes i tam rzeczywiœcie stawki mogš być wysokie. Z pewnoœciš jednak można znaleŸć radców prawnych udzielajšcych porad za 100 zł.

Za godzinę pracy, ale nie za całš poradę.

Gdy trzeba podjšć strategicznš decyzję dotyczšcš np. nieruchomoœci wartej kilkaset tysięcy złotych, to kilkaset złotych za profesjonalnš poradę nie wydaje się wygórowanš kwotš. W ten sposób klient zyskuje wiedzę, co do prawnej strony planowanej transakcji i zapewnia sobie bezpieczeństwo.

—rozmawiał Paweł Rochowicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL