Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

TK nie może ignorować obowišzujšcych ustaw

Fotorzepa, Marta Bogacz
Trybunał nie może ignorować obowišzujšcych ustaw, w tym ostatniej nowelizacji ustawy o TK.

W swojej działalnoœci może jednak pominšć częœć przepisów nowelizacji, jeszcze przed wydaniem orzeczenia co do jej konstytucyjnoœci, jeżeli pozwolš na to tzw. reguły kolizyjne. Pominięcie częœć przepisów ustawowych w procesie stosowania prawa przez wymiar sprawiedliwoœci nie jest czymœ nadzwyczajnym.

Najpoważniejszy dylemat, jaki w przestrzeni publicznej ostatnio postawiono przed Trybunałem Konstytucyjnym – przy wydawaniu orzeczeń zastosować się do ostatniej nowelizacji ustawy o TK czy orzekać na podstawie poprzedniego stanu prawnego – jest z perspektywy legalizmu pozorny. W procesie stosowania prawa wymiar sprawiedliwoœci może kierować się tylko aktualnym stanem prawnym i nie może „pominšć" nowej regulacji ustawowej, jeżeli nie wynika to wprost z jej treœci.

Wbrew jednakże częœci wygłaszanych publicznie poglšdów, wcale nie musi oznaczać to koniecznoœci zastosowania wszystkich norm prawnych, jakie niesie za sobš nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Argumentacja jakoby każda ustawa korzysta z domniemania konstytucyjnoœci a zatem każda norma prawna w niej zawarta powinna być bezwzględnie i w całoœci zastosowana, stanowiłaby w istocie zaprzeczenie podstawowych zasad ustroju prawnego państwa.

W skrajnych przypadkach Parlament nowelizacjš ustawy mógłby w całoœci zakazać Trybunałowi kontroli konstytucyjnoœci stanowionego prawa lub też wprowadzić czasowy zakaz takiej działalnoœci. Przy takim rozumieniu domniemania konstytucyjnoœci zwykła nowelizacja ustawy mogłaby skutecznie wygasić konstytucyjnš działalnoœć Trybunału Konstytucyjnego.

Przyjęcie takiej argumentacji pomijałoby przy tym fakt, iż taki sam obowišzek zastosowania dotyczy wszystkich innych obowišzujšcych aktów prawnych oraz wynikajšcych z nich norm. Przed wymiarem sprawiedliwoœci stawia to wcale nierzadko koniecznoœć zmierzenia się ze sprzecznoœciami zachodzšcymi pomiędzy obowišzujšcymi przepisami zawartymi w różnych obowišzujšcych aktach prawnych. Taka sytuacja nie jest czymœ niespotykanym we współczesnych systemach prawnych. W podanym powyżej przykładzie norma hipotetycznej nowelizacji ustawy, zabraniajšca kontroli konstytucyjnej prawa, pozostawałaby w ewidentnej sprzecznoœci z normš prawnš zawartš w Konstytucji, która takš kontrolę Trybunałowi nakazuje.

W sytuacji takiego konfliktu norm rozstrzygnięcie przynoszš niekiedy reguły kolizyjne, stanowišce pewien przyjęty w prawoznawstwie mechanizm ustalenia która norma powinna być zastosowana, a która pominięta. Nie jest to przy tym co do zasady kontrola konstytucyjnoœci prawa, ale jeden z etapów jego stosowania zmierzajšcy do przywrócenia spójnoœci systemu prawnego. Zastosowanie reguł kolizyjnych nie wymaga zatem uprzedniego stwierdzenia jakiejkolwiek ze wzajemnie sprzecznych norm. Celem reguł kolizyjnych jest wyeliminowanie sprzecznoœci prawa istniejšcej w danej sytuacji faktycznej. Konsekwencjš zastosowania reguł kolizyjnych nie jest stwierdzenie, że dany przepis prawa nie ma mocy obowišzujšcej, lecz uznanie iż danym układzie stanu faktycznego i prawa istnieje wzajemna sprzecznoœć okreœlonych norm prawnych, zaœ w takiej sytuacji jeden przepis prawa ma pierwszeństwo stosowania przed drugim.

Hierarchiczna reguła kolizyjna

Zadaniem Trybunału Konstytucyjnego będzie rozważenie na ile normy prawne wynikajšce z przepisów nowelizacji nie pozostajš w sprzecznoœci z innymi obowišzujšcymi przepisami. Za takie mogłyby zostać uznane te przepisy nowelizacji ustawy, które uniemożliwiajš Trybunałowi realizację dyspozycji przepisów Konstytucji. Kierunek rozstrzygnięcia w takim konflikcie wyznacza przede wszystkim hierarchiczna reguła kolizyjna wyrażona łacińskš paremiš lex superior derogat legi inferiori – „norma wyższa uchyla normę niższš".

W sytuacji 10-osobowego składu orzeczniczego Trybunału Konstytucyjnego, norma ustawowa stanowišca wymóg quorum 13 sędziów, faktycznie uniemożliwia realizację normy zawartej w art. 188 Konstytucji, stanowišcej o obowišzku orzeczniczym Trybunału Konstytucyjnego. Jest to przykład norm konfliktowych, które pozornie niesprzeczne, w pewnych okolicznoœciach nie mogš być zrealizowane jednoczeœnie.

Rzeczywisty dylemat Trybunału

Wbrew pozorom pominięcie pewnych norm prawnych zawartych w ustawie nie jest niczym nadzwyczajnym dla wymiaru sprawiedliwoœci. W konkretnych sprawach zastosowania przepisu ustawy sprzecznego z Konstytucjš zdarzało się odmówić sšdom powszechnym przy aprobacie Sšdu Najwyższego (por. uchwała Sšdu Najwyższego z 25 lipca 2003 roku, sygn. V CK 47/02). Nadmienić należy jednakże, iż takiej praktyce sprzeciwiał się sam Trybunał Konstytucyjny, podnoszšc iż sšdy powszechne takiej kompetencji do pomijania przepisów ustawowych nie majš, wskazujšc iż zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji sędziowie podlegajš „Konstytucji oraz ustawom". Możliwoœć pominięcia przepisów ustawowych przez sšdy powszechne jest możliwa wyłšcznie drogš kontroli konstytucyjnoœci przepisów ustawowych dokonanej w orzeczeniu Trybunału.

Z tego też względu rzeczywistym dylematem stojšcym przed Trybunałem jest możliwoœć zastosowania hierarchicznej reguły do kolizji norm prawnych rangi ustawowej i konstytucyjnej przed wydaniem merytorycznego orzeczenia co do konstytucyjnoœci ostatniej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. W przypadku Trybunału odmowa zastosowania przepisów ustawowych podlegajšcych pominięciu na podstawie zastosowanych reguł kolizyjnych powinna być dopuszczalna. W odróżnieniu od sšdów powszechnych, zgodnie z art. 195 ust. 1 Konstytucji, sędziowie Trybunału „podlegajš tylko Konstytucji".

Autor: Adrian Prusik, radca prawny w Kancelarii Prawa Pracy „Wojewódka i Wspólnicy" Sp.k.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL