Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Sędzia schodzi z parkietu - komentuje Wojciech Tumidalski

Fotolia.com
Czego oczekujemy od sędziów? Sprawiedliwoœci, uczciwoœci i bezstronnoœci. Dobrze więc, że do ustaw wprowadza się przepisy, które majš wzmocnić w opinii publicznej takie przekonanie.

Przykładem jest ustawowy zakaz czerpania zysku z udziałów w spółkach prawa handlowego. Jeœli takie posiada, zyski ma przekazywać na cel charytatywny lub na rachunek wskazany przez swego prezesa. Będzie mógł z nich korzystać dopiero po przejœciu w stan spoczynku.

To dobrze, bo tak realizuje się zasada, że sędziowie w orzekaniu sš niezawiœli, czyli wolni od wpływów zewnętrznych. Zarówno od innych władz, jak też od prezesa swojego sšdu, od nacisku polityków, dziennikarzy czy grup społecznych. To gwarancja, że ich werdykty nie będš podporzšdkowane niczemu poza sędziowskim sumieniem, konstytucjš i ustawami. Majš też być bezstronni i równo traktować tych, którzy przed nimi stajš.

Z tych powodów sędzia - giełdowy gracz zarabiajšcy na akcjach – to nie może brzmieć dobrze. Wszystko przecież łatwo sprawdzić, bo oœwiadczenia majštkowe sędziów sš jawne. Co jeœli procesuję się ze spółkš, której akcje ma sędzia? Oczekiwaniem minimum wobec niego byłoby wyłšczanie się z tego mojego procesu. A przecież podobne sprawy mogš się sędziom trafiać, losuje im je bowiem bezstronny komputer.

Z drugiej strony to paradoks, że ustawa ogranicza sędziom udział w giełdzie – bodaj najbardziej przejrzystej instytucji od obrotu finansami. Nawet pracownikom Giełdy Papierów Wartoœciowych nie zakazano posiadania akcji. Ustawowe zakazy wobec sędziów nie obejmš zaœ inwestycji w kruszce czy różne fundusze. Pewnie teraz niektórzy z żyłkš inwestorów tam skierujš swój wzrok.

Wprowadzona w ustawie sankcja za niewykonanie ustawowego obowišzku jest surowa – oznacza bowiem zrzeczenie się przez sędziego urzędu. Zapewne więc skłoni to sędziów majšcych akcje takich spółek do zrobienia porzšdku w stanie majštkowym. Wyœledzenie ewentualnych nieprawidłowoœci wydaje się proste, ale kilka pytań cišgle czeka na rozstrzygnięcie. Co z akcjami należšcymi do małżonków? Czy także oni muszš pozbywać się kapitału aranżujšc poœpieszne wizyty u notariuszy? Pewnie tak, bo przecież zyski sš wspólne, a sędzia będzie chciał uniknšć kłopotów. Nie dowiemy się też, na którš organizację charytatywnš sędzia przekazał pienišdze – a wielu pewnie wycišgałoby z tego wnioski o poglšdach tego sędziego. Ciekawe też jak prezes sšdu wybierze bank z kontem do wpłat zysków. I jakie prawa do tych pieniędzy będzie miał sšd, a jakie – sędziowie, zanim przejdš w stan spoczynku, gdy pienišdze trzeba będzie im oddać.

Pytania o proporcjonalnoœć sankcji i pozostałe być może stanš wkrótce przed Trybunałem Konstytucyjnym. Idę o zakład, że wyrok, jaki mógłby zapaœć w takiej sprawie trzy lata temu byłby inny niż ten, jakiego spodziewam się obecnie.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL