Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Tomasz Pietryga o decyzji KRS w sprawie asesorów

Tomasz Pietryga
Fotorzepa, Waldemar Kompala

Wtorkowa decyzja KRS, aby jeszcze raz pochylić się nad sprawš asesorów, to znak, że do głosu w radzie dochodzš gołębie. Jastrzębia szarża, blokujšca pod koniec paŸdziernika nominacje 265 asesorów, okazała się strzałem w stopę.

Nie do obrony jest bowiem skrajnie posunięty formalizm, sprowadzajšcy się do tego, że dyskusyjny brak jednego dokumentu miałby zablokować, nawet nieodwracalnie, kariery batalionu œwietnie wyszkolonych (za pienišdze podatników) młodych prawników, którzy mieli być odsieczš dla pogršżonego w zapaœci wymiaru sprawiedliwoœci.

Członkowie KRS najwyraŸniej zaczęli zdawać sobie sprawę z tego absurdu, poszukujšc wyjœcia z kłopotliwej sytuacji. Zastanówmy się jednak, czy od członków KRS należy oczekiwać politycznego wyczucia. OdpowiedŸ nie jest oczywista. W spokojnych czasach pewnie niekoniecznie. W czasach dla sšdownictwa trudnych – chyba już tak. Tego wyczucia zabrakło jednak w krytycznej sytuacji, kiedy między dwoma oœrodkami politycznymi – umiarkowanym dotšd prezydentem i radykalnym PiS – toczy się wielomiesięczny spór o to, jak głęboka ma być reforma KRS.

Formalizm rady sprawił, że prezydent znalazł się pod presjš, a do ofensywy przeszli zwolennicy radykalnych reform. I być może to właœnie decyzja KRS przerwała trwajšcy od miesięcy impas w obozie prawicy. Bo blokada asesorów nie przysporzyła radzie sojuszników – mogła jedynie utwierdzić jej oponentów w politycznych tezach, że jest wrogiem „dobrej zmiany”, a imperatywem jej działania jest nie tylko interes Temidy, ale ambicje i poglšdy jej członków. A to nie wróży dobrze temu, jak ostatecznie będzie wyglšdała reforma. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL