Michał Płociński: Jak pokonaliśmy kiboli

aktualizacja: 16.02.2017, 18:21
Foto: Fotorzepa, Dorota Nowacka

Trudno dziś uwierzyć, jak palącym problemem dawniej było chuligaństwo, które łączono głównie z piłką nożną i subkulturą tzw. kiboli. Przypomnijmy kilka faktów z zamierzchłych czasów.

REDAKCJA POLECA

Legia musiała grać przy pustych trybunach w Lidze Mistrzów. Czarę goryczy przelał bulwersujący atak warszawskich zadymiarzy na kibiców z Amsterdamu w jednym z klubów nocnych na Pradze. Wtedy– wedle popularnej opinii – rząd powiedział „dość!” i postanowił rozprawić się z tym utrapieniem raz na zawsze.

Wydawało to się wręcz niemożliwe. W końcu z problemem tym zmagał się wówczas cały świat. Różne kraje poszukiwały skutecznych rozwiązań. Anglia próbowała wyrzucić „hoolsów” ze stadionów, podwyższając ceny biletów i zamykając piłkarskie areny przed społecznym marginesem. Skutecznie, ale nie do końca! Niemcy postawiły na współpracę klubów ze środowiskami kibicowskimi i - wręcz przeciwnie – otwierały stadiony jak najszerzej. Ale i tam zdarzały się agresywne wybryki, bo wszędzie problemem zajmowano się po łebkach.

Jedynie w Polsce przyjęto rozwiązania systemowe - wprowadzano szeroką reformę edukacji. Zastanówmy się, jak wyglądałyby dziś nasze lasy (bo ustawki), ulice, bary i stadiony, gdyby do podstawy programowej z lekcji wychowania fizycznego nie wprowadzono na stałe nauki „zasad kulturalnego kibicowania”. Ostatecznym ciosem dla chuligaństwa okazały się oczywiście wykłady o „przestrzeganiu reguł w trakcie rywalizacji sportowej” oraz ćwiczenia praktyczne z „szacunku dla rywala”.

Zmiany te do dziś przypisuje się PiS. Rozmaici eksperci darli wówczas szaty, że z matematyki znika trygonometria, a na WF-ie uczniowie będą uczyć się machania pomponami (co za krótkowzroczność!). Jednak warto po latach oddać sprawiedliwość rządom Platformy Obywatelskiej.

To minister Katarzyna Hall zrewolucjonizowała podstawę programową dla klas 4-6 z wychowania fizycznego już we wrześniu 2009 roku. PiS skorzystał jedynie na tym, że to za ich rządów kulturalni i obyci absolwenci hallowskiej podstawówki dojrzeli i zasili szeregi kibicowskiej braci. Trzeba było kilku lat, by chuligani stali się wspomnieniem równie odległym jak Wandale. Trudno uwierzyć, że dawniej latami lamentowano na nieudolne państwo, bezradne wobec chuligaństwa...

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE