Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Pani premier świętuje przed kurami

PAP, Radosław Pietruszka
Pompatyczne obchodzenie kolejnych okršgłych rocznic działania rzšdu staje się niestety obyczajem polskiej polityki.

Przodowała w tym Platforma, która swe mistrzostwo osišgnęła organizujšc wizytę premiera pod hasłem „Pułtusk na pół Tuska” w połowie poprzedniej kadencji. Ale PiS nie chce być gorszy. Premiery spektaklu na 100 dni rzšdu dokonała osobiœcie pani premier, zrywajšc się w pištek przed pierwszymi kurami, by wygłosić swš mowę studniówkowš o 5:30 rano. Następnie co kilkadziesišt minut, przez cały dzień, sekwencyjnie występowali ministrowie, nawet ci, którzy nie majš się czym pochwalić.

Wymieniajšc swe sukcesy Beata Szydło oczywiœcie mówiła głównie o programie „Rodzina 500 plus”. Niestety, powoli zaczyna to przypominać pierwsze lata rzšdów Donalda Tuska, który majšc jedno osišgnięcie - boiska dla młodzieży „orliki” - chwalił się nimi bez względu na okazję.

Jedno trzeba pani premier oddać - potrafiła się przyznać do porażek, choć dopiero, gdy stały się one widoczne gołym okiem. Podatek od handlu okazał się niewypałem, choć w kampanii wyborczej PiS przekonywał, iż to jeden ze sztandarowych projektów.

Pištkowy rozrachunek Szydło był pod tym względem bardziej wiarygodny i mniej naiwny od jej jej jesiennego expose. Zapowiedziała wówczas: „Chcę powiedzieć, co przede wszystkim zrobimy w czasie pierwszych stu dni naszych rzšdów. Po pierwsze, pięćset złotych na dziecko, poczšwszy od drugiego, a w rodzinach o mniejszych dochodach od pierwszego dziecka. Dziecko to nie koszt to inwestycja. Po drugie, obniżenie wieku emerytalnego do szeœćdziesięciu lat dla kobiet i szeœćdziesięciu pięciu lat dla mężczyzn. Po trzecie, podniesienie do oœmiu tysięcy złotych kwoty wolnej od podatku. Po czwarte, bezpłatne leki od siedemdziesištego pištego roku życia. Po pište, podwyższenie minimalnej stawki godzinowej do dwunastu złotych”.

Z tych szumnych, nierealistycznych planów udało się tylko rozdać po 500 zł. Szydło szczegółowo wczoraj tłumaczyła, że dalsze projekty sš w obróbce. Ale nie jest tajemnicš, że po wydaniu ponad 17 mld zł na dzieci, rzšd nie ma pieniędzy ani na leki na seniorów, ani na podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Nota bene, PiS właœnie odrzucił projekt Platformy podnoszšcy nieopodatkowane dochody do 8 tys zł rocznie - a pani premier pohukiwała w pištek, że opozycja nie chce współpracować.

W tej sytuacji zdumiewajšce jest, że Szydło oœwiadczyła, iż od nowego roku może wejœć w życie obniżenie wieku emerytalnego. Nie tylko rzšdowi liberałowie - jak wychwalany przez Szydło wicepremier Mateusz Morawiecki - ale nawet sam autor tego projektu, prezydent Andrzej Duda, wysyłali w ostatnich dniach sygnały, że nie ma się co w tej sprawie spieszyć.

Rzucajšc datę 1 stycznia, pani premier wzięła sobie na głowę spory kłopot, bo przyszły rok i tak będzie kluczowy - i trudny - dla losów jej rzšdu. O ile w tym roku jest trochę ekstra miliardów, żeby wypłacić pienišdze na dzieci, to w przyszłym roku tak różowo nie będzie. Szydło zwišzała sobie ręce jeszcze bardziej, zapowiadajšc, że nie będzie podwyższać VAT - a to najszybsza metoda œcišgnięcia pieniędzy.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenia sto dni rzšdu - jak powiedział - „bardzo dobrze, naprawdę pięknie”. Jego zdaniem Beata Szydło radzi sobie w roli premiera „œwietnie”. Nawet jeœli w wypowiedziach Kaczyńskiego sporo jest dyplomacji, to można założyć, że na razie szefowa rzšdu ma kredyt zaufania i jeœli będš zmiany w rzšdzie, to nie na premierowskim stołku.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL