Inwestycje: jakie zyski z nieruchomości

aktualizacja: 25.07.2016, 07:05
Foto: Archiwum

Ten, kto wynajmował kiedyś lokal, wie, że bycie inwestorem wcale nie jest łatwym kawałkiem chleba.

REDAKCJA POLECA

Jeśli zestawić ze sobą tylko same liczby – zyski z lokat bankowych oraz rentowność z wynajmu mieszkania – to okaże się, że nie ma się nad czym zastanawiać. Nic, tylko inwestować w lokale na wynajem. Bo przeciętny zysk z rocznej lokaty wynosi poniżej 2 proc., a z najmu – 5 proc.

Czy jednak rzeczywiście rachunek jest taki prosty? Ten, kto wynajmował kiedyś lokal, wie, że bycie inwestorem wcale nie jest łatwym kawałkiem chleba. Po pierwsze, trzeba wiedzieć, jakie lokum kupić, aby rentowność inwestycji była jak największa. Jak radził jeden z ekspertów żyjących z wynajmu mieszkań, najlepiej wybrać skromne, tańsze w stosunku do podobnych na rynku o 15–20 proc. mieszkanie używane, do remontu, ale w dobrej lokalizacji.

Po drugie, nie należy inwestować w egzotyczne podłogi i luksusowe kafelki ani granity i szkło.

Meble też wystarczą ze średniej półki cenowej. Bo nieraz zniszczenia – gdy lokator się wyprowadzał – niosły ze sobą takie wydatki, że inwestycja przestawała być rentowna.

Po trzecie, interesu należy pilnować. Jeśli ktoś nie ma czasu, aby kontrolować nie tylko stan mieszkania, ale także wpływ należności – czynszu oraz opłat za media – musi się liczyć z problemami. Gdy najemca popadnie w kłopoty finansowe, a właściciel lokum nie zorientuje się na czas, obie strony umowy będą w tarapatach.

Po czwarte, jak mówią znawcy tematu, lokatora należy traktować jak partnera w biznesie, a nie jest jak przeciwnika. Bez emocji współpraca ułoży się lepiej.

Jeśli ktoś nie przestrzega tych zasad, lepiej niech odda lokal pod opiekę profesjonaliście. Nie każdy bowiem nadaje się do tego biznesu.





POLECAMY

KOMENTARZE