Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie z rynku

Piły poszły w ruch, tniemy, bo nam wolno

rp.pl
W wypadku wycinki drzew popadamy z jednej skrajnoœci w drugš.

Najpierw przez długie lata wszyscy bili na alarm, że prawo jest surowe, jak to możliwe, że osoba, która posadziła drzewo, nie może go bez zgody urzędnika wycišć.

Wszyscy też drżeli, że jak po cichu wytnš drzewo, to zawsze znajdzie się „życzliwy", który szepnie słówko, gdzie trzeba, i kłopoty murowane. Kary za nielegalnš wycinkę były bowiem horrendalnie wysokie.

Teraz mamy, coœmy chcieli. Możemy cišć na prywatnych posesjach od œwitu do nocy i żaden „życzliwy" nam już nie podskoczy. I co się okazuje? Otóż żadne skrajnoœci nie sš dobre.

Choć większoœć z nas wycina z głowš, to zawsze znajdzie się cwańszy od innych, który skorzysta, bo wolno.

I serce boli, kiedy piękne dorodne drzewa znikajš w ekspresowym tempie. I co z tego, że politycy zastanawiajš się, jak poprawić przepisy.

Na kolejne piękne, dorodne drzewa trzeba będzie poczekać wiele lat. Psuje się szybko, a naprawia długo. Niech więc na przyszłoœć politycy trzy razy pomyœlš, zanim wezmš się do przygotowywania przepisów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL