MDM: 110 tysięcy złotych na mieszkanie

aktualizacja: 09.01.2017, 06:23
Grażyna Błaszczak, redaktor "Rzeczpospolitej"
Grażyna Błaszczak, redaktor "Rzeczpospolitej"
Foto: ROL

Banki komercyjne, udzielające kredytów w ramach „Mieszkania dla młodych", miały gorącą linię z Bankiem Gospodarstwa Krajowego w ubiegłym tygodniu.

REDAKCJA POLECA

Zamożne rodziny wielodzietne, mające już mieszkania, mogą kupić nowe lokum z dopłatą prawie czterokrotnie wyższą niż bezdzietny singiel, który nigdy w życiu nie miał własnego "M".

Tylko w ciągu dwóch dni – 2 i 3 stycznia 2017 r. – wysłały do BGK wnioski o dopłaty na 122 mln zł. stycznia BGK potwierdził, że kwota ta przekroczyła 137 mln zł i że wpłynęło już ponad 5 tys. wniosków o dopłaty.

Skąd taka popularność programu? Pewnie stąd, że nie jest on dla biednych. Po pierwsze dlatego, że aby skorzystać z dopłaty, trzeba zaciągnąć kredyt, a więc mieć zdolność kredytową. A tej biedny nie ma.

Po za tym, co podkreśla Bartosz Turek z Open Finance, „MdM" w obecnym wydaniu preferuje zamożne rodziny wielodzietne, które – niezależnie od stanu posiadania – mogą kupić sobie nieruchomość z dopłatą prawie czterokrotnie wyższą niż bezdzietny singiel, który nigdy w życiu nie miał własnego lokum.

– Tymczasem duże i zamożne rodziny – gdy kupią mieszkanie do 85 mkw. lub 110-metrowy dom – z budżetu państwa dostaną na ten cel nawet ponad 110 tys. zł – wylicza analityk.

Nie ma nic złego w pomocy rodzinom, a szczególnie wielodzietnym, ale w tym przypadku wszyscy dopłacamy nie tym, którzy tego potrzebują najbardziej.





POLECAMY

KOMENTARZE