.Nowoczesna

Ewa Lieder z Nowoczesnej: PiS traktuje puszczę ideologicznie

Fotorzepa, Jakub Ostałowsk
W Białowieży jak w zwierciadle widać wszystkie grzechy partii rządzącej – mówi posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder.

Rzeczpospolita: Czy Puszcza Białowieska i spór o wycinkę jest kolejnym politycznym frontem?

Ewa Lieder: Po raz kolejny PiS, zamiast rozmawiać z przyrodnikami i naukowcami, traktuje sprawę ideologicznie. I mówi, że puszcza jest lewacka i libertyńska. PiS wszędzie generuje konflikty.

Dlaczego politycy Nowoczesnej pojechali w czwartek do puszczy?

Doświadczenia z tego wyjazdu bardzo nam pomogą zrozumieć, gdzie są problemy przy rozszerzaniu i powstawaniu nowych parków narodowych. Pracujemy obecnie nad ustawą o parkach. To nie była moja pierwsza wizyta w puszczy w czasie protestów. Tym razem pojechaliśmy dużą grupa, żeby na miejscu poznać opinie wszystkich zainteresowanych. Dlatego spotkaliśmy się zarówno z przedstawicielami samorządu, wójtem gminy Białowieża, dyrekcją Białowieskiego Parku Narodowego, jak i grupą ekologów.

Każdy zapewne ma swoją agendę. Na czym polegają różnice?

Potrzebna jest umowa społeczna, która zrekompensuje straty mieszkańcom i samorządom, a jednocześnie pozwoli skutecznie chronić przyrodę. Mieszkańców niepokoją ograniczenia związane z rozbudową domów, brak możliwości zbierania opału, grzybów czy jagód. Dla samorządów są to wymierne straty finansowe, bo rozszerzenie parku to utrata podatku leśnego. Ale mamy tylko jedna taką puszczę w skali Europy, dlatego jej ochrona powinna być priorytetem.

Jak na obecność polityków zareagowali ekolodzy?

Ekolodzy mile zdziwili się na nasz widok. Szczególnie że protest był dość daleko w głębi puszczy. Myślę, że widzieli nasze prawdziwe zainteresowanie wycinką. Nie obyło się bez problemów, bo straże leśna i graniczna przez godzinę potwierdzały naszą tożsamość, opóźniając wejście do lasu.

A czy nie obawiają się zaangażowania polityków w ich sprawę?

Nie próbujemy dopisać się do ich protestu. Chcemy przy pomocy innych narzędzi chronić tereny cenne przyrodniczo, dlatego zamierzamy w tej sprawie zadać pytanie w sprawach bieżących. Dlatego piszemy ustawę o parkach narodowych i bombardujemy ministra Szyszkę interpelacjami.

I jaki wyłania się obraz?

Gdy obserwuję sytuację w puszczy, widzę jak w zwierciadle wszystkie grzechy PiS. Brak poszanowania dorobku poprzedników. Ideologiczne podejście do rzeczywistości. Konflikt zamiast rozmowy. Psucie wizerunku Polski na świecie. A przecież wszyscy chcą być dumni z szacunku do przyrody w naszym kraju.

Minister Szyszko twierdzi, że puszcza jest klejnotem, a wycinka jest konieczna, żeby ją ochronić przed kornikiem. Nie ma racji?

Będąc kolejny raz na protestach, jestem pod wrażeniem zaangażowania i profesjonalizmu ekologów. Natomiast zupełnie nie wierzę w ministra Szyszkę i jego chęć uleczenia puszczy. Lex Szyszko najlepiej świadczy o tym, że traktuje on Polskę jak duży skład drewna. Sądzę, że szkody w przyrodzie przez te cztery lata będą trudniejsze do usunięcia niż skutki łamania konstytucji. A puszcza potrafiłaby sama sobie poradzić z kornikiem, tylko dłużej by to trwało.

Spodziewa się pani większego nacisku ze strony instytucji międzynarodowych w tej sprawie, zwłaszcza po deklaracji Szyszki, że puszcza jest na liście UNESCO bezprawnie?

Tak. Na sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO będzie na ten temat dyskusja i zapewne jakieś stanowisko. Ale od kiedy PiS przejmuje się takimi sprawami? Tradycyjnie zlekceważy to stanowisko. Puszcza będzie ogołocona, a opinia o Polsce coraz gorsza.

A jak ten spór odbierają mieszkańcy regionu?

Wbrew pozorom mieszkańcy ani nie pracują przy wycince, ani nie korzystają z drewna w puszczy, co potwierdza wójt Białowieży. Natomiast zamieszanie wokół puszczy może mieć negatywne skutki, takie jak zmniejszenie dochodów z turystyki. I warto wiedzieć, że już kiedyś mieszkańcom obiecano rekompensatę przy poszerzeniu parku i tej obietnicy nie dotrzymano, więc są zwyczajnie nieufni.

Czy teraz Nowoczesna będzie mocniej zaangażowana w tematy ekologiczne?

Od początku stawiamy na zieloną energię, na czyste środowisko – powietrze wolne od smogu. Złożyliśmy projekt ustawy antysmogowej – zmiany w prawie o ruchu drogowym – chodziło o ograniczenie emisji spalin w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców. Angażujemy się w zespół przyjaciół zwierząt. Ważne, by ekologia nie była tylko hasłem – to musi być realne działanie.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL