Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nowe technologie

Łódź napędzana energiš odnawialnš płynie dookoła świata

Zaœmiecenie oceanów osišgnęło punkt krytyczny – alarmujš naukowcy z pokładu „Race for Water”
AFP
ŁódŸ napędzana wyłšcznie energiš odnawialnš wyruszyła w naukowy rejs dookoła œwiata.

Z francuskiego portu Lorient w Bretanii wypłynšł katamaran „Race for Water". W cišgu pięciu lat opłynie kulę ziemskš.

– Do najodleglejszych i najpiękniejszych plaż Polinezji docierajš plastikowe opakowania po żywnoœci i kosmetykach zakupionych w Londynie, Hamburgu, Pekinie. Ludzie nie zdajš sobie sprawy, jak bardzo palšca jest to sprawa. Sytuacja jest naprawdę krytyczna. Trzeba to wreszcie zaczšć pokazywać na serio. Ten rejs właœnie temu służy – powiedział Marco Simeoni, prezes Fundacji Race for Water.

Fundacja istnieje od 2010 roku. W 2015 roku zorganizowała już rocznš ekspedycję oceanicznš, której celem było sporzšdzenie bilansu zanieczyszczenia oceanów plastikiem. Zgromadzona dokumentacja jest alarmujšca, sfilmowano wybrzeża bezludnych wysepek wyglšdajšce jak wielkomiejskie œmietniska. W lagunach z błękitnš wodš unoszš się połamane deski i plastikowe krzesełka ogrodowe.

Z niezależnie dokonywanych obserwacji Greenpeace wynika, że rocznie do oceanów trafia 5–12 mln ton plastikowych odpadów. „Szacujemy, że w oceanach na 5 kg ryb przypada kilogram plastiku, a to oznacza, że co minutę do oceanów trafia ciężarówka œmieci" – stwierdzajš autorzy raportu przygotowanego w ubiegłym roku przez fundację słynnej żeglarki Ellen MacArthur wraz z McKinsey & Company – amerykańskš spółkš zajmujšca się doradztwem w zakresie zarzšdzania strategicznego. Z raportu wynika, że jeœli nie nastšpiš zasadnicze zmiany, w 2050 roku masa plastikowych odpadów w oceanach przewyższy masę ryb.

Ekspedycja „Race for Water" ma za zadanie zwrócenie uwagi na ten problem zarówno opinii œwiatowej, jak i społecznoœci lokalnych. W rejsie uczestniczš naukowcy z Uniwersytetu Genewskiego (będš się zmieniać), którzy sporzšdzš bardzo dokładnš dokumentację stanu zatrucia oceanów. Zbadajš, do jakiego stopnia mikroczšstki plastikowe wpływajš na ekosystemy morskie.

Francuskie Stowarzyszenie Inżynierów ETIA proponuje utylizację plastikowych odpadów przez zamianę ich na energię, inżynierowie proponujš wykorzystanie w tym celu procesu pirolizy (sucha destylacja w wysokiej temperaturze), dzięki czemu odpady zostanš zamienione w gaz syntetyczny. Według obliczeń można w ten sposób uzyskiwać 1 kWh (kilowatogodzinę) w cenie 20 centymów. Naukowcy na pokładzie katamaranu sprawdzš ten pomysł.

Statek „Race for Water", który wypłynšł z portu Lorient, nie jest jednostkš nowš, nowa jest tylko nazwa. Wczeœniej nazywał się „Planet Solar". Został zbudowany w Kilonii i kosztował 15 mln euro. Wsławił się 600-dniowym całkowicie ekologicznym rejsem dookoła œwiata. Przepłynšł wówczas blisko 60 tys. km. Nie jest to mała jednostka: liczy 32 m długoœci, 16 m szerokoœci, 7 m wysokoœci, a jego wypornoœć wynosi 60 ton.

Jego ogniwa słoneczne (ogółem 38 tys.) zajmujš łšcznš  powierzchnię 537 mkw. i ważš razem 13 ton.

Przy dobrym nasłonecznieniu wytwarzajš od 500 do 600 kWh, co umożliwia poruszanie się ze stałš prędkoœciš 8 węzłów (14,5 km/h), a więc podobnie jak żaglowiec przy œrednim wietrze. Do chwili całkowitego rozładowania akumulatorów katamaran może przepłynšć 300 km. Wszystko na statku funkcjonuje dzięki energii elektrycznej uzyskiwanej ze słonecznej: silniki, windy kotwiczne, oœwietlenie kabin, ogrzewanie wody, komputery, kuchnia.

Na pomysł zbudowania słonecznego jachtu wpadł szwajcarski inżynier elektronik Raphael Domjan podczas pobytu na Islandii – był wówczas œwiadkiem potęgi promieni słonecznych, które roztopiły latem  jęzor lodowca gruboœci 500 m. Jacht zaprojektował Jens Langwasser. Budowę sfinansował niemiecki przemysłowiec Immo Stoher.

600-dniowy rejs katamaranu dookoła œwiata był popisem technologicznym, ale potem przekształcono go w pływajšce laboratorium napędzane wyłšcznie energiš słonecznš. Ma już za sobš rejs w ramach programu „PlanetSolar DeepWater". Wypłynšł z portu La Ciotat na południu Francji z czterema naukowcami z Uniwersytetu w Genewie. W tym pierwszym naukowym rejsie zadaniem nawigatora było zwracanie uwagi nie tylko na sztormy i kierunek wiatrów, ale – zwłaszcza – na nasłonecznienie na planowanej trasie. Rejs dookoła œwiata wykazał, że należy dokonywać często drobnych korekt drogi, aby jak najrzadziej opuszczać rejony nasłonecznione.

Katamaran, jeszcze jako „Planet Solar", badał oceaniczny pršd Golfsztrom; pozostawał w jego nurcie od wybrzeży Florydy, na wysokoœci Miami, do Norwegii i zawinšł do Bergen. Badacze identyfikowali strefy, z których wypływajš wody głębinowe, stajšc się motorami cyrkulacji wód oceanicznych. Wody Golfsztromu, w zetknięciu z wodami głębinowymi, zyskujš na gęstoœci i zasoleniu. Gęsta, słona woda opada na głębokoœć 2000–3500 m, gdzie zasila pršdy głębinowe płynšce na południe naszego globu. Mechanizm ten jest nie do przecenienia w kontekœcie pogody i zjawisk atmosferycznych na naszej planecie. Tymczasem jest on bardzo słabo rozpoznany.

Naukowcy badali także zagadkowe wiry oceaniczne, których œrednica waha się od kilkunastu do kilkuset kilometrów. Gdy odrywajš się od Golfsztromu, mogš  mieć bardzo duży lokalny wpływ na pogodę, ponieważ niosš dużš iloœć energii zmagazynowanej  w ciepłej wodzie.

– Podobnie jak w poprzednim rejsie także tym razem jesteœmy wyposażeni w najnowoczeœniejsze instrumenty badawcze dostarczone przez Uniwersytet w Genewie. Dysponujemy między innymi instrumentami laserowymi umożliwiajšcymi analizowanie w czasie rzeczywistym pobieranych próbek – wyjaœnia dr Jerome Kasparian. Š?

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: k.kowalski@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL