Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nowe technologie

Dla tego wózka żadne bariery nie istniejš

Wózek dla niepełnosprawnych œwietnie radzi sobie na œniegu.
materiały
Działajšcy jak słynny segway polski pojazd dla osób niepełnosprawnych umożliwia im poruszanie się w mieœcie i trudnym terenie.

Zwykły wózek z trudem pokonuje krawężniki. Jazda po kocich łbach to wyzwanie. Jakikolwiek zjazd z utwardzonej drogi to poważny problem – o ile oczywiœcie użytkownik wózka nie dysponuje parš bardzo silnych ramion.

Elektryczny wózek opracowany przez Miłosza Krawczyka, człowieka, który od 18 lat sam porusza się na wózku inwalidzkim, jest inny. Terenowy. Elektryczny. I ma dwa koła.

Na jednym z filmów zamieszczonych w sieci widać taki pojazd jeżdżšcy po œniegu na szczycie Kasprowego Wierchu. Na innych podobny jeŸdzi po piasku, trawie, pokonuje wzniesienie i nierównoœci polnej dróżki. To miejsca, do których niepełnosprawni na wózkach dotšd nie bardzo mogli dotrzeć.

– Stworzyłem ten wózek tylko z myœlš o sobie, jednak tak bardzo odmienił moje życie, że postanowiłem podzielić się nim z innymi i rozpoczšłem produkcję – mówi Krawczyk, który założył firmę Blumil zajmujšcš się składaniem takich urzšdzeń.

Balans ciałem

Wózek jest wzorowany na hulajnogach Segway. Te pojazdy jeszcze kilka lat temu były prawdziwš sensacjš na ulicach – dziœ używajš ich niekiedy ochroniarze i służby miejskie. Sš dwukołowe – koła sš ustawione obok siebie, a nie jedno za drugim jak w zwykłej hulajnodze – i majš napęd elektryczny. O to, by pojazd się nie przewrócił w tył lub w przód, dbajš żyroskopy i silniczki przy kołach. Użytkownik stoi na platformie opierajšc ręce na kierownicy.

Hulajnogš steruje się przez wychylenie całego ciała. Do przodu – i jedziemy, do tyłu – hamujemy. Wychylenie na boki pozwala skręcać.

Dokładnie tak samo działajš wózki firmy Blumil, tyle że zamiast stać, siedzi się na specjalnie zaprojektowanym foteliku. Skrócona jest również „kierownica".

– Na rynku sš wózki terenowe. Nawet takie na gšsienicach. Sš jednak tak olbrzymie, że nie byłbym w stanie wjechać do większoœci budynków – mówi Miłosz Krawczyk. – Skoro nie było odpowiedniego produktu, musiałem sam go stworzyć. Zwykłe wózki majš dwa duże koła z tyłu i dwa małe z przodu – te małe zapadajš się w trudnym terenie. W zwišzku z tym postanowiliœmy się ich pozbyć. Nasz wózek jest stabilny dzięki żyroskopom i komputerowi.

Do jazdy na segwayu trzeba się przyzwyczaić, jednak kierowanie nim jest doœć intuicyjne. Co ważne, wzorowane na nich wózki Blumil nie wymagajš do sterowania dużej siły. Akumulatory ukryte sš pod podłogš. Sam wózek względnie łatwo daje się zapakować do bagażnika samochodu.

W Polsce ok. 600 tys. osób potrzebuje wózka do poruszania się. Na œwiecie korzysta z nich 110 milionów osób. W przyszłoœci, wraz z procesami starzenia się społeczeństw krajów zamożnych, te liczby będš jeszcze rosnšć.

Taniej, ale i tak drogo

Pomysłodawcy przekonujš, że dzięki polskiej myœli technicznej i zapałowi Miłosza Krawczyka udało się stworzyć bardzo nowoczesny pojazd za niewielkš częœć ceny, jakš trzeba zapłacić za podobne urzšdzenia z Zachodu. Tam takie pojazdy kosztujš od kilkunastu do nawet 20 tys. euro.

Taniej jednak nie oznacza automatycznie, że jest całkiem tanio. Wręcz przeciwnie – wózki Blumil sš drogie – głównie za sprawš techniki stabilizacji żyroskopami. Jeden z prostszych obecnie dostępnych modeli – S3 waży 38 kilogramów zapewnia zasięg do 25 kilometrów i prędkoœć maksymalnš nie przekraczajšcš 15 kilometrów na godzinę. Kosztuje aż 6 tys. euro. Model uterenowiony to kolejny tysišc euro więcej.

Najdroższy w ofercie wózek, ważšcy 70 kilogramów i zdolny do pokonania naprawdę nierównego terenu, to wydatek ponad 11 tys. euro. Mało którego niepełnosprawnego stać na takie luksusy.

Dlatego Blumil myœli o zwiększeniu produkcji i obniżenie kosztów przez wykorzystanie efektu skali. Startup uzyskał wsparcie Inicjatywy Chivas The Venture. Majš powstać wersje tańsze i lżejsze, w tym również dla dzieci oraz dla osób starszych.

Na tym jednak nie koniec. Z takich wózków jak z segwayów mogš korzystać osoby starsze – majšce mniej siły czy problemy z poruszaniem się – do zwykłego zwiedzaniu czy zakupów. Można sobie wyobrazić wypożyczalnie takich pojazdów – bo już nie wózków dla niepełnosprawnych – nad morzem, w górach czy w atrakcyjnych turystycznie centrach miast.

ródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL