Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Sšd: w jakich godzinach można grać na pianinie w bloku

Adobe Stock
Czy umożliwianie swoim dzieciom gry na pianinie w okreœlonym przedziale czasu, zakłóca korzystanie z lokali sšsiednich ponad przeciętnš miarę – przed takim pytaniem stanęły sšdy w Gdańsku.

Syn Radosława W. (imię fikcyjne) rozpoczšł naukę gry na pianinie w 2011 r. w szkole muzycznej. Na poczštku grał od 15 do 30 minut dziennie. Czas gry ulegał wydłużeniu i w 2013 roku powinien wynosić co najmniej 1 godzinę dziennie. Chłopiec ćwiczył grę w domu najczęœciej w godzinach popołudniowych, po przyjœciu ze szkoły oraz rodziców z pracy. W weekendy i inne dni wolne od nauki szkolnej ćwiczył o różnych porach.

Terroryzowanie sšsiadów hałasem

Gra przeszkadzała innym mieszkańcom bloku. Jeden z sšsiadów wystosował do Radosława W. pismo, w którym zwrócił się o przestrzeganie regulaminu wspólnoty mieszkaniowej oraz ustawy o własnoœci lokali w zakresie immisji poœrednich, do których należš immisje dŸwiękowe zwišzane z grš na pianinie jego dziecka. Wskazał, że uprawnienia Radosława W. wynikajšce z jego prawa własnoœci do lokalu nie uzasadniajš utrudniania innym członkom korzystania ze swoich uprawnień wynikajšcych z tego samego prawa przez terroryzowanie sšsiadów hałasem, polegajšcym na niekontrolowanym muzykowaniu, zarówno w godzinach rannych, jak i póŸnych godzinach wieczornych.

W kolejnym piœmie sšsiad przedstawił Radosławowi W. zasady rozprzestrzeniania się fal dŸwiękowych oraz wskazał, że lokale mieszkalne nie sš przystosowane do muzykowania. Jak wyjaœnił, nie zmieni więc sytuacji ustawienie pianina przy œcianie przylegajšcej do mieszkania sšsiada. Przypomniał, że mieszkańcy majš prawo do odpoczynku w swoich mieszkaniach i Radosław W. powinien wzišć pod uwagę stosunki sšsiedzkie, albowiem jego prawo własnoœci nie jest absolutne.

Ostatecznie sprawa trafiła do sšdu. Radosław W. i jego żona bronili się, wskazujšc, że gra ich syna na pianinie w żadnej mierze nie może zostać uznana za zakłócenie korzystania z nieruchomoœci sšsiednich ponad przeciętnš miarę.

Sšd Okręgowy w Gdańsku ustalił na podstawie m.in. zeznań œwiadków, że grę na pianinie słychać zarówno na klatce schodowej, jak i w lokach mieszkalnych położonych w bezpoœrednim sšsiedztwie lokalu pozwanego. Z mieszkania pozwanego słychać także płacz i krzyk dzieci. - Utrudnia to możliwoœć wypoczynku mieszkańcom sšsiednich lokali, którzy przebywajš w swoich lokalach w różnych porach dnia – wskazał SO, i nakazał pozwanemu zapewnienie, aby gra na pianinie odbywała od poniedziałku do pištku od godziny 9.00 do godziny 19.00, a w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy od godziny 10.00 do godziny 18.00 - z tym, że nie będzie przekraczała trzech godziny dziennie.

W apelacji Radosław W. wskazał na sprzecznoœci w ustaleniach sšdu I instancji polegajšce na przyjęciu, iż z jednej strony zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie rzeczywistego natężenia dŸwięków w mieszkaniach powodów, z drugiej zaœ sšd ustalił, że immisje do lokali powodów przekraczajš przeciętnš miarę.

Potrzebne wiadomoœci specjalne

W orzeczeniu z 20 lipca 2017 r. Sšd Apelacyjny w Gdańsku (sygn. akt I ACa 1133/16) uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

W ocenie Sšdu Apelacyjnego, sšd pierwszej instancji w toku postępowania nie rozpoznał sprawy co do jej istoty. - Istota niniejszej sprawy polegała bowiem na dokonaniu ustaleń zmierzajšcych do odpowiedzi na pytanie, czy korzystanie przez pozwanego z lokalu mieszkalnego, polegajšce na umożliwianiu swoim dzieciom gry na pianinie w okreœlonym przedziale czasu, zakłóca korzystanie z lokali sšsiednich zamieszkałych przez powodów ponad przeciętnš miarę – wskazał Sšd Apelacyjny.

Sšd ten zwrócił jednoczeœnie uwagę, iż rozpoznanie istoty sprawy wymagało wiadomoœci specjalnych. Natomiast Sšd Okręgowy orzekł na podstawie zeznań œwiadków i stron, które nie były jednoznaczne i spójne. – Częœć osób zeznała, iż dŸwięki wydobywajšce się z mieszkania pozwanego dochodziły do ich lokali mieszkalnych, niektórzy zaœ nie słyszeli tych dŸwięków w ogóle, inni zaœ słyszeli je jedynie na korytarzu. Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Sšd I instancji nie pozwoliło na ustalenie w jakim natężeniu dŸwięki te były wytwarzane i w jakiej mierze zakłócały korzystanie z nieruchomoœci sšsiednich ponad przeciętnš miarę – wytknšł SA.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL