Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Nieruchomości

Kamienia przy Nabielaka wraca do Warszawy - decyzja Komisji Reprywatyzacyjnej

PAP, Jakub Kamiński
Budynek przy Nabielaka będzie znów komunalny. Dodatkowo handlarz roszczeń i ostatni jego właściciel Marek M. zapłaci ratuszowi 2,9 mln zł.

W piątek, 1 grudnia, komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję reprywatyzacyjną dotyczącą zwrotu razem z lokatorami kamienicy przy ul. Nabielaka 9. Odmówiła jednocześnie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego. Oznacza to, że budynek wraca do miasta. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

To kamienica symbol. Przed śmiercią mieszkała w niej Jolanta Brzeska, znana warszawska działaczka lokatorska. Została zamordowana w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach.

Kamienicę zwróci miastu Marek M. (obecnie przebywa w areszcie), znany handlarz roszczeń. Komisja weryfikacyjna nałożyła na niego obowiązek zwrotu miastu równowartości nienależnego świadczenia w kwocie ponad 2,9 mln zł.

– Marek M. kupił roszczenie do kamienicy za cenę rażąco niską, działał też w złej wierze – tłumaczył przewodniczący komisji Patryk Jaki.

To pierwsza osoba, która musi zapłacić miastu. Do tej pory komisja wydawała decyzje dotyczące zwrotu sprywatyzowanych nieruchomości, nigdy nienakładających tego rodzaju „kar".

Komisja stwierdziła też, że urzędnicy, którzy podpisali się pod decyzją reprywatyzacyjną, wyrządzili szkodę miastu. Oznacza to, że można od nich żądać odszkodowania w wysokości do 12-krotności wynagrodzenia.

Pod decyzją zwrotową podpisał się dawny współpracownik prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Kierował ratuszem po objęciu przez Kaczyńskiego urzędu prezydenta Polski, a także dwóch innych urzędników.

Zdaniem Patryka Jakiego urzędnicy nie zbadali w sposób wystarczający, czy osoby, którym zwrócono nieruchomości, to prawowici spadkobiercy.

Doszło również do rażącego naruszenia zasady prawdy obiektywnej. Urzędnicy nie zbadali bowiem, czy w przypadku budynku przy Nabielaka doszło do spełnienia jednej z przesłanek z art. 7 dekretu Bieruta, a mianowicie posiadania nieruchomości w chwili składania wniosku dekretowego. Nie przeprowadzili w tym zakresie postępowania dowodowego. Patryk Jaki podniósł również, że po reprywatyzacji sytuacja lokatorów bardzo się pogorszyła. Podniesiono im czynsz, którego nie byli w stanie regularnie płacić, co wpędziło ich w spiralę długów. Następnie występowano przeciwko nim do sądu z nakazami zapłaty oraz o eksmisję.

– Z tych powodów skutki decyzji reprywatyzacyjnej były sprzeczne z interesem społecznym – mówił w piątek Patryk Jaki.

Ogłaszając decyzję komisji, podkreślił, że kamienica przy Nabielaka po II wojnie światowej została odbudowana ze środków publicznych.

– Przejął ją nowy właściciel, niebędący pokrzywdzonym przez dekret Bieruta, a osoba, której bliscy odbudowali kamienicę w czynie społecznym, stanęła przed perspektywą eksmisji na bruk, jak to miało miejsce w przypadku Jolanty Brzeskiej – mówił Jaki.

Od decyzji stronom przysługuje odwołanie do komisji, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wcześniej komisja wydała decyzje nakazujące zwrot kamienicy m.in. przy Nowogrodzkiej 6a, Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43. W przyszłym tygodniu zajmie się kamienicą przy Noakowskiego, w której udziały miała rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL