Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Reprywatyzacja - kto otrzyma rekompensatę. Duża ustawa reprywatyzacyjna Patryka Jakiego

Patryk Jaki
Fotorzepa, Robert Gardziński
Na dużej ustawie reprywatyzacyjnej stracš Zabużanie i właœciciele firm, zyskajš dekretowcy.

Właœciciele i ich spadkobiercy, którym po II wojnie œwiatowej zabrano na terenie Warszawy nieruchomoœci, a nie złożyli wniosku dekretowego w terminie, będš mogli liczyć na rekompensatę. Projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej autorstwa Patryka Jakiego i Kamila Zaradkiewicza uderza zaœ w Zabużan oraz właœcicieli firm będšcych osobami fizycznymi i aptekarzy. I jedni, i drudzy nie dostanš rekompensat.

Kto straci, kto zyska

W pištek na stronie Ministerstwa Sprawiedliwoœci pojawił się projekt ustawy o zrekompensowaniu niektórych krzywd wyrzšdzonych osobom fizycznym w skutek przejęcia nieruchomoœci lub zabytków ruchomych przez władze komunistyczne po 1944 r. Dotyczy całej Polski i ma obowišzywać już od 1 stycznia 2018 r.

Od tego dnia przez rok dawni właœciciele oraz spadkobiercy będšcy obecnie obywatelami Polski będš mogli składać wnioski do urzędów wojewódzkich – oznacza to, że brak obywatelstwa pozbawi rekompensaty. W wypadku spadkobiercy będzie mogła to zrobić najbliższa rodzina, czyli zstępni (m.in. syn, wnuk, prawnuk), wstępni (rodzice, co jest nierealne, bo już nie żyjš) oraz małżonkowie. Projekt zabrania występowania z roszczeniami handlarzom roszczeń. Wniosków w tej sprawie nie będš mogły składać osoby prawne, np. spółki.

Z rekompensat nie będš mogły skorzystać osoby, którym nieruchomoœć zabrano na podstawie dekretu o przejęciu na własnoœć państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.

– Na podstawie tego dekretu zabierano także osobom fizycznym, nie tylko prawnym. Teraz ci ludzie nic nie otrzymajš. Dla nich jest to krzywdzšce – uważa Łukasz Bernatowcz, radca prawny.

Nowe przepisy nic nie wspominajš o dekrecie o aptekach. Oznacza to, że rodziny dawnych aptekarzy też nie majš co liczyć na rekompensaty. Nowymi przepisami mogš być również rozczarowani dawni właœciciele majštków ziemskich oraz ich spadkobiercy.

– Na rekompensatę będš mogli liczyć tylko, gdy zabrano im ziemię, dwory czy pałace z naruszeniem przepisów dekretu o reformie rolnej. Dziœ jest podobnie, ale jest jedna istotna różnica: zwrot pałacu lub dworu z parkiem można wywalczyć w sšdzie. Po wejœcie w życie ustawy reprywatyzacyjnej otrzyma się jedynie rekompensatę, od której będš potršcane przedwojenne długi hipoteczne – mówi Maciej Obrębski, adwokat specjalizujšcy się w reprywatyzacji.

Największymi przegranymi będš jednak Zabużanie. Nowe przepisy likwidujš pieniężnš formę rekompensaty, z której do tej pory korzystali. Wynosi ona obecnie 20 proc. wartoœci utraconej nieruchomoœci. Zabużanie będš mogli jedynie wystšpić o zaliczenie wartoœci nieruchomoœci pozostawionych poza obecnymi granicami RP na poczet ceny nabycia nieruchomoœci.

– To przykład działania prawa wstecz. Tego typu postępowania trwajš nierzadko ponad 10 lat. Osoby te ponoszš nieraz koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych i teraz pozbawia się ich pieniężnej rekompensaty – mówi mec. Obrębski. – Często to starsze osoby, które nie sš zainteresowane nabywaniem nieruchomoœci od SP.

Sš jednak ludzie, dla których projekt jest wygranš na loterii. Chodzi o osoby, którym zabrano nieruchomoœci na podstawie dekretu Bieruta, czyli w Warszawie. Wiele z nich nie złożyło przed laty wniosku dekretowego w terminie i dziœ nie majš szansy ani na odszkodowanie, ani zwrot. Projekt zapala im zielone œwiatło. Będš mogli składać wnioski o wypłatę rekompensaty.

Droga do pieniędzy

Zgłoszenie roszczeń jeszcze nie gwarantuje, że otrzyma się pienišdze od ręki. Procedura ma być podobna do tej, jakš przechodzš Zabużanie.

Po złożeniu wniosku i dokumentów zbada je urzšd wojewódzki. Jeżeli uzna, że rekompensata się nie należy, wojewoda wyda decyzje odmownš. Do wniosku zaakceptowanego wyda postanowienie, w którym nakaże przedstawienie operatu szacunkowego nieruchomoœci. I dopiero po przeanalizowaniu operatu wojewoda wyda decyzję potwierdzajšcš prawo do rekompensaty. Następnie w cišgu szeœciu miesięcy powinien wydać drugš decyzję w sprawie kwoty rekompensaty.

– Dotrzymanie tych terminów jest nierealne. Już teraz przy Zabużanach urzędy wydajš je z poœlizgiem – uważa mec. Bernatowicz.

Na raty

Rekompensaty majš wynosić 20 proc. wartoœci nieruchomoœci ustalanej na podstawie dziœ obowišzujšcych cen. Jeżeli dana osoba zdecyduje się na obligacje, dostanie 25 proc. wartoœci nieruchomoœci.

Rekompensata będzie wypłacane dawnym właœcicielom i spadkobiercom w ratach. Co roku Ministerstwo Finansów będzie przeznaczało okreœlonš na ten cel kwotę. Jej wysokoœć będzie zależała od stanu finansowego budżetu państwa. Autorzy projektu szacujš, że skutki uchwalenia ustawy wyniosš od 10 do 15 mld zł, rzšd Jerzego Buzka szacował, że wartoœć mienia przejętego po wojnie to 190 mld zł.

Rekompensata będzie podlegała dziedziczeniu. Jeżeli kilka osób utraciło nieruchomoœć, każda z nich otrzyma swój udział. Istnieje też możliwoœć zaliczenia rekompensaty na poczet ceny nieruchomoœci Skarbu Państwa. Chodzi o to, że jeżeli spadkobierca znalazł ciekawš ofert sprzedaży nieruchomoœci państwowej, może w ten sposób za niš zapłacić. Inna możliwoœć to zaliczenie jej na poczet opłaty za przekształcenie prawa do użytkowania wieczystego we własnoœć.

Projekt, tak jak zapowiadał Patryk Jaki, wprowadza m.in. zakaz zwrotu nieruchomoœci w naturze. Ponadto nie ma co liczyć na rekompensatę, jeżeli nieruchomoœć została zabrana pod realizację inwestycji celu publicznego i nadal jest on realizowany, np. działkę zabrano pod szpital, wybudowano go i nadal w tym miejscu funkcjonuje. Nie będzie też rekompensat np. za kamienicę, jeżeli budynek został zniszczony w trakcie wojny. Projekt przewiduje też utratę ważnoœci dekretu Bieruta dotyczšcego stolicy. Choć bowiem od jego wejœcia w życie minęło przeszło 50 lat, wcišż obowišzuje.

Powiedzieli dla „Rzeczpospolitej"

Kamil Zaradkiewicz, dyrektor Departamentu Prawa Administracyjnego w MS

Ustawa reprywatyzacyjna jest bardzo potrzebna. Sšdy nie mogš w nieskończonoœć zajmować się rozstrzyganiem prawidłowoœci decyzji, na mocy których w latach 40. i 50. władze komunistyczne odbierały ówczesnym właœcicielom nieruchomoœci. Poza tym stan obecny powoduje narastajšce ciężary dla budżetu państwa. W projekcie uwzględniamy wymagajšce kompromisu wartoœci: powinnoœć moralnš względem pokrzywdzonych w PRL, którš państwo na siebie przyjmuje za działania niesuwerennego reżimu, oraz dobro wspólne, całego społeczeństwa, które dziœ ponosi ciężar krzywd z przeszłoœci.

Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

Po drugiej wojnie œwiatowej przejęto ok. 10 tys. majštków, czyli prawie 3,5 mln ha gruntów rolnych i leœnych. Dziœ dawni właœciciele nie majš szans na ich odzyskanie ani na wypłatę odszkodowań. Dzięki przepisom reprywatyzacyjnym otrzymajš 20 proc. tego, co utracili. Stracš natomiast ci, którzy nie zdšżyli odzyskać rodzinnych dworów i pałaców. Ustawa powinna dawać wybór dawnym właœcicielom oraz spadkobiercom, czy po jej wejœciu w życie chcš kontynuować na starych zasadach postępowanie reprywatyzacyjne toczšce się w sšdzie, czy wystarczy im 20 proc. wartoœci utraconego majštku.

Jan Œpiewak, radny, lider Stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa

Cieszę się, że doczekaliœmy się w końcu projektu ustawy reprywatyzacyjnej. Jest szansa, że nastšpi definitywny koniec dekretu Bieruta, a tym samym przejmowania kamienic z lokatorami. Skończy się też złota era dla handlarzy roszczeń. Nie będš już więcej dorabiać się na cudzym nieszczęœciu. I co najważniejsze, obrót nieruchomoœciami przestanie być obarczony ryzykiem. Zniknš w końcu roszczenia do gruntów. Warszawa i inne miasta będš mogły rozwijać się, a inwestorzy przestanš się bać, że gdy pojawi się handlarz roszczeniami, stracš działkę.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL