Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Adwokat o reprywatyzacji: Państwo woli udawać, że nie ma majštków do zwrotu

Roman Nowosielski
ROL
Rozmowa | Roman Nowosielski, adwokat specjalizujšcy się w reprywatyzacji

Rz: Wiele osób, które po wojnie straciły swoje majštki, próbuje je odzyskać. Udaje się?

Roman Nowosielski: Walczš w sšdach. Niestety, szansę na wygranš majš wyłšcznie wtedy, gdy do przejęcia ich mienia doszło z naruszeniem przepisów obowišzujšcych po wojnie. W jednym z wyroków Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że władze komunistyczne zabierały dwory, pałace, majštki ziemskie na podstawie dekretu nie po to, by poprawić byt małorolnym, ale by zniszczyć klasę właœcicieli ziemskich. Uważam, że podobnie było w wypadku mieszczaństwa czy inteligencji. Majštek Polski został zbudowany dzięki powojennym grabieżom.

Mocne słowa.

Taka jest smutna prawda. Teraz trzeba oddać to, co się zabrało. Naprawić krzywdę. Tymczasem państwo od lat nie jest w stanie stworzyć przepisów reprywatyzacyjnych. Raz było blisko. Rzšd Jerzego Buzka przygotował dobrš ustawę. Przewidywała odszkodowanie w wysokoœci 50 proc. wartoœci utraconego mienia. Niestety, prezydent Aleksander Kwaœniewski jš zawetował. Ustawa trafiła do kosza. Od tej pory nie udało się stworzyć żadnej sensownej propozycji. W efekcie dawnym właœcicielom pozostaje tylko droga sšdowa. Nie wszyscy wygrywajš. Sprawy trwajš latami. Niektóre sš z góry na przegranej pozycji.

Sš jednak wyjštki.

To prawda. Zabużanom udało się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu wywalczyć przygotowanie przepisów, dzięki którym otrzymali pienišdze. Ale to kropla w morzu potrzeb.

W połowie wrzeœnia wejdzie w życie mała ustawa reprywatyzacyjna dotyczšca gruntów warszawskich. Czy rozwišże problem?

Absolutnie nie! Jest rażšco niesprawiedliwa. Nic nie mówi o odszkodowaniu dla dawnych właœcicieli. Przewiduje też, że w wypadku tzw. roszczeń uœpionych władze Warszawy poprzez ogłoszenia w krajowej prasie będš wzywać dawnych właœcicieli do ujawnienia się w cišgu szeœciu miesięcy, a potem ich roszczenia wygasnš. To absurd. Polacy sš na całym œwiecie. Prowadzę sprawę reprywatyzacyjnš rodziny, która w czasie drugiej wojny œwiatowej trafiła do Konga i Zimbabwe i tam została. Ktoœ, kto mieszka na drugim końcu œwiata, nie czyta polskich gazet. Ogłoszenia powinny wisieć w każdej polskiej ambasadzie na œwiecie.

Władze Warszawy zdajš sobie sprawę, że ustawa nie jest doskonała, i pracujš nad własnym projektem.

Słyszałem. Jeżeli tak faktycznie jest, to jestem pełen uznania. Mam nadzieję, że uda się stworzyć zasady, które zadowolš dawnych właœcicieli, a jednoczeœnie przetnš raz na zawsze roszczenia z dekretu Bieruta.

—rozmawiała Renata Krupa

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL