Bank da etat dłużnikowi

aktualizacja: 03.07.2017, 11:53
Foto: 123RF

Zamiast licytować mieszkania za zaległości, banki pomogą kredytobiorcom wyjść na prostą.

REDAKCJA POLECA

Już niedługo na rynku bankowym pojawi się nowa usługa, która może zmienić sytuację kredytobiorców wpadających bez swojej winy w tarapaty finansowe.

– Chcielibyśmy zmienić proces restrukturyzacji wierzytelności w bankach, tak by licytację nieruchomości i egzekucję długów przez firmę windykacyjną poprzedzała próba pomocy kredytobiorcy przez znalezienie mu odpowiedniego zatrudnienia czy np. zapewnienie opieki nad dziećmi, by dłużnik mógł skupić się na pracy – mówi „Rzeczpospolitej" Grzegorz Tokarski, prezes New Labour Market Order. – Negocjujemy już z pięcioma największymi bankami udzielającymi kredytów hipotecznych.

Podstawę do zmian w traktowaniu kredytobiorców daje ustawa o kredycie hipotecznym, która zacznie obowiązywać od 22 lipca.

– Przepisy dotyczące restrukturyzacji zadłużenia w nowej ustawie o kredycie hipotecznym są konsekwencją wdrożenia dyrektywy hipotecznej – mówi Marcin Czugan, wiceprezes zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych. – Chodzi o to, aby kredytodawcy wykazali się cierpliwością, zanim dokonają wszczęcia postępowania egzekucyjnego wobec niespłacanego kredytu hipotecznego. Ustawodawca przyjął, że jeżeli kredytobiorca spóźnia spłatę, to kredytodawca, zanim wypowie umowę, będzie musiał poinformować klienta o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia, czasowe jego zawieszenie: zmianę wysokości rat czy wydłużenie okresu spłaty. Przepis przewiduje także inne działania umożliwiające spłatę zobowiązania – tłumaczy.

Właśnie w tych „innych działaniach" szansy upatrują agencje zatrudnienia zrzeszone w Polskim Forum HR.

– Taka pomoc jest bardzo ważna. Gdy mieszkanie idzie pod młotek, to taki klient jest stracony na zawsze, nie tylko dla banku, ale także dla społeczeństwa. W Niemczech przepisy nakazują poszukiwać rozwiązań spłaty kredytu nawet przez rok – mówi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

– Ze społecznego punktu widzenia ten koncept jest bardzo interesujący – dodaje Zbigniew Bańka ze Związku Banków Polskich. – Tym bardziej że zdecydowana większość kredytobiorców wpada w tarapaty bez swojej winy.

– Przyczyny zaprzestania spłacania kredytu są bardzo różne – zauważa Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. – Mogą to być przyczyny zdrowotne, śmierć żywiciela rodziny czy utrata pracy. Do tej pory banki dawały kredytobiorcy, który bez swojej winy wpadł w tarapaty, 14 dni na restrukturyzację długów i praktycznie od razu przystępowały do licytacji nieruchomości i sprzedaży pozostałego do spłaty długu. Dotychczas na tych długach najlepiej wychodziły firmy windykacyjne, które mają kolosalne zyski z egzekucji takich wierzytelności.

POLECAMY

KOMENTARZE