Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Najwięcej transakcji jest pod koniec roku

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu
materiały
W cišgu pięciu miesięcy 2017 r. produkcja budowlano-montażowa w Polsce wzrosła o 4,5 proc., podczas gdy rok wczeœniej rynek borykał się z 12,5-proc. spadkiem. Ale czynników ryzyka nie brakuje.

Najwięksi gracze z zadowoleniem przyjęli przyspieszenie w dużych inwestycjach infrastrukturalnych, ale dostrzegajš też wiele zagrożeń dla branży.

Marże pod presjš

– Jeœli chodzi o cały 2017 r., niektórzy analitycy zakładajš nieco lepszy wynik, ale ja podtrzymuję swoje przewidywania. Powinniœmy mieć do czynienia ze wzrostem rynku o 7–8 proc., a nie kilkanaœcie. Nasza grupa będzie rosnšć trochę szybciej niż rynek – mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. Firma jest jednym z najaktywniejszych graczy w segmencie drogowym. – Kiedy na poczštku roku otwarto oferty w kilku pierwszych przetargach po długiej przerwie, okazało się, że niektóre firmy zagrały bardzo agresywnie. Nie mamy zamiaru składać ofert, które będš oznaczały poniesienie straty na kontrakcie. Mimo wszystko perspektywa jest niezła. GDDKiA ma przygotowane przetargi, tylko czekały na zatwierdzenie Krajowego Programu Drogowego. Kluczowe będzie to, jakie będš oferty cenowe w przetargach. Liczymy, że spółki odpowiedzialnie podejdš do kalkulacji, a zamawiajšcy będzie wnikliwie badał oferty – mówi Blocher.

Na koniec marca wartoœć portfela zamówień Budimeksu była rekordowa i wyniosła 9,3 mld zł. Analitycy wskazujš jednak, że nie ma szans na obronienie ubiegłorocznej rentownoœci rzędu ponad 8 proc. – Rozliczaliœmy wtedy starsze kontrakty, zawarte na bardzo dobrych warunkach i realizowane w „dołku kosztowym". Siłš rzeczy to się nie powtórzy. Dziœ obserwujemy wzrost kosztów materiałów i pracy. Paradoksalnie, nieszczęœciem jest to, że mamy boom w mieszkaniówce, na który nakłada się rosnšca aktywnoœć w inwestycjach infrastrukturalnych. W efekcie brakuje specjalistów – mówi Blocher. – Częœciowo ten niedobór uzupełniajš pracownicy zagraniczni. Likwidacja przez UE wiz dla obywateli Ukrainy spowoduje jednak pewien odpływ tej grupy z naszego rynku, szacuję go na około 20 proc. Nie jesteœmy jako kraj w stanie konkurować wynagrodzeniami z Zachodem. Należałoby stworzyć warunki, wydawać dłuższe pozwolenia na pracę. Nie tylko zresztš dla Ukraińców i nie tylko w budownictwie – dodaje.

Czy w nowych kontraktach marże mogš być lepsze? – W dużej mierze zależy to od samych firm i poziomu składanych ofert cenowych – dotyczy to nie tylko dróg, ale wszelkich kontraktów budowlanych – ocenia Blocher.

Blocher zaznacza, że Budimex będzie się skupiać na zwiększaniu przychodów, by zarabiać podobne lub większe pienišdze jak wczeœniej, nawet przy niższej marży.

GroŸba spiętrzenia

Podobnie szanse i ryzyko widzi Strabag. Wartoœć portfela zamówień grupy sięga nieco ponad 5 mld zł. – Ten rok rozpoczęliœmy ze stabilnym portfelem, jednak nadal jednym z najważniejszych zadań jest pozyskiwanie dużych kontraktów – mówi Wojciech Trojanowski, członek zarzšdu Strabagu. – Od końca 2016 r. sytuacja w zakresie inwestycji infrastrukturalnych zaczęła się poprawiać. Najpierw PKP PLK rozpoczęła ogłaszanie i rozstrzyganie kontraktów kolejowych, a następnie procedury rozpoczęła GDDKiA. Pozytywnie postrzegamy wzrost inwestycji realizowanych przez samorzšdy. Pozyskaliœmy też znacznie więcej zamówień prywatnych w zakresie budownictwa ogólnego.

Obserwowany w 2016 r. zastój w rozstrzyganiu i rozpisywaniu kontraktów, który spowodował dużš konkurencję i presję na marże, rodzi także inne komplikacje.

– W mojej ocenie największym wyzwaniem w tym roku i kolejnych latach będzie spiętrzenie inwestycji kolejowych i drogowych. Już obserwujemy wzrost cen materiałów, trudnoœci z kadrš i siłš roboczš, a co za tym idzie wzrost kosztów realizacji inwestycji. To sytuacja analogiczna do tej z lat 2011–2012. Będziemy mieli trudnoœci z zatrudnieniem dobrych podwykonawców oraz spodziewamy się przeszkód logistycznych zwišzanych m.in. z zamykaniem całych linii kolejowych – mówi Trojanowski.

Opinia

Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu

Sytuacja na rynku zdecydowanie się poprawiła. W całym 2016 r. złożyliœmy w przetargach 64 oferty na łšcznš kwotę prawie 8 mld zł. W tym roku złożyliœmy już 46 ofert na około 10 mld zł. Aktualna wartoœć portfela zamówień to nieco ponad 2 mld zł. PLK na inwestycje w infrastrukturę kolejowš zabudżetowały około 66 mld zł, z czego około 20 mld zł zostało już rozdysponowanych w przetargach. Z deklaracji wynika, że do końca roku PKP PLK majš się zbliżyć do 30 mld zł. Pierwszy głód został zaspokojony, w ostatnich przetargach kolejowych startuje wyraŸnie mniej firm, a ceny kładzione na stół sš nieco wyższe – i tu rentownoœć może być wyższa niż 5 proc. To niestety wcišż nie jest poziom, który można ocenić jako naprawdę satysfakcjonujšcy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL