Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Wyrok NSA w sprawie o odmowę wykreślenia zespołu dworsko-parkowego w Kotlinie z rejestru zabytków

Fotolia
Powiat kupił dwór, nie spodziewajšc się odmowy wykreœlenia ruiny z rejestru zabytków. Odbudowa kosztowałaby 30 mln zł.

Wyrok NSA w sprawie o odmowę wykreœlenia zespołu dworsko-parkowego w Kotlinie z rejestru zabytków, dopiero co dotarł do Starostwa Powiatowego w Jarocinie. Barokowy dwór szachulcowy, z parkiem, we władaniu Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, został wpisany do rejestru w 1954 r.

Zaroœnięta ruina

W Wielkopolsce przetrwało do chwili obecnej zaledwie 200 dworów i pałaców, ale wiele to często ruiny. Taki też los spotkał dwór w Kotlinie. Spółdzielnia nie wykonywała zaleceń konserwatora zabytków, a po wybudowaniu w parku nowej siedziby — opuœciła dwór. Nadzieja na podŸwignięcie go z upadku, która pojawiła się w 2010 r., gdy stał się własnoœciš spółki „Dom Seniora" w Gołaszynie, zgasła wraz z wycofaniem się spółki. W 2011 r. cały zespół pałacowo-parkowy odkupiło od spółki Starostwo Powiatowe w Jarocinie. Dwór był już wtedy ruinš, toteż Powiat Jarociński wystšpił do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o wykreœlenie całego zespołu dworsko-parkowego z rejestru zabytków.

— Liczyliœmy, że nie będzie przeszkód. W budynku administracyjno-biurowym po RSP umieœciliœmy pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej, natomiast dwór nie nadawał się do jakiegokolwiek remontu — mówi Mirosław Drzazga, wicestarosta jarociński. — Ekspertyzy, wykonane w latach 2012—2013, stwierdzały, że stał się „zaroœniętš ruinš", która zagraża bezpieczeństwu ludzi. Większoœć œcian, strop i dach, jakiejkolwiek renowacji,

Mimo ekspertyz, minister odmówił wykreœlenia zespołu dworsko-parkowego w Kotlinie z rejestru zabytków. Powołał się na przepisy ustawy z 2003 r. o ochronie zabytków, zgodnie z którymi zły stan obiektu nie decyduje o utracie wartoœci zabytkowej. Oparł się też na opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa Narodowego, że chociaż budynek utracił wartoœci architektoniczne, nie utracił wartoœci historycznych, naukowych i zabytkowych. Możliwa jest jego odbudowa i rekonstrukcja. Kupujšc dwór, powiat zdawał sobie sprawę, że obiekt jest wpisany do rejestru zabytków, a jego stan techniczny jest zły i będzie wymagać znacznych nakładów na renowację.

Dwór nadal w rejestrze

— Obecny stan zabytków jest wynikiem różnych historycznych zaszłoœci i całych lat zaniedbań . Dzisiaj mamy stan zastany— mówi Roman Sachaj, prezes zarzšdu Fundacji Smoczy Web we Wrocławiu, zajmujšcej się m.in. zabezpieczeniem zabytków przed dalszš degradacjš. — Jeżeli ktoœ zamierza kupić zabytek, odpowiedni państwowy urzšd powinien stwierdzić, jakie ma być jego przeznaczenie, i czy nabywca ma œrodki na remont i renowację. Inaczej może się zaczšć korowód odsprzedaży, a sam zabytek,nieraz ograbiony przez kolejnych właœcicieli, będzie nadal niszczał. Do przepisów o ochronie zabytków, które sš najbardziej rygorystyczne w Europie, należaloby wprowadzić większš racjonalnoœć, i zmniejszyć koszty właœcicieli zabytków, wynikajšce z wymagań konserwatorskich.

Powiat Jarociński zaskarżył odmownš decyzję do Wojewódzkiego Sšdu Administracyjnego w Warszawie. Sšd podzielił jednak stanowisko ministra, iż mimo bardzo złego stanu technicznego, dwór w Kotlinie nie utracił wartoœci historycznych. A skoro nie nastšpiła stuprocentowa utrata wartoœci zabytkowych dworu, nie można go wykreœlić z rejestru zabytków.

W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sšdu Administracyjnego, Powiat zarzucił, że sšd i minister błędnie uznali, iż stopień zniszczenia dworu w Kotlinie nie spowodował utraty jego wartoœci historycznej i artystycznej, stanowišcych przesłankę wykreœlenia zabytku z rejestru.

NSA zgodził się jednak z wyrokiem WSA w Warszawie i oddalił skargę kasacyjnš (sygn. II OSK 2037/15). Stwierdził, że chociaż dwór uległ zniszczeniu, w ocenie konserwatorskiej zachował wartoœć zabytkowš; nie było więc podstaw do kwestionowania prawidłowoœci decyzji o odmowie skreœlenia go z rejestru zabytków.Skoro ustawa o ochronie zabytków nakazuje chronić zabytek bez względu na stan zachowania, to dopiero całkowita utrata wartoœci zabytkowych pozwala na jego wykreœlenie — orzekł NSA.

— Sytuacja stała się patowa — ocenia Mirosław Drzazga. — Dwór w Kotlinie figuruje nadal w rejestrze zabytków, ale nie pomoże mu już żaden remont. Należałoby wszystko rozebrać, łšcznie z fundamentami, i odbudować od podstaw. Ale czy wtedy byłby to nadal zabytek? No i skšd powiat miałby wzišć na to œrodki, skoro odbudowa musiałaby kosztować co najmniej 30 mln zł, podczas gdy cały budżet powiatu jarocińskiego to 70 mln zł. Nie ma też odpowiednich programów marszałkowskich czy unijnych, a i najpilniejszš społecznš potrzebš jest obecnie zabezpieczenie œrodków na standaryzację szpitala powiatowego. W tej sytuacji pozostaje jedynie sporzxšdzenie nowych ekspertyz, oceniajšcych obecny stan techniczny zabytku, aby na tej Dwór podstawie wystšpićpowtórnie do ministra kultury o wykreœlenie dworu z rejestru zabytków.

— To polityka państwa musi odpowiedzieć na pytanie, czy jesteœmy w stanie stworzyć mechanizmy, które będš ułatwiały zachowanie dziedzictwa narodowego, czy zostawiamy to wolnemu rynkowi i pasjonatom — mówi Grzegorz Kubalski ze Zwišzku Powiatów Polskich. — Czy więc będš pienišdze, czy poczekamy, aż się zawali. Chodzi jednak nie tylko o pienišdze, lecz i o racjonalne myœlenie. Czasem warto łagodzić wymogi techniczne, stawiane przez konserwatorów zabytków. Obecnie sš one niezależne od przyszłego przeznaczania obiektów zabytkowych, co zniechęca potencjalnych inwestorów. Wymagałoby to zmiany ogólnych przepisów w ustawie o ochronie zabytków.

Opinia dla „Rz"

Prof. Andrzej Piasecki, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

Œrodków na opiekę nad zabytkami jest bardzo mało, a z 80 proc. tych, które sš przyznawane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, korzysta Kraków. Ustawodawca nie powinien więc wymagać renowacji każdej ruiny. Konieczne byłoby sporzšdzenie listy priorytetów w każdym regionie. Nie ma bowiem œrodków na ratowanie i modernizację wszystkich zabytków. Obserwujemy także kurczowe trzymanie się doktrynalnego podejœcia w opiniach i zaleceniach konserwatorskich. Niejednokrotnie hamujš one rozwój, zwłaszcza w relacjach między instytucjami rzšdowymi i samorzšdowymi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL