Nieruchomości

Sądowy nakaz zapłaty za bankowy tytuł egzekucyjny

123RF
Bankowy tytuł egzekucyjny zastąpił sądowy nakaz zapłaty. Kredytobiorcom trudno bronić swoich praw.

Chodzi o art. 485 § 3 kodeksu postępowania cywilnego, który pozwala zastosować postępowanie nakazowe, najtańsze i najwygodniejsze dla banku wszczynającego sprawę. Wystarczy wyciąg z jego ksiąg. Nakaz zapłaty orzekany jest bez rozprawy i natychmiast uprawnia do zajęcia np. pensji, odwołanie zaś, tzw. zarzuty, jest sformalizowane i wymaga uiszczenia 3,75 proc. spornej kwoty, co przy kredytach może oznaczać duże sumy. Dopóki funkcjonowały BTE, banki nie korzystały z tej procedury. Po likwidacji BTE (po wyroku Trybunału Konstytucyjnego) banki przypomniały sobie o wygodnym narzędziu przewidzianym w k.p.c.

Wyrok zza biurka

Przywilej z nakazami jest dla kredytobiorców bardziej rygorystyczny niż BTE, gdyż ten musiał zawierać chociaż oświadczenie dłużnika o poddaniu się egzekucji.

– Tu nic takiego nie jest potrzebne. Bank mówi: „pan jest mi winien", i dostaje nakaz. Nakaz bankowy jest tak samo rygorystyczny jak nakaz z weksla czy z podpisanej faktury. No, ale we wskazanych przypadkach istnieje podpis klienta na dokumencie – ocenia Mariusz Korpalski, radca prawny występujący w wielu procesach frankowych.

– W ostatnim czasie wielu kredytobiorców, także frankowych, informuje, że banki obchodzą wyeliminowany przez Trybunał BTE, stosując procedurę nakazową – zwrócił uwagę MS Jan Szewczak, poseł PiS.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, potwierdza, że taki przywilej budzi wątpliwości konstytucyjne i że podjęto już w MS prace zmierzające do jego uchylenia.

– To dość oczywiste, że banki, które mają prawników i starają się ograniczyć koszty, sięgnęły po postępowania nakazowe – przyznaje Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Co potem

– Po likwidacji mocy urzędowej wyciągów bankowych, a następnie zniesieniu BTE nie ma podstaw do szczególnych uprawnień banków w postępowaniu cywilnym, zwłaszcza przeciw konsumentom – wskazuje rzecznik praw obywatelskich, który wystąpił o likwidację ułatwień dla banków.

Likwidacja kolejnego przywileju banków nie zlikwiduje jednak sporów o ich należności,.

Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej, wskazuje, że przy wyroku uchylającym BTE Trybunał stwierdził, że szczególna rola banków w gospodarce, odpowiedzialność za pieniądze deponentów mogą uzasadniać wyposażenie ich w instrumenty ułatwiające dochodzenie należności. Nie mogą być jednak tak dolegliwe dla klientów jak BTE. Należy się więc zastanowić, czy art. 485 § 3 k.p.c. nie jest takim właśnie instrumentem. W razie uchylenia go banki będą zmuszone częściej korzystać z zabezpieczenia wekslem, a to umożliwia skorzystanie z postępowania nakazowego – dodaje prezes Fronczek.

Opinia dla „Rz"

Marcin Łochowski, ?sędzia cywilny SA w Warszawie

Niewątpliwie banki mają wciąż uprzywilejowaną pozycję przed sądem, której nie da się pogodzić z zasadą równości broni. Łatwo jednak przewidzieć, co będzie, gdy postępowanie nakazowe dla banków zostanie zniesione. Zaczną wymagać od swoich klientów weksli, a te będzie trudno obalić, klient banku będzie musiał bowiem wykazywać, że bank wypełnił go niezgodnie z porozumieniem wekslowym. Spór o kolejne przywileje bankowe to zatem spór o to, jak usprawniać i uprościć sprawy, w których zwykle dług (kredyt) rzeczywiście istnieje, a w razie pomyłki wierzyciel, czyli bank ma pieniądze na to, by szkodę wynikłą z pomyłki naprawić.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL