Firmy udzielające chwilowych pożyczek pod większą kontrolą

aktualizacja: 27.03.2016, 18:00
Foto: 123RF

Nie tylko maksymalne odsetki, ale też limity pozaodsetkowych kosztów kredytów i pożyczek obowiązują od 11 marca. Nadal przedsiębiorcy pożyczającemu komuś pieniądze na zbyt duży procent grożą nawet trzy lata więzienia.

REDAKCJA POLECA

„Niezapomniane Święta Wielkanocne tylko z gotówką od (tu pada nazwa firmy)", „5 minut formalności i pieniądze są twoje", „Wymarzone wakacje z gotówką od (tu pada nazwa firmy)". Te i wiele innych reklam każdego dnia można znaleźć w radiu, telewizji, prasie, Internecie na słupie od latarni ulicznej czy elektronicznej lub pocztowej skrzynce. Firmy udzielające szybkich pożyczek gotówkowych przeżywają prawdziwy rozkwit. Spowodowane jest to między innymi wysokimi kosztami udzielanych pożyczek, a tym samym dużymi zyskami dla ich właścicieli.

Teraz firmy udzielające tzw. chwilówek nie będą już mogły liczyć na szybkie i bardzo wysokie zyski. To skutek tzw. ustawy antylichwiarskiej, która obowiązuje od 11 marca tego roku.

Limitowane pozaodsetkowe koszty kredytu

Nowe przepisy wprowadziły ograniczenia dotyczące pozaodsetkowych kosztów pożyczek i kredytów, a więc różnego rodzaju opłat i prowizji. Do tej pory przepisy limitowały jedynie odsetki od kredytów i pożyczek. Ich maksymalna wysokość wynosi dwukrotność stopy referencyjnej NBP powiększonej o 3,5 proc. Obecnie jest to 10 proc. Dla dotychczas zawieranych pożyczek nie była jednak limitowana wysokość pozaodsetkowych kosztów. Mogły one zatem wielokrotnie przewyższać naliczane odsetki. Od 11 marca 2016 r. się to zmieniło.

Zgodnie z nowymi przepisami maksymalna wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu będzie równała się sumie 25 proc. całkowitej kwoty kredytu i 30 proc. kwoty zmiennej, uzależnionej od okresu, na jaki zaciągnięta zostanie pożyczka. Ponadto, wszystkie pozaodsetkowe opłaty nie mogą przekroczyć 100 proc. całkowitej kwoty kredytu.

Nowe przepisy nakładają także na przedsiębiorców obowiązek zwrotu konsumentowi wszelkich opłat w przypadku niewypłacenia kredytu. Nawet wówczas, gdy umowa kredytu nie została zawarta, albo kwota kredytu nie została wypłacona przez kredytodawcę w terminie wskazanym w umowie.

Zmiany te są ważne dla kredytobiorców, ale też i firm udzielających szybkich pożyczek. Do tej pory bowiem wiele z nich chętnie sięgało po dodatkowe pozycje w cenniku i w ten sposób zarabiało na udzielonej pożyczce czy kredycie. Często nawet wskazywały, że całkowicie rezygnują z pobierania odsetek. Mogły sobie na to pozwolić, bowiem całość kosztów była przerzucana na dodatkowe opłaty. Od 11 marca tego roku jest to już zabronione.

Pod lupą Komisji Nadzoru Finansowego

Nowe regulacje prawne zapewne wyeliminują z rynku część firm zajmujących się udzielaniem pożyczek. Wszystko przez większe wymagania, jakie firmy pożyczkowe muszą teraz spełniać.

Od 11 marca tego roku firma udzielająca pożyczek musi posiadać co najmniej 200 tys. zł kapitału własnego. Co ważne kapitał zakładowy może być pokryty wyłącznie wkładem pieniężnym. Środki na pokrycie kapitału nie mogą pochodzić z kredytu, pożyczki, emisji obligacji lub ze źródeł nieudokumentowanych.

Dodatkowo instytucja pożyczkowa może prowadzić działalność wyłącznie w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością albo spółki akcyjnej. Członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej lub prokurentem może być wyłącznie osoba, która nie była prawomocnie skazana za przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu, obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi lub przestępstwo skarbowe.

W stosunku do firm udzielających tzw. szybkich pożyczek szersze uprawnienia przyznano również Komisji Nadzoru Finansowego. Zgodnie z nowymi regulacjami KNF otrzyma prawo do otwarcia postępowania wyjaśniającego w stosunku do firm budzących wątpliwości. Przedstawicielom Komisji łatwiej będzie też uzyskać dokumentację firmy pożyczkowej. Obowiązkiem przedstawiciela takiej firmy będzie bowiem udostępnienie wymaganych przez KNF dokumentów. Za utrudnianie postępowania firma może zostać ukarana karą nawet do 500 tys. zł.

Nadal grożą poważne sankcje

Właściciele i przedstawiciele firm zajmujących się udzielaniem kredytów i pożyczek, powinni pamiętać o tym, że jeśli nadal będą stosowali zbyt wygórowane odsetki czy opłaty pozaodsetkowe, to narażają się nie tylko na kontrole i sankcje ze strony Komisji Nadzoru Finansowego, ale także na odpowiedzialność karną.

Zgodnie bowiem z art. 304 kodeksu karnego, kto wyzyskując przymusowe położenia innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, popełnia przestępstwo. Grozi za nie do trzech lat pozbawienia wolności.

Co ważne przepisy antylichwiarskie dotyczą zarówno instytucji kredytowych i pożyczkowych, takich jak banki czy SKOK, jak również tzw. parabanków i firm udzielających tzw. chwilówek.

Ważna jest trudna sytuacja kredytobiorcy

Przymusowym położeniem jest taka sytuacja pokrzywdzonego, że jest on zmuszony do zabiegania o udzielenie mu pożyczki czy kredytu niezbędnego do ochrony zagrożonego dobra. Tak uznał Sąd Najwyższy np. w wyroku z 27 marca 2014 r. (V KK 332/13). W praktyce takim przymusowym położeniem może być np. potrzeba środków do dalszego bytu firmy i prowadzenia działalności gospodarczej. Przymusowe położenie pokrzywdzonego nie musi mieć charakteru trwałego. Może być ono nawet chwilowe.

Do pociągnięcia danej osoby do odpowiedzialności karnej z art. 304 kodeksu karnego nie wystarczy jednak samo stwierdzenie lichwiarskiego charakteru umowy pożyczki. Jak bowiem podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 28 stycznia 2010 r. (III KK 260/09) warunkiem niezbędnym tej odpowiedzialności jest ustalenie, że osoba zaciągająca pożyczkę znajdowała się w przymusowym położeniu – a więc, że dotknęły ją takie okoliczności życiowe, w tym ekonomiczne, które przesądziły o konieczności zawarcia przez nią tej umowy bez względu na stan pokrzywdzenia.

Przymusowe położenie nie może być traktowane, jako każda sytuacja pogarszająca warunki pokrzywdzonego. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w swoim wyroku z 28 sierpnia 2014 r. (II AKa 240/14) przymusowe położenie pokrzywdzonego musi być tak dalece niekorzystne, że grozić mu będzie bezpośrednio wielką dolegliwością. W wyroku tym sędziowie SA zwrócili uwagę, iż istotą przymusowego położenia jest też niezbędność uzyskania świadczenia, mającego to położenie poprawić oraz brak możliwości odwrócenia niekorzystnej sytuacji w inny sposób niż zawarcie umowy nakładającej świadczenie niewspółmierne.

Dla pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej nie ma żadnego znaczenia, czy przedsiębiorca lub firma znaleźli się w przymusowym położeniu z własnej czy cudzej winy. W toku postępowania trzeba jednak wykazać, że udzielający pożyczki miał pełną świadomość co do położenia pożyczkobiorcy, co podkreślił Sąd Najwyższy w swoim wyroku z 28 stycznia 2010 r. (III KK 260/09).

Wsparcie nie musi zostać udzielone

Przestępstwo lichwy ma charakter bezskutkowy, a więc jest tzw. przestępstwem formalnym. W praktyce oznacza to, że nie musi dojść do udzielenia pożyczki czy kredytu. Wystarczy już samo zawarcie umowy, która określa, jaka wysokość wsparcia zostanie udzielona i na jaki procent.

Jeżeli natomiast nie doszło jeszcze do zawarcia umowy, ale lichwiarz złożył propozycję udzielenia kredytu lub pożyczki i rozpoczął prowadzenie pertraktacji prowadzących do podpisania umowy, to mamy do czynienia z usiłowaniem popełnienia przestępstwa. Za takie usiłowanie grozi jednak taka sama kara, jak za dokonanie danego przestępstwa, na co jednoznacznie wskazuje art. 14 kodeksu karnego.

Do popełnienia przestępstwa lichwy nie jest też konieczne, aby sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Poprzez udzielenie niekorzystnego kredytu czy pożyczki może on np. zmierzać do doprowadzenia firmy do bankructwa i przez to wyeliminowania jej z rynku.

podstawa prawna: ustawa z 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2015 r., poz. 1357)

podstawa prawna: art. 304 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (DzU nr 88, poz. 553 ze zm.)

Co to jest instytucja pożyczkowa

Zgodnie z nowymi przepisami instytucja pożyczkowa to kredytodawca inny niż:

a) bank krajowy, bank zagraniczny, oddział banku zagranicznego, instytucja kredytowa lub oddział instytucji kredytowej w rozumieniu Prawa bankowego,

b) spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa oraz Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa,

c) podmiot, którego działalność polega na udzielaniu kredytów konsumenckich w postaci odroczenia zapłaty ceny lub wynagrodzenia na zakup oferowanych przez niego towarów i usług.

Zgodnie z nowymi przepisami pozaodsetkowe koszty kredytu – to wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową o kredyt konsumencki, z wyłączeniem odsetek.

Swoboda umów nie jest naruszona

Wprowadzenie ograniczeń w zawieraniu umów pożyczek zawierających zapisy o bardzo wysokich odsetkach czy kosztach pozaodsetkowych nie stanowi naruszenia zasady swobody działalności gospodarczej. Nawet wówczas, kiedy umowy tego typu zawierane są pomiędzy profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego. W swoim wyroku z 8 stycznia 2003 r. (II CKN 1097/00) Sąd Najwyższy wskazał, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, ale jego treść lub cel nie może sprzeciwiać się jego naturze, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Odsetki za zwłokę w wysokości 5 proc. dziennie przekraczają te granice i są swego rodzaju lichwą.

Przedsiębiorstwa muszą obniżyć swoje opłaty

Do tej pory wiele firm pożyczkowych udzielających tzw. chwilówek pobierało opłaty niższe niż przewidziane w ustawie maksymalne odsetki. Bardzo wygórowane były natomiast np. koszty związane z przedłużeniem okresu spłaty udzielonego wsparcia finansowego. Przykładowo jeden z potentatów na rynku chwilówek proponował do niedawna przy 30-dniowej pożyczce na kwotę 2 tys. zł prowizję w wysokości 320 zł. Kwota ta była niższa niż przewidziane prawem maksimum, które w tej sytuacji wynosiło 565 zł. Jeśli jednak klient chciał przedłużyć spłatę o kolejne 30 dni, to naliczana była opłata w wysokości 380 zł. Łączny koszt udzielonej pożyczki wynosił zatem 700 zł i był wyraźnie wyższy od dopuszczalnego progu. Od 11 marca 2016 r. ta i inne firmy udzielające tzw. chwilówek muszą obniżyć swoje opłaty, by zmieścić się w ustawowych limitach.

POLECAMY

KOMENTARZE